Ostatnio podczas wizyty w sklepie przypomniał mi się ten wątek jak zauważyłam ZACHWALANE parówki z szynki z Sokołowa... Poprosiłam panią na mięsnym o pokazanie mi opakowania i przeczytałam skład... Z całym szacunkiem może i jest tam mięso w większości ale zaraz za nim ustawił się PIĘKNY SZNURECZEK Składnikó "E" , spulchniaczy i innych świństw ... Czy warto?
Jaś ma prawie półtora roku i parówki nie widział na oczy , Danonka także , pysiów i innych Kubusiów także nie. Za to pięknie zajada sezonowe owocki z pewnego zródła. Myslę że od parówy i danonka w tym czasie fajniejsza jest gruszka lub jabłuszko , brzoskwinka i jogurcik naturalny.