Odświeżę wątek.
Jak jest z ubieraniem się i rozbieraniem Waszych dzieci? Tzn. rozumiem, że już wszystko umieją nasze dzieciaczki, ale chodzi mi o to, czy tylko Maciuś udaje ciągle, że nie umie czy że nie ma siły? Wczoraj wyszliśmy ostatni z przedszkola, a on zamiast raz dwa się przebrać, to cyrki zaczął odstawiać, że nie ma siły, że nie umie, że mam mu pomóc itp. Jak mu raz pomogę, to potem to zapamiętuje i wykorzystuje. Jak idą z siostrą na dwór, to nie ma takich problemów, sam wszystko bez jęczenia.