reklama

Od kiedy na nocnik?

:-):-)i udało się:tak:, HUbek juz od kilku dni siusia do nocnika, na siedząco;-):tak::-) narazie rano po obudzeniu i wieczorkiem przed kapaniem, i tak od kilku dni, więc moge powiedzieć, że jest mały sukces już:tak::-)
w dzien to trudno wyczuc moment, tymbardziej, że nie woła sam jeszcze a jak go pytam to zawsze kiwa, że nieeee, nawet jak chce :-D rano go pytam to tez kiwa ze nieee, ale jak go posadze to zrobi:-D:tak:
Brawo dla Hubka:tak::tak::tak:
 
reklama
Brawo dla Huberta!!!!

A Milena tak sobie upodobala siedzenie na nocniku, ze teraz jak nawet nie chce sikac to karze sie sadzac i czytac jej ksiazeczki. I czasami tak siedzi nawet pol godziny i nadal podstepem trzeba ja wywabic z tego nocnika. Na poczatku to myslalam, ze moze ma pecherz przeziebiony ze tak ciagle chce na nocnik.:happy:
 
Ja się cieszę, bo Oli w nocy ma prawie zawsze pieluchę suchą, a nawet potrafi się w nocy obudzić i zawołać na nocnik :tak: Problemem natomiast stały się rzepy od pampersów, bo jak zakładam tą samą pieluchę trzecią czy czwartą noc z kolei, to odkleją się te taśmy, do których rzepy się przyklejają. Może jakieś inne pieluchy mają mocniejsze te taśmy:confused:
 
Rozalka, nie przejmuj się babcią, zauważyłam, że starsze pokolenie ma inne podejście do spraw nocnikowych (zresztą do wielu innych też). Ja tam uważam, że nic na siłę, każda mama wyłapie moment, kiedy jej dziecko jest gotowe na naukę. Sama też próbowałam bez nacisków wiele razy, aż zauważyłam, że nadszedł odpowiedni moment. Pamiętacie pewnie, że Oli miała okres, że bała się nocnika, a moja mama już mi dawno gadała, że powinnam Oliwkę przymusić do siadania i nie rozumiała, że nie chcę dziecka sadzać, jak płacze. Ale jak mogłam ją sadzać, jak widziałam, że się boi :confused: Nasi rodzice to chyba nas sadzali na siłę :baffled:
Oli zaczęła wołać z tydzień po skonczeniu 18 miesiąca a moja mama na to:
- Gratuluję! ... a właściwie to był już czas najwyższy :baffled::crazy:
 
u na wg mnie duzy postep: zazwyczaj jak zaproponuje Lailusi nocnik to go zanosi do lazienki i siusia chocby troszke ale siusia i ostatnie 3 dni (oprocz dzisiaj) kupcie tez robila do nocnika:tak::-D
zastanawiam sie czy pojsc za ciosem i nie zakladac jej pieluchy na dzien czy cierpliwie czekac az za kazdym razem z wlasnej inicjatywy przynieise nocniczek...
JAK MYSLICIE?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry