A moja Oliwka przy wypisie ze szpitala ważyła 3640, 3 dni później w czasie wizyty u lekarza miała 3950, a po kolejnym tygodniu 4400. Teraz nie wiem, bo nie mam jak jej zważyć, ale na oko to sporo jej się przybrało (noszenie na rękach jest coraz bardziej męczące).
Co do wzrostu to nie mam pojęcia, po urodzeniu miała 54 cm, teraz na pewno więcej, bo ładnie to widać po tym, jak szybko wyrasta z ciuszków.
Jak będę w tym tyg na szczepieniu to na pewno poproszę lekarza o zważenie Oliwki i zmierzenie jej.