reklama

Nasze zwierzątkowo.

fajnie, ze myslicie tak jak my (ja i maz) :-D, bo mama mi narobila zamieszania az mialam jej dosc :baffled:

Wikasik - nasza nie chce drobiu na surowo NIJAK, nawet gdyby ja przeglodzic 2-3 dni (probowalismy :-p ), wieprzowiny na surowo podobno nie wolno (ze wzgledu na jakas chorobe, niegrozna dla ludzi a dla psow bardzo) a wolowina jest w normalnych sklepach za droga dla psa. Dlatego my jezdzimy do specjalnych "rzeznikow dla psow" i tam niedrogo dostaje sie to, co psu (przynajmniej naszemu) smakuje najbardziej: chrzastki, "flaki" (czyli te przedzoladki krowie), krowie sciegna, jagniecinie, jagniece zeberka (ubostwia, zjada w calosci) a czasem to i losia dorwiemy. Nina pochlania 0,5 kg miesa dziennie + 2 x w tygodniu warzywa + czasem kasze (kocha kasze), wiec zaopatrywanie psa w mieso jest pewnym zabiegiem logistycznym :-)
 
reklama
Mieso/kosci wieprzowe mozna, nie mozna podrobow wieprzowych.
Moj warzywa dostaje niezbyt czesto - jeden posilek w tygodniu max, a czesto 2 na 3 tyg. Do tego bialy ser, jajko - takze zmielona skorupka, kubeczni po jogurtach do wylizania, czasem troche pasztetu albo topionego serka czy masla orzechowego do konga :)
Nasz zjada ok. 30 dag dziennie, zalezy od dnia. Przemiany materii na pewno nie ma po panci ;) Bo to jakies 3% jego wagi.
 
czyli Wasza bestyjka, wikasik, ma jakies 10kg wagi - dobrze licze? Nasza ma 20kg. Jogurtow nie lubi ale kubeczki po smietanie zawsze czysci bardzo skrupulatnie :-) Czasem dostaje tez muesli z mlekiem, jajka (skorupek nie chce), resztki z naszego stolu, suchy chleb (sama o niego zebrze). Uwielbia kalarepe i marchewke. Czesto wsunie tez z apetytem banana, kukurydze, buraczki czy cukninie. Puszki odstaje tylko na dluzszych wyjazdach. A z suchych rzeczy to porzucia to bycze penisy itp. Na poczatku liczylismy ile warzyw, ile weglowodanow jej dajemy - wg. tego co zalecaja BARFowcy, teraz to juz na wyczucie :cool2:
 
Wigor eazy ok. 9 kg. Kubeczki i kartoniki uwielbia i nie wiem, czy ze wgledu na zawartosc czy opakowania same w sobie, bo pancia z nich je wiec na pewno dobre ;) takze wchodzi mu i jogurt i smietana i aslanka, twarozek. Ja od poczatku daje mu wszystko na oko. A skorupki od jakie zmielone na make dodaje do papek i mielonego miesa. Zboz ogolnie staram sie unikac, ale dostaja mu sie kawalatki chleba od meza, kiedys kromki nie schowalismy i zostala na stole, to sie sam poczestowal :P warzyw takich samych z siebie nie zje, ale jablko, gruszke (spapkowane poimi zebami), pomaracze, truskawki to chetnie.
 
Przeglądałam zdjęcia i o to mój mały szakal
 

Załączniki

  • Obraz 048.jpg
    Obraz 048.jpg
    27,4 KB · Wyświetleń: 44
u nas twarda dyscyplina i wlochata nie dostaje slodyczy, wiec sie nawet nimi bardzo nie interesuje :tak: Ale chyba poprzedni wlasciciel (wzielismy ja ze schroniska) karmil ja paczkami, bo to jest cos, co uwielbia i o co zebrze (ale nie dostaje od nas i tak :-p) - choc normanie nie zebrze
 
Przysmakiem mojego psa jest mydło. Nie mogę go trzymać na umywalce w łazience, bo paskud nauczył się otwierać drzwi i je sobie bierze :) W domu słodyczy nie dostaje, ale niestety teściowa go rozpieszcza i jak u niej jesteśmy to zwykle się deserem z nim podzieli. Ale już niedługo to będzie jej problem. Najpóźniej na koniec miesiąca pies przeprowadza się do niej.
 
u nas twarda dyscyplina i wlochata nie dostaje slodyczy, wiec sie nawet nimi bardzo nie interesuje :tak: Ale chyba poprzedni wlasciciel (wzielismy ja ze schroniska) karmil ja paczkami, bo to jest cos, co uwielbia i o co zebrze (ale nie dostaje od nas i tak :-p) - choc normanie nie zebrze

Misiek nie dostaje żadnych słodyczy, on tylko bardzo skutecznie kradnie. Jak jestem w pokoju to jest aniołek, jak tylko wyjdę chociaż na sekundę to na łóżko wskakuje i do szafki się dobiera. Już schowałam głębiej słodycze, chociaz chyba całkowicie je z pokoju wywalę.
Wskakiwania na łóżko bez pozwolenia oduczam, jak wchodzę do pokoju a on nie zdąży zeskoczyć to się rozpłaszcza i wyję, jakbym go biła :szok: A ja tylko go bez słowa z łóżka zdejmuję.
Mam nadzieje że nic mu od tych lizaków nie będzie, na razie szalał po pokoju, a teraz się do snu układa.
 
reklama
little nina - od lizakow nic mu nie bedzie, co najwyzej wykonal maly krok w kierunku prochnicy :-pNina jak do tej pory kradla jedzenie w tempie 1raz na rok: za pierwszym razem byl to orzech wloski a za drugim jej wlasna kolacja (ktora miala dostac PO spacerze a nie przed). Jest szczwana sztuka i moglaby czesciej ale w tej kwestii trzymam w domu dryl :-p Za to z wersalka sie poddalismy i juz jej nie zganiamy. A nawet ma na niej wlasna poduszeczke pod glowe :-)

Katasza - oddajecie psa na stale czy tylko na poczatek? Moja tesciowa podtucza nam psa... kocia karma. Pol nieszczescia ale i tak mi sie to nie podoba ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry