K@SIEK nie przejmuj się .Ja przy tamtych dzieciach praktycznie nic nie dałam rady robić a w szczególności przy Adzi i gdyby nie Adam to byłby syf i gnój .Adam prał ,prasował ,gotował i sprzątał cały dom .Teraz po szpitalu też praktycznie nic nie robiłam we wszystkim wyręczał mnie Adam z chrześnicą .A teraz to mam w sumie czas na wszystko ,tyle że dziś od świtu wojował i jestem zdeka nie wyspana .Musi ci się wszystko unormować a wtedy ze wszystkim dasz sobie radę ale jak na razie to mężulek powinien cię trochę odciążyć .