• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze malusie problemy z Maluszkami

Też myślę ze to od krzyku bo wieczorem się nasila a przez cały dzień to się zdąży nakrzyczec aż mi uszy puchną:-D Na wszelki wypadek pryskam mu Tantum Verde to trochę znieczuli mu gardło i może przejdzie. Zęby mu dają się we znaki ale coś wybic się nie mogą a czuję je już palcami:tak:
 
reklama
a u nas inny problem, mała miala zakaz kąpieli na tydzień, jak miala zapalenie uszek, i teraz boi się kapieli, wyje jak tylko wejdziemy do łzaienki, normalnie szok, to niesamowite, że przez tak krótki okres się odzwyczaiła:baffled: nie wiem już co robić, nawet z nia wchodze do wanny ale nic nie pomaga:no:
 
Pati tylko na czas kapieli, ale tylko wtedy jak jest już na golasa:no:
od tej pory będę ją kąpać nawet chorą, no nic mam nadzięję, że jakoś z tym powalczymy, albo jak już będą upały, to zapozna się basenikiem na działce i jakoś się polubi znowu z wodą
 
Wiesz co mi sie tak teraz przypomialo ze u mojego brata coreczka miala tez taki okres...mimo ze kochala wode to jak byl czas kapieli to histeria itd...I roznych sposobow sie lapali ale nic nie dawalo....Pewnego dnia samo przteszlo,a trwalo chyba z dwa miesiace...
A pytalam czy moze przewrocila sie,albo opazyla czy cos podobnego-to mowili ze nie...Tak jak zaczela n iespodziewanie panikowac tak tez ktoregos dnia jej przeszlo...Nawet do tego stopnia ze w dzien nie mozna bylo nic o kapielach mowic bo zaraz sie rozbierala i pod prysznic pchala-hahahaha:-D
 
no my tez juz przeszlismy taki okres, ale to bylo chyba jak miala 4 czy 5 miesięcy- i też samo przeszło, więc cierpliwie będziemy czekać:) szczególnie na upalne lato;-)
 
Ell rzeczywiscie niezla zagadka. Co tez sie w tych malych glowach kryje, ze tak z dnai na dzien cos co bylo cacy jest ble..:confused:

U nas znow gluty do pasa przez co spanie i dzien do kitu:-( Kroluje haslo: trzymamy sie mamy i za zadne skarby nie puszczamy;-)
Mysle, ze to przez te n krotki wyjazd do Monterey bo choc niezle wialo to poranki na plazy a popoludnia w akwarium gdzie Julek zafascynowany byl paplaniem sie w wodzie (zimnej jak diabli!) i dotykaniem wszelkich plywajacych stworow: ryb, rozgwiazd, malz i nnych mnie nie znanych. Az mi ciarki po plecach przechodzilam jak widzialam jakie on stwory glaszcze:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry