reklama

Odżywianie naszych dzieci

reklama
Majandra...tylko się cieszyć i pakowac w Maciusia te dobre jedzonko

My od jakiegos czasu mamy zasady, że słodycze tylko w weekendy........ jak na razie plan jest realizowany:tak:

Adaśko jest niesamowity, od samego początku warzywka i owoce są dla niego nr1...... wczoraj zrobił sobie na kolacje sałatkę ( kolacje od jakiegoś czasu dzieci same przygotowują i młody znakomicie obchodzi się z nożem)........ pokroił w kostke ( jak można nazwać to kostką, ale najwazniejsze że próbuje;-)) paprykę, ogórek, pomidor, plasterki szyneczki i jajko....... do tego chlebek z masełkiem :tak::-)
 
Agulka, super Adaśko jest :tak::-) Może jakbym Maciusiowi pozwoliła samemu przygotowywać niektóre posiłki to jeszcze chętniej by jadł :confused:

Dziś zjadł kilka pistacji, ale były solone i nie za bardzo mu smakowały. Po brudnej bluzce widać też dziś było, że szczawiową w przedszkolu jadł :-D:-D:-D:-D


Co do słodyczy to u nas ich po prostu nie ma. Nawet w weekend bardzo rzadko. Tylko jeśli ktoś nas odwiedza lub my do kogoś idziemy, to zjemy. Wiecie, na mnie mówią dziwaczka, bo ja słodyczy raczej nie uznaję. Tzn. w ogóle o nich nie pamiętam. Jak jest jakaś okazja i wszyscy coś słodkiego kupią by dać komuś w prezencie lub poczęstować gościa, to ja tak nie robię, bo dla mnie słodycze mogą nie istnieć. I nie to, że jestem ich całkowitą przeciwniczką, tylko po prostu nie mają dla mnie znaczenia.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry