Ja też jeszcze nic nie kupowałam dla maleństwa. Jak będzie chłopiec to w zasadzie prawie wszystko mam. A jeśli dziewczynka do trochę ciuszków będzie trzeba kupić. Jutro idę prywatnie na usg, takie na dobrym sprzęcie i mam nadzieję że poznam płeć maluszka. Jak będzie dziewczynka to wracając na bank zajdę do sklepu i kupię jakąś sukienusię :-)
Co do łóżeczek to my mamy i drewniane i turystyczne i jednak polecam drewniane do domowego użytku - jest po prostu dużo bardziej wygodne i dla dziecka i dla rodzica. Przede wszystkim jest regulacja wysokości, a ja nie wyobrażam sobie sięgać tak głęboko po noworodka. Wiem że są też turystyczne z regulacją wysokości, znajoma ma i to jest lipa, bo to jest jakoś tak dziwnie podwieszane, że dziecko trochę jak w mocno naciągniętym hamaku leży i nie wydaje mi się żeby to dobre dla kręgosłupa było... Turystycznego używamy tylko na wyjazdy. No i sporą wadą łóżeczek turystycznych jest ta siateczka. Mam małego alergika i on sobie trze rączkami i nóżkami o tę siateczkę i rozdrapuje skórę do krwi więc na wyjazdach tam w ogóle go w dzień nie wsadzam, a w nocy śpi w body z zaszytymi rękawami. Wiadomo - nie u każdego dziecka jest taki problem, ale nigdy nie wiadomo jak to będzie w przyszłości. Także w domu moim zdaniem lepsze jest drewniane łóżeczko, a turystyczne jest ok na wyjazdy, albo do ogródka.
My to planujemy dla drugiego maluszka kupić na początek taką małą kołyskę na kółeczkach i będzie maluszek spał przy naszym łóżku. Przemuś ma swój pokoik, ale noworodek się często budzi i nie chcemy żeby budził też przy okazji Przemka, bo wtedy to my horror będziemy mieć z dwiema syrenami w środku nocy ;-) Myślę że na pierwsze pół roku taka kołyseczka starczy, a później przeniesiemy go do Przemka pokoju.