reklama

Nasze podwójne wózki

  • Starter tematu Starter tematu Bura
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
U mnie jeżdżą tak. Rączka na wysokości daszku. Więc uwierz mi to z tyłu widzi 🙂
 

Załączniki

  • Screenshot_2021-06-18-11-14-29-05.jpg
    Screenshot_2021-06-18-11-14-29-05.jpg
    189,3 KB · Wyświetleń: 126
Co innego też dziecko takie pół roku które jeszcze nie ogarnia co się wokół niego dzieje, ja miałam to szczęście, że córci długo podobało się jeździć w gondoli, a jak miała 8 miesięcy to była zainteresowana autami, pieskami i otoczeniem, a nie mamą 😁
Mija też do 8 miesiąca w gondoli. Żeby nie to, że zaczęła siadać to by dłużej jeździła m totalnie jej gondola nie przeszkadzała. Syn. Kolei wytrzymał tylko do 4 miesiąca i to z trudem 😂
 
Dlaczego? Może być tak, że z jednej strony lepsze widoki. Np ulica ruchliwa i to z brzegu lepiej widzi 🙂 a temu drugiemu zasłania.
Lepiej popatrzeć na nudniejszą część otoczenia niż siedzisko brata czy siostry, ale to tylko moje zdanie. Każdy lubi coś innego 😊
Mojemu starszemu dziecku nie przeszkadza czy siedzi w aucie po prawej czy lewej stronie ( oczywiście z tyłu) ale lubi się pokłócić, że chce siedzieć z przodu 😁
 
Dziewczyny powiem Wam tak. U mnie dzieci z różnicą 20 miesięcy. Wózek bliźniaczy. Na początku też byłam napalona na taki gdzie dzieci są obok siebie. Dopóki nie poszłam do sklepu i nie porozmawiałam z panią. Takim szerokim wózkiem jest ciężko gdziekolwiek wjechać i się poruszać. Mówię o sklepach. Po długim namyśle i przeszukaniu połowy internetu kupiłam wózek jeden za drugim. Jestem zadowolona. Nie zamieniłabym go na inny. Oczywiście ma swoje wady, ale w ogólnym rozrachunku się sprawdza. Zanim coś kupicie, najlepiej jedzcie do sklepu obejrzeć i się "przymierzyć".
My mamy Dorjana i ma 79 cm szerokości, mieszczę się nim wszędzie. A są jeszcze węższe od naszego. Zależy jak kto woli, ja wolałam mieć na oku oboje naraz.
 
A dla mnie z kolei to z przodu siedzi jakoś nisko.. Przy samej podłodze 🙈 i patrzy na nogi ludzi 🤪 No mnie raczej nie przekonasz do swoich racji.. Jak już pisałam dla mnie jedyny plus wózka jedno za drugim, że może w niektórych miejscach łatwiej przejechać.
Ale źle to odbierasz. Ja Cię nie przekonuje. Bo każdy woli co innego. To jest mój czwarty wózek. I jak go kupowałam doskonale wiedziałam, że ma mieć np. duże budki. Mi chodzi jedynie o to, że dziecko z tyłu nie koniecznie widzi siedzisko z przodu. Zależy od wózka.
Co do braku równości absolutnie się nie zgadzam. Dla mnie "dyskryminacja" jest wtedy jak masz dwoje a kupisz lizaka jednemu. Z resztą, powiedz mi, jak się ta teoria ma do rodziców trójki? Jedno dziecko musi siedzieć np. aucie pośrodku. To znaczy, że rodzice któreś faworyzują?

Ps. Dziecko z przodu nie jedzie twarzą przy butach 🙈 żeby nie to, że syn już wózkiem nie jeździ i siedzisko w piwnicy to bym ci zrobiła zdjęcie. Jak znajdę jakieś na telefonie to podeślę 🙂
 
Wózek jeden za drugim przy dziecku rok po roku ma więcej plusów niż tylko fakt, że się wszędzie mieści. Miałam silver cross wave. Niemowlak wyżej, blisko mamy, nie musiałam się do niego schylać. Przy wysokich rodzicach ma to znaczenie. Synek z przodu niżej mógł jeździć przodem do kierunku jazdy. Mógł sam schodzić i wchodzic do wózka. Siadał kiedy chciał i biegał kiedy chciał. Przydało się to zwłaszcza wtedy, kiedy byłam zajęta maluchem. Możliwe, że przy bliźniakach byłoby inaczej.
 
reklama
Wózek jeden za drugim przy dziecku rok po roku ma więcej plusów niż tylko fakt, że się wszędzie mieści. Miałam silver cross wave. Niemowlak wyżej, blisko mamy, nie musiałam się do niego schylać. Przy wysokich rodzicach ma to znaczenie. Synek z przodu niżej mógł jeździć przodem do kierunku jazdy. Mógł sam schodzić i wchodzic do wózka. Siadał kiedy chciał i biegał kiedy chciał. Przydało się to zwłaszcza wtedy, kiedy byłam zajęta maluchem. Możliwe, że przy bliźniakach byłoby inaczej.
No tak u mnie akurat bliźniaki to może inaczej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry