My już po obiadku, dzisiaj poszłam na łatwiznę i zrobiłam spaghetti, nawet Kubol trochę zjadł. Buźkę ma jeszcze napuchniętą, zęby się pchają. Dzisiaj zajrzałm raz jeszcze do pyszczka i to niestety na pewno 6-ki. My zaraz wybywamy do praktikera i zbieramy się do teściów.
U nas też niestety na dworze pada i około 20 stopni. Aczkolwiek temp mi odpowiada.