Ja niestety jestem zmuszona korzystać na codzień z miejskich autobusów.
Autentyk z Torunia: Jedziemy do szkoły z kumpelą. Siedzimy na przednim siedzeniu. Tam z przodu przewaznie na okanch maja nalepki, ze to miejsce dla inwalidow albo matki z dzieckiem. No ale bylo miejsce to sobie siadamy. Na ktoryms przystanku wchodzi babcia. Miejsca dookola pelno. A ona do mojej kolezanki: "Usiaść chcę!"Kumpela musiała wstać. No to mi się też odechciało siedzieć w towarzystwie takiej pani, bo wystarczyło by kulturalnie powiedzieć "przepraszam, czy nie ustąpi mi pani miejsca". A najlpsze było w tym wszystkim to, że przejechała dosłownie jeden przystanek i wysiadła...
Inny drażliwy temat to kolejki np. na poczcie..oj raz miałam poważne starcie z jakąś babcią, bo bezczelnie się wepchała..i to nie mi tylko innej pani. I ja tylko grzecznie powiedziałam "przperaszam, ale tu jest kolejka i teraz ta pani podchodzi do okienka"...ojej ale była burza...wyobrazcie sobie, ze jakas inna obca baba na mnie z ryjem wyskoczyla, ze ja zwracam komus uwage itp. A ta biedna kobiecina, ktorej sie wepchali nie wiedziala co powiedziec..skomentowala tylko na koniec, ze zdazyla sie przyzwyczaic, ze wszedzie sie tak wpychaja i maja do ciebie jeszcze pretensje..skandal. Ja tam jestem pod tym wzfledem cieta, bo niewazne ze ktos jest starszy, kultura osobista dotyczy wszystkich, zarowno starszych jak i mlodych. I niech starsi nie wymagaja od nas kultury jak sami jej nie maja. koniec i kropka ;D