reklama

Od kiedy na nocnik?

U nas kolejny postęp, Victor trzeci dzień z rzędu przychodzi rano i mówi "sisi", idziemy zrobić siusiu i pieluszka po nocy sucha:tak: Jak do końca tygodnia tak będzie, to odważę się i zdejmę mu ją też na noc, a nóż może już nie będzie jej potrzebował nigdy więcej;-) Z kupą nadal mamy problem, bo ląduje w majtkach:dry: Coś długo mu to idzie, ale poczekam... Dobrze, że zaraz jak zrobi to przychodzi w mega rozkroku i mówi, że ma "be", to przynajmniej nie jest wszystko wypaćkane:baffled::-p

Oliwieczka super, że Zosia się przekonała do korzystania z ubikacji:tak: U nas Victor nie ma oporów od początku, ale on antynocnikowy:-p Ostatnio nawet bez nakładek dajemy sobie radę;-)

Kasiad Twoja Oliwka to nie ten rocznik;-):-D Gratulacje dla tak zdolnej i samodzielnej córci:tak:

Karola powodzenia w dalszej nauce:tak: Szymek też już ładnie zaczyna sobie radzić sam:-)
 
reklama
dziś znów kupa w majtkach a sekundę wcześniej pytałam i nawet sikał na nocnik i co wstał poszedł na balkon i ........:baffled:

cholera muszę wyluzować chyba bo zaczynam się spinać 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
już OK :-D
 
KAROLA i jak tam Szymcio? i jak Ty?mam nadzieje ze wyluzowalas?

my chyba tez mozemy sie pochwalic...
w ostatni piatek jakos tak wyszlo ze zdjelam Lusi pieluche i od tego czasu robi z kilkoma wpadkami (wczoraj 2:sorry::zawstydzona/y::-p) na nocnuik albo na ubikacje z nakladka.
w nocy zakladam jej jeszcze pieluche ale jest sucha rano. myslicie ze powinnam i na noc zdjac?ale ejstem z niej dumna!!!!!!!!!!1:tak::-D
 
brawa dla Lusi:tak::tak:
a my tez mozemy sie pochwalic Weronika od wczorak siku robi do kibelka bez nasadki(wczesniej tylko do nocniczka)normalnie dorasta mi corka jak powiedział mi Patryczek
 
Madzia brawo również dla Weroniki:tak::tak::-)

oj jeszcze troche i mam nadzieje, że tez będę miała czym sie pochwalic na tym wątku...:sorry:
 
Brawa dla Lailusi i Weronisi :-)

Susu, zabezpiecz dobrze łóżko i spróbuj kłaść bez pieluchy :tak:

U nas też postęp, a mianowicie taki, że jak jesteśmy w naszym domu, to moje dziecko nie mówi mi już, że chce siku. Idzie sama do ubikacji bez słowa załatwia się (po ciemku zazwyczaj :ninja2: choć umie zapalić sobie światło stając na stołeczku) i wychodzi zadowolona. Nawet porządek po sobie zostawia, bo spuszcza wodę i zamyka deskę :laugh2: Tak więc ostatnio ciągle myję deskę klozetową, bo czasem nie wytrze się dokładnie i trochę deskę pomoczy, no i zużywa sterty papieru toaletowego :baffled: Nie wiem jak ten problem rozwiązać, chyba specjalnie dla niej kupię taki porcjowany, tylko nie wiem, czy ją nauczę, żeby zużywała 2 kawałki tylko. Natomiast jest strasznie dumna z tego, że może załatwiać się sama i denerwuje się jak chcę wejść wtedy do ubikacji. Ubiera się też sama, nawet oddzielnie wciąga majtki a potem spodnie.
Nakładkę na deskę chyba sprzedamy, bo nie chce już dawno na nią siadać.
 
KAROLA i jak tam Szymcio? i jak Ty?mam nadzieje ze wyluzowalas?

my chyba tez mozemy sie pochwalic...
w ostatni piatek jakos tak wyszlo ze zdjelam Lusi pieluche i od tego czasu robi z kilkoma wpadkami (wczoraj 2:sorry::zawstydzona/y::-p) na nocnuik albo na ubikacje z nakladka.
w nocy zakladam jej jeszcze pieluche ale jest sucha rano. myslicie ze powinnam i na noc zdjac?ale ejstem z niej dumna!!!!!!!!!!1:tak::-D
jak u nas cholera by to jasna.........zero postępów serio nic.
dalej nie woła jak go posadzę to zrobi na nocnik nie ma problemu a jak nie posadzę to zrobi w majtki i nawet mu mokre nie przeszkadza siedzi tak sobie i ok. jedynie jak kupki nie zdążę zauważyć że już mu się chce i też zrobi to zaraz przyjdzie i powie że mama eee fuj.

no i co z tego że fuj że wie co powiedzieć jak dalej nie wie kiedy i co ja mam zrobić. już mi ręce opadają on chyba nigdy nie zatrybi. koszmar.
 
reklama
jak u nas cholera by to jasna.........zero postępów serio nic.
dalej nie woła jak go posadzę to zrobi na nocnik nie ma problemu a jak nie posadzę to zrobi w majtki i nawet mu mokre nie przeszkadza siedzi tak sobie i ok. jedynie jak kupki nie zdążę zauważyć że już mu się chce i też zrobi to zaraz przyjdzie i powie że mama eee fuj.

no i co z tego że fuj że wie co powiedzieć jak dalej nie wie kiedy i co ja mam zrobić. już mi ręce opadają on chyba nigdy nie zatrybi. koszmar.

U nas to samo:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry