Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Agnezzz-mój własnie skończył oglądać mecz-to jego hobby a moje utrapienie :-niestety-ale teraz kończe bo mężuś mnie woła do łóżeczka-hi hi hi : ;D Pa Pa dziewuszki-dobrej nocki :laugh:
Cześć dziewczynki, ja o 22.00 to od paru dni śpię już grzecznie jak dziecko, zasypiam na stojąco prawie tak już koło 20.00 :laugh: :laugh: Moje słoneczko nie jest tym zachwycone, ale jest bardzo wyrozumiały. Śmieje się tylko że nigdy takim śpiochem nie byłam i taka "nietykalna".
Nie ma innego wyjścia, musi się przyzwyczaić. No ale jest taki słodki, jak przychodzi z pracy i pyta "jak tam mój synuś"?. A jak mu mówię, że ja jeszczse nie mogę w to uwierzyć i żeby poczekał z tymi pytaniami do wizyty u lekarza to słyszę: "ty sobie nie musisz wierzyć, ja wiem co robię, miałaś być w ciąży i jesteś". No i co ja mam mu na to powiedzieć??
ano-są słodcy
Ja też wałsnie spiochem nie jestem -co zawsze w wolnych dniach..na wczasach wakacjach bylo utrapieniem dla mojego męza..Pierwsza wstawałam -sniadanko..raz dwa prysznic..kawka..no i -Wstawaj wsatwaj..szkoda dnia!..ale mi marudził zawsze..i śmieł się, ze ja jak Napoleon-potrzebuje tylko 4 godz snu..Nieraz probował mnie złamac..do poźna siedzieliśmy..i nic..wczesnym rankiem -Pobudka!
He he dobre
Mój mężulek to taki domator, kocha rodzinę i z nią się czuje najlepiej. Ja też lubię taki styl życia, ale z atrakcjami od czasu do czasu, a tu gdzieś wyskoczyć, zaszaleć, itp.
Muszę namawiać męża na takie ekstrawagancje. To już taki typowy raczek ;D