reklama

Nasze zmartwienia

reklama
witajcie kobietki!...u mnie wszystko ok...nie martwcie sie!:)codziennie zagladam na forum ale nie zawsze mam cos do powiedzenia:)...na gg tez jeste ,ale przewaznie niewidoczna...czasmi musze sie ukrywac przed niektórymi znajomymi:):):)sa dosc meczacy:)...i tak jak ania pisała zaczełam chodzic juz do szkoły rodzenia:)
 
Piortusiowi spada temeratura tylko na godzinkę - dwie, zaczynam sie martwic...

nie ma żadnych objawów wirusa (ale ja tez nie miałam - i w sumie nie mam - boli mnie głowa i jestem rozbita) ale chyba wychodza mu następne ząbki...

jak mu do jutra nie przejdzie albo skoczy powyżej 38 to dzwonie po pediatre...

szkoda mi malucha, nie powie co go boli, nie iwem jak mu pomóc... i męczy się dzidziolek..
 
dzwoniłam juz do pediatry , powiedziała żeby dawać mu jeszcze panadol i zobaczyc bo to pewnie wirus, jak ożywa (o ożywa) po panadolu to znak że jest dobrze...

co do okładów: to niestety, ja mam bardzo żywotne i specyficzne dzidzio, nie da rady..

a o herbatce malinowej nie pomyślałam, na razie pił kisielek mojej mamy z jagódek - na rozwolnienie...
 
Kochane żegnam się z Wami...nie wiem na jak długo ale nie będzie mnie bo idę do szpitala...
Mam problemy z sercem....wczoraj zabrało mnie pogotowie...a w poniedziałek idę na oddział ginekologiczny :(
Będę mieć wszystkie badania...
Trzymajcie za Nas kciuki
 
o matko! biedactwo! będziemy trzymać kciuki i modlic się za Twoje i Twojej Dzidzi zdrówko!!! daj niekiedy jakoś znać, bo będziemy się martwić o Ciebie!!!!
 
reklama
osinka pisze:
o matko! biedactwo! będziemy trzymać kciuki i modlic się za Twoje i Twojej Dzidzi zdrówko!!! daj niekiedy jakoś znać, bo będziemy się martwić o Ciebie!!!!

Dziękuje bardzo...jak tylko wrócę do domku to napewno Wam wszystko napiszę co i jak...
Dzięki za kciukasy...napewno się przydadzą...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry