Dzień doberek!!!
Ja już po kontrolnej wizycie u lekarza z dzieciakami.
Muszę się wam pochwalić ,że mój Michał wczoraj wygrał sprawę w sądzie.Pobili go 3 lata temu,leżał w szpitalu miał strzaskany nos,musieli go rekonstruować operacyjnie i hehe oni wnioskowali o oddalenie pozwu a my wyrwaliśmy od nich 1000 zł.
Co do Wigilii to u nas też jest szykowanie od rana,jest sianko pod obrusem,jest dodatkowe nakrycie dla przybysza,jest jemioła(jak uda się kupić lub zerwać z drzewa)pod sufitem i nie ma potraw mięsnych.Opłatkiem się dzielimy tylko w wigilię,a przed samą kolacją mój ojciec czyta fragment pisma świętego.Prezenty dzieci dostają po posiłku.
No i poraz któryś wam współczuję wizyt u teściowych!!!
Bietka kupne żarcie na święta,blee to jest a fuj!!!Dla mnie to czysta radość i satysfakcja,że sama mogę coś ugotować.No dzielenia się opłatkiem z teściową też bym chyba nie zniosła.
A wyobraźcie sobie mój m kończył 40-stkę 15 lipca,teściowa przyszła i powiedziała,że w poniedziałek m coś dostanie,kuźwa już od lipca minęło milion takich poniedziałków,a m nie dostał nawet starej skarpety,wrrr.
Zamienię teściową na psa,pies może być wściekły-PILNE!!!
A ja Zenka nie biorę na razie,no chyba że różdżka mi się złamie,jakem Harry Potter.O mam pomysł ja moją teściową chyba AVADA KEDAWRA!!!