reklama

optymistycznie starające się

no wlasnie ja jak mam ochote to placze a potem jest lepiej.Mezczyzni czasem nie umieja okazywac swoich uczuc.Ja kiedys tez pisalam ze moj tez chyba dzidzi nie chce a jak sie okazalo to jest najszczesliwszym facetem pod sloncem
 
reklama
Tak fasolke mam!!! i bedzie juz z nami cale zycie ale niema was...a tak chcialam byscie wszystkie do mnie juz dolaczyly!!!!!
i co z tymi co mialy dzis testowac??hmmm a takie mialam nadzieje!
 
Tak placz jest rewelacyjny.Jest to chyba najlepsze lekarswo na dola. Ja czesto placze . Moj maz to chyba wie kiedy mi sie zbiera na placz bo wie ze usi zabrac corke i wyjsc z domu.Ja jak sie wyplacze to jestem zupelnie inna. Swiat robi sie od razu jakis weselszy i dol mija
 
No ja np sie wczoraj przylapalam ze poplakalam sie na filmie...Ojciec Chrzestny...no szok...:) ale odrazu bylo mi jakos lepiej! a jak mi sie chce plakac to uciekam do lazienki i mezus juz wie ze potrzebuje chwilki dla siebie by sie uspokoic a jak wyjde to odrazu tuli i jest znacznie lepiej! pozatym zawsze lepszy placz niz wrzask!!
 
reklama
Lilith! Gratulację, nie znalazłam jeszcze wątku na którym się chwaliłaś ale właśnie zobaczyłam suwaczek! Gratuluję i trzymam kciuki za Twoje maleństwo! Na pewno wszystko będzie dobrze!

Elżbietko! Wiem co przeżywasz! Mój choć mówił, że pójdzie, a jak przyszło co do czego też miał lekkie opory. Na szczęście poszedł, zresztą lekarz powiedział mi, że nie będzie mnie bez sensu kierował na drogie i niezbyt przyjjemne badania zanim nie będzie wyników męża. Mam nadzieję, że go przekonałaś i stanie na wysokości zadania! Jak wyniki mojego męża nie były za dobre to mocno to przeżył. Na razie za bardzo o tym nie gadamy, ale jak zbiorę moje wyniki i pojdę do lekarza to trzeba będzie coś z tym zrobić, ale troszkę się tego boję!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry