Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dzięki dziewczyny za pociechę. Tylko mnie po prostu jest już przykro. No i zastanawiam się czy ja po prostu mam jakieś uwarunkowania genetyczne i żadnego dziecka nie mogę samodzielnie urodzić. A to żadna radocha czekać jak na szpilkach i się niepokoić czy wszystko będzie ok. No fakt, że Madzia zachowuje się w brzuchu zupełnie inaczej niż Weronika, ale przez to miałam nadzieję, że choć ona urodzi się o czasie. No nic. Trudno się mówi i czeka się dalej.
. Dlatego ja już się mniej przejmuję, ale świetnie rozumiem twoje rozgoryczenie. Też mi smutno, ale głowa do góry, w twoim brzuch Madzi jest dobrze
.