• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Objawy i dolegliwosci

Moniu ja mysle ,ze test juz cos by wykazal , chociaz jasniutka kreseczke.badz dobrej mysli.trzymam kciuki zeby dzidzia sie pojawila w odpowiednim momencie a nie teraz;-)
Co do temp. to przy Witku mialam ksiazkowo podwyzszona temp. A teraz bylam pewna ,ze w ciazy nie jestem bo na poczatku mialam normalne 36.6:eek: i to od polowy cyklu az do zrobienia testu a moze i dluzej I pomyslec ,ze niektorzy opieraja sie tylko na pomiarach temp. przy planowaniu dziecka:szok::-D
 
reklama
Wiki, a bola Cie piersi??? Ja pamietam, ze mi doslownie rozrywalo cycki z bolu i to zaraz po zaplodnieniu, czyli jeszcze przed oczekiwana @. Kurcze, a moze zrob sobie test z krwi na ciaze, to bedziesz miala natychmiastowa pewnosc i nie bedziesz sie bidulko denerwowac...
 
Kryska piersi mnie nie bolą,ale dzisiaj jakos dziwnie bola mnie tylko sutki i wciaz mi leci z nich..test zrobilam juz piaty dzisiaj i nic..więc powiem szczerze,że mam zagadkę.:confused::baffled:.moze powinnam isc do lekarza bo czytalam,ze jak z piersi leci to jest objaw jakies choroby...
 
Teraz bedzie o dolegliwosciach ciazowych, ale na szczescie nie moich;-). Moja kolezanka jest w ciazy i ma termin na za miesiac. W ten weekend trafila do szpitala z krwotokiem... z odbytu! Wyobrazcie sobie, ze zrobily jej sie takie hemoroidy, ze teraz, jak dziecko jest juz nizej, to one popekaly i tak strasznie krwawia. Poza tym potwornie ja to boli i wogole lepszy syf:no:. Podejrzewam teraz, ze dziewczynie zrobia cesarka, bo z taka akcja, to chyba naturalnie rodzic sie nie powinno. I teraz nie wiem, czy to jakies jej zaniedbanie, czy to tak moze sie zrobic?!
 
Teraz bedzie o dolegliwosciach ciazowych, ale na szczescie nie moich;-). Moja kolezanka jest w ciazy i ma termin na za miesiac. W ten weekend trafila do szpitala z krwotokiem... z odbytu! Wyobrazcie sobie, ze zrobily jej sie takie hemoroidy, ze teraz, jak dziecko jest juz nizej, to one popekaly i tak strasznie krwawia. Poza tym potwornie ja to boli i wogole lepszy syf:no:. Podejrzewam teraz, ze dziewczynie zrobia cesarka, bo z taka akcja, to chyba naturalnie rodzic sie nie powinno. I teraz nie wiem, czy to jakies jej zaniedbanie, czy to tak moze sie zrobic samo?!
 
O Cholerka to niewesolo ma ta twoja kolezanka:no:. Mam nadzieje ,ze faktycznie w takim wypadku bedzie to wslazanie do cesarki dla niej.Co do hemoroidow to nie znam sie specjanie bo ja mialam jakis po porodzie ale potem przestal sie zupelnie odzywac wiec mam nadzieje, ze poprostu sie wchlonal.
 
Kryska, ja tez nie wiem z czego to wynika? Moze genetycznie uwarunkowane - sklonnosci rodzinne? Ja nie mialam praktycznie zadnych tego typu problemow, tylko troche po ciazy. Ale wiem ze moja przyjaciolka bardzo dlugo sie meczyla.

Julinek mial dzis w nocy 38.5, nosek zapchany, jesc nie chce za bardzo ale bawic sie jak najbardziej. rano juz nie mierzylam bo wydaje mi sie ze spadla i nie chce jej meczyc za bardzo, ona tak nie lubi tego termometru w pupie:(((. W nocy Marc zakrapial jej nosek i mierzyl temperature, Boze, nastepnym razem chyba sama sie za to wezme bo on najpierw jej tlumaczy ze bedzie zakrapial bo jemu jest jej szkoda (bo bedzie plakac...no bedzie plakac...) a potem lekko obrazony na mnie ze trzeba mierzyc temp - mierzy ale ze lzami w oczach...Cala ceremonia trwala pol godziny plus drugie pol na przytulanie po mierzeniu i zakrapianiu. Mowie wam...myslalam ze skonam.
A teraz cos czuje ze mnie lamie w kosciach. No i glupio troche bo mialam spotkac sie z kolezanka z pracy, spotkanie odkladamy od maja (!) i chyba znow nic z tego nie wyjdzie....nie lubie takich sytuacji....
 
Ojoj kryska,wspólczuję koleżance ale może to lepiej dla niej,żeby miała cesarkę...ja niestety po porodzie miałam straszne kłopoty z hemoroidami,podleczyłam Posterisanem ale teraz znow sie odzywają:sick: nie moge nosic stringów no i nawet podejrzewałam u siebie jakies pasożyty,tak swędziało a to "tylko" te wstrętne żylaki tak swędzą:zawstydzona/y::sorry: uzywam tego specyfiku ale narazie poprawy nie widzę:dull:
Jagusiu-my niedawno przechodziliśmy to samo,teraz ja choruję,dzis zapisalam sie do lekarza bo mam chyba anginę-mam czop na migdałku i gardlo boli-zaden specyfik mi nie pomaga,więc chyba dostanę antybiotyk:-(Oliś już wychodzi z katarku na szczęście,życzymy zdróweczka dla pięknej Juleczki:tak::-)
 
reklama
Jagusiu ja bym na twoim miejscu poszla moze jutro do lekarza.Moze ma chore gardelko oprocz katarku i stad ta temp?Zycze szybkiego powrotu do zdrowka
Daj znac na dzidziusiowych bolesciach co i jak
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry