Postępy już są. Są mniej lub bardziej świadome. Pierwsza kupa do nocnika była wydaje mi się nieświadoma, bo posadziliśmy ją na nocniku trochę dłużej, żeby się zaadoptowała. I co proszę? Piękna Kupa! Nazajutrz o tej samej porze widzę, że robi coś w stylu ee, że się napina jakby chciała kupę zrobić, to ją na nocnik sadzam. po jakimś czasie ją zdejmuję, a tu druga kupa! Dzisiaj rano od razu po wyjęciu z łóżeczka, posadziłam ją na nasz piękny różowy "tron", poczekałam chwilę, a tu...kupa i siku! (pomiędzy tymi trzema kupami było też kilka siku). Muszę powiedzieć, że moja Julia bardzo lubi siedzieć na nocniku, wygodnie jej, jakaś nowość. Normalnie się bawi i czuje się pewnie.
I co Wy na to? :-)