reklama

Nasze zmartwienia

reklama
jak nie mogę osiągnąć czegoś to muszę kombinować jak jedno nie działa to trzeba inaczej jak nie z jednej to z drugiej jak nie drzwiami to oknem, coś zawsze poskutkuje ::)
 
Anian, mnie też twardnieje brzuszek, kilka razy dziennie. Z tego powodu poszłam właśnie na zwolnienie, gin kazała mi dużo odpoczywać i zapisała no-spę i magnez. Powiedziała mi też, że takie twardnienie nie powinno pojawiać się więcej niż 10-13 razy na dobę, bo potem staje się już niebezpieczne (może doprowadzić do skrócenia szyjki macicy i wczesnego rozwarcia). Więc na razie łykam tabletki i sporo czasu spędzam w pozycji leżacej :)
 
Całą sobotę i niedzielę spędziłam sama. Rany ile razy ja płakałam, własciwie nie potrafię nawet powiedzieć dlaczego. Huśtawki takie miałam, że aż sama na siebie byłam zła.
 
Wczoraj jak poczułam, że brzuch twardy (tak wogóle to wydaje mi się, że on jest jednak trochę twardszy niż zwykle - tłuszczyk wsiąkło ;D) postanowiłam obijać się przez resztę dnia. I tak przeleżałam prawie cały dzionek i dziś już mnie nie boli ani nie jest twardy. W pracy normalnie byłam i dodatkowych bóli nie czułam więc postanowiłam że jak zacznie mnie znowu boleć to pójdę do ginka. A tak się wybieram za tydzień więc może nie będę musiała przyspieszać.
 
a mnie coś kłuje w brzuchu i mi niedobrze najlepiej mi jak leżę ale wtedy zasypiam dzisiaj mam jakiś letarg mózgu i wogóle zapadam w jakąś śpiączkę siedzę zawinięta w koc i padam na twarz, jak tylko sie przygarbię to mnie w brzuniu kłuje miałyście tak???????????????????
 
reklama
agao klucie w brzuszku mam od czasu do czasu ale spiaczki nie...
Czy ktos z was moze wie co mi sie nalezy po urodzeniu w Anglii?????????????????pytam juz wszedzie i nie uzyskuje normalenj odpowiedzi wrrrrr:( POMOZCIE!pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry