• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pakujemy torbę do szpitala

Alebur jak ja rodziłam Kacka, to położne mówiły, że soczek jabłkowy jak najbardziej, ale rozcieńczony, bo taki 100% to za mocny, i dzidzie brzuszek może boleć.
Właśnie smoczek, ja też chce zabrać:tak:
 
reklama
U nas gonią za smoczki ale po kryjomu dawałam :P bez sensu takie ganianie bo jak przyjechałam do domu to od razu dziecie dostawało...
 
ja pamiętam , że przy Miłoszu nie miałam smoka w szpitalu , a pielęgniarki dla własnego spokoju dawały dzieciaczkom taki wiecie brązowe jak się kiedyś na butelkę naciągało :-D, ale szybko m doniósł nasz smonio i nie było żadnych problemów, chociaż może czasy się zmieniły , no i w innym szpitalu rodzę , więc być może tym razem będzie inaczej , ale i tak wezmę
 
A ja słyszałam, że pracodawca nie ma obowiązku wystawiania RMUA
i to już w kilku różnych placówkach tak się znajomi dowiedzieli
 
Ja jestem w trakcie kupowania rzeczy do szpitala. Kupiłam koszule nocną na poród, ale tak się zastanawiam, czy w szpitalu dają dziecko do karmienia od razu po porodzie?? (Dziewczyny doświadczone- odpowiedzcie:)) bo ja mam bez rozpiecia tą akurat jedną:/
 
W książce "Pierwszy rok życia dziecka" napisane jest, że po pierwsze: jeżeli karmi się piersią, może to źle wpłynąć na przyzwyczajenie się dziecka do ssania brodawki, gdyż ssanie smoczka-gryzaczka i ssanie piersi wymaga innych ruchów warg i języka. Po drugie: ssanie smoczka może w takim stopniu zaspokoić odruch ssania, że dziecko odmówi ssania z piersi w porze karmienia. Dlatego ja myślę, że owszem, wezmę smoczek do szpitala, ale skorzystam z niego w na prawę poważnej awaryjnej sytuacji, jak już inne sposoby uspokojenia Bąbla zawiodą. Sama nie wiem....:baffled: to moje pierwsze dziecko, ostatnio ciągle słyszę, jak dziewczyny rezygnują z karmienia piersią, nie z własnej woli tylko z przeróżnych innych powodów - bo dziecko miało uczulenie, a bo matka miała płaskie brodawki, a bo mleko zaczęło jej lecieć dopiero na 3ci dzień po porodzie, w tym czasie dziecko przyzwyczaiło się do butli itp. itd. Bardzo zależy mi na karmieniu i boję się zrobić cokolwiek, co mogłoby utrudnić karmienie piersią. :-( Dlatego kieruję pytanie do wszystkich doświadczonych mam, jak to z tym smoczkiem jest? Czy zamartwiam się na wyrost? Czy jednak da się przyzwyczaić dziecko do ssania i smoczka i piersi?
 
U nas wystarczy karta czipowa do szpitala i zadnych ksiazeczek itp

Anusienka ja dawałam smoka obojgu i nie miało to wpływu na karmienie piersia a nie wyobrazam sobie co bez smoka by było:szok::-) i teraz tez mam zapakowanego:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry