a u nas wrócilo znowu wszystko do normy, mala przespała dwie kolejne noce, a w dzien była bardzo pogodna.. i pewnie to dzieki temu ze byla wyspana, tylko co ja zrobiłam inaczej, ze tak jest to nie mam zielonego pojecia... tak lukam na plany dnia i chyba wychodzi na to, że zmiana kapieli na 20.45 z 20.15 pomogła, albo tez to, ze w obie noce nie zrobila kupek, bo tak przez ostatni tydzien robiła po dwie kupki w nocy i byc moze to ją budziło...po raz pierwszy tez od paru dni nie plakala przy kapieli, nie wiem czy pomogło to, że w ciagu dnia dawalam ja do wanny na sucho, czy to, że dzisiaj zrobiłam bardzo letnia wodę, taka jak robilam, gdy były upały i byc moze mała była do tego przyzwyczajona.... oj sama nie wiem, oby jednak tak zostało....
a co do karmienia to u nas jest juz o niebo lepiej, mała je co 2 godziny w dzień, co karmienie przedłuzałam o 5 minut i 1,5h zrobiło sie 2h- od razu ten dzien inaczej wyglada, i jak sie rzuca przy jedzenu to odstawiam ja od razu, i czekam az sama zglodnieje, w miedzyczasie probuje ja przystawiac, jak krzyczy to odsuwam i mowie panno Otylio nie ma sprawy dbamy o linię

- ostatnio niestety mała tez czesto ulewa, ale nie mleko tylko wlasna sline- slini sie gorzej niz niejedn buldoczek ;D
a jak chodzimy na spacerki i nie chce byc w wozku, to zatrzymuje sie przy pierwszej ławce i sobie oglądamy swiat...i tak rozwiązałam problem wrzasku

) najbardziej aktywna jest na porannym spacerku, na tym popołudniowym spokojnie spi