reklama

optymistycznie starające się

reklama
Czesc Wam, ale ziiimno, troche do kitu ten czerwiec, nie?
W zwiazku z Waszymi ogorkowymi i fasolka po bretonsku przypomniala mi sie opowieść mojej znajomej. W czasie ciąży czuła się świetnie i nie miała absolutnie zadnych zachcianek, natomiast mąż, od kiedy dowiedział się że będą mieli dzidziula - jadł głównie śledzie :) na śniadanie, obiad i kolację :) Po porodzie nagle przestał się odżywiać śledziami i do dnia dzisiejszego nie może na nie patrzeć ;D Właśnie wpadłam na pomysł - moze warto poobserwować nie tylko siebie, ale też naszych przyszlych Tatuśków? ;D
 
no no..:)a jest tu gdzieś test..człopiec/czy dziewczynka..kila ptan potem wynki..Jednym z pytań jest, czy mąż tyje reazem z ceizarną....i to jak nie to...jak tak to...Musicie zreknać sobie..kiedyś czytałam..dokladnie nie pamiętam..:)
 
Możecie się śmiać ale mój je razem ze mną :) tylko już mi nie wyjada z talerza ;D a często się tak działo :)
mówi, że jesteśmy w ciąży i ma teraz wykręt na wszystko :)
 
:) i to jest wlasnie Izabelko proste ludzkie szczescie :D po prostu fajne chwile spedzone z ukochanym mezczyzna a niedlugo tatusiem ::) jejciu, to cudowne musi byc !!! Oczekiwanie na owoc milosci :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry