reklama

Od kiedy na nocnik?

to nie w sensie stresu te 10 dni bo ja się cieszę że siada a nie napina się i ucieka tylko myślę że to dla niego stres że ja go odrywam od zabawy czy bajki i sadzam chociaż on mówi mama ja nie chcę siuku czy ja nie chcę aa a ja i tak go sadzam no i zawsze siku zrobi.
i mam odczucie że to może go jakoś zablokować a tego nie chcę.
nie daję mu 10 dni że koniec pieluszki w dzień i basta nie to miałam na myśli tylko 10 dni by przyzwyczaił się do sytuacji że go posadzę i nie będzie się tym stresował no i że uda mu się choć raz w ciągu dnia zawołaś że chce siusiu czy kupkę.

ja wiem że to będzie długo trwało i może to że jak idziemy na spacer to zakładam mu pieluszko majtki też to przedłuży ale małymi krokami się uda może na wakacje we wrześniu pojechać tylko z malutką paczką pieluszek na wrazie co.

oj jakby to było cudownie.
 
reklama
Wiem, ze to głupio zabrzmi...ale ciesze sie, ze nie jestem sama i niektóre lutówkowe smyki siusiają w pieluchy...bo już łapałam przez to doła...Filip uporczywie zakłada pieluche i nie ma mowy o sikaniu czy kupkaniu do nocnika..ryczy jak mu pieluchy nie założę...

Hehe czemu złości? Całkiem zabawny tekścik :-D ;-) Patri nie wiem jak Ty ale ja nie odbieram tego, że moje ponad 2-letnie dziecko robi jeszcze w pieluchy, jako osobistą porażkę, wyluzowałam się zupełnie w tym temacie, gdyby nie to że zależy mi żeby Milenka poszła jednak we wrześniu do przedszkola, to zaczekałabym spokojnie aż sama powie że już jest duża i nie chce pieluszek, choćby i do 3-go roku życia.

Też już luzowałam jak Joasiek, ale co gorsze, ze Filip też od września musi iść do przedszkola i nie ma mocnych - musi sikac do nocnika czy też ubikacji...i musi wołac...:sorry2::sorry2:a jak narazie to tylko JA staram sie by on sie nauczył - jak dla mnie juz - SZTUKI WOŁANIA...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Teściowa, która jest teraz z Filipem nie ma zamiaru go tego uczyć, bo mówi - "T. sikał do nocnika jak miał 4 lata, wiec co sie tak pieklisz?"
no jasna cholera!!! to mi też jest sie czym chwalić...
 
u nas jeśli to postep :cool2::baffled: to Szymek kupke zrobi do nocnika jak jest sam u góry ( w mieszkaniu mamy 2 poziomy) i lata sobie na golasa. wtedy jak nas tam nie ma to usiądzie zrobi tylko ups.....częśc wypadnie na panele bo powiedzmy nie dosiedzi do końca i jak zrobi to wtedy woła oczywiście mnie.
ale przed całą akcją nic nie woła ani na siku ani na kupkę.

ale cieszę sie że nie zablokował się psychicznie i kupke zrobi bo wiem że są dzieci które bez pieluszki kupku długo nie potrafią zrobić.
 
Gratulacje dla Szymcia Karola:tak: Widzisz a jednak się coś ruszyło;-) Ja właśnie czekam, aż Victor "się odblokuje" z tym robieniem kupy do ubikacji:sorry2:
 
Gratulacje dla Szymka :tak:

U nas Oli coraz rzadziej chce siadać na kaczkę (podkładkę na deskę sedesową) tylko woli bez niej. No i upiera się, żeby sama wszystko robić. A więc sama wchodzi do kibelka, sama podnosi deskę, zciąga majtki i sama siada na kibelku (musi się trochę pomęczyć, bo jeszcze jest za mała, ale się upiera, że chce sama i się męczy, pomaga sobie trzymając się zlewu rękami, który stoi przed samym kibelkiem). Potem sama się wyciera, schodzi, ubiera, opuszcza deskę i spuszcza wodę. Dumna jest jak diabli, że sama się potrafi obsłużyć :-D Ale takie samosiowanie to tylko przy siuśkach, bo po kupie to wolę ją sama zciągnąć z kibelka i wytrzeć ;-)
 
fajnie naprawdę zazdroszczę.

No i koniec z chwaleniem dziś wpadka kubkowa :-( zawołał ale po fakcie jak już wszystko w majtaskach było.
 
oj tam , każdemu się może zdarzyć Karola;-)zwłaszcza na poczatku nauki nocnikowania:tak:

Kasiad tobie to zazdroszczę:zawstydzona/y::sorry2::tak: super, że Oliwka taka zdolna i tak ładnie korzysta z ubikacji:tak::-) mój smyk to pewnie za rok tak bedzie dopiero... oby...:tak:
 
reklama
Gratulujemy nowym umiejętnością!

u nas też postep , nie musimy wszędzie wozic ze soba nocnika :-) Zosia korzytsa z ubikacji:tak: a zaczeło się wszytsko od ubikacji mojej siostry , ktora ma po obu stronach podpurki, Zosi sie to spodobało ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry