Evelajna
Październikowa mama
Udało się :-)
Patrycja kolejne huraganowe dziecko z Kamisia
Hie hie. A ja odwrotnie: niekapki jakoś nie podeszły i butelka się nagle okazała cacy.
Kate taki wieczór, to wypas na całego. Bardzo fajnie.
Przykre to, że ludzie są tutaj tylko na chwilę.
Marma o boziulku! Tak myślę, że może po kilku tygodniach, jak już do dzieciarni dotrze, że jest mobilna i się „wyszumi”, to może im przejdzie robienie wszystkiego na raz i w samych zakazanych miejscach. A do tego czasu.... Brak pomysłów. Chyba trzeba za nimi na czworakach i podsuwać coś bardziej interesującego niż np. kable od kompa.
Oj takie dwa dni Twojemu M sam na sam z Kacperkiem by chyba dobrze zrobiły.
Oby tylko teściowa nie skapitulowała i nie uciekła!!
Magdziunia na bolesne ząbki u nas tylko cyc skutkuje. Ale co miało wyjść to chyba wylazło i jakoś te kilka nocy z cycem w gębie przeżyłam. Udanych zakupków i dla Ciebie!
Aj@k fajne mebelki. A to po lewej stronie, to lodówka wbudowana będzie, tak?
Malena dziękujemy za porannego uśmiecha! Zdecydowanie dziś nam się przyda – niby sobota, a tak brzydko
Magdasf dobrze, że chociaż Staś mamy słucha. Kochany chłopak – fajny filmik. Ja już zminimalizowałam makijażowanie do korektora i pudru sypkiego. Z tuszu zrezygnowałam od kiedy Tuśka mnie po oczach miźgla, bo potem wyglądam jak Nosferatu. Słonecznego odpoczynku!
Aniaaa mój M dostał książkę „Jak być super tatą” czy coś takiego i ani razu jej nie otworzył. Ja to i owszem – podczytywałam jak się młoda urodziła. Ale facetowi, to się wydaje, że to „babskie sprawy takie książki”. Przynajmniej mojemu facetowi
Kasia Ty też się wyrwałaś na wieczór wrażeń. I tak myślę, że niedługo ja zrobię Tuśce takie drastyczne „woda albo nic”. A co odpowiedziałaś Martynce?
Czarna nie no, „lekka” przesada. Też uważam, że trzeba by już wpajać pomału co wolno a czego nie. Zaciekle pokrzykuję, jak Tuśka podpełza do przedłużacza, ale ona się tylko uśmiecha
Anai hi hi, fajny mały pływak
Mnisia zdróweczka dla wszystkich. Masakra – jelitówka....
Natusia żółwiki podwójne: za ząbka i za siedem miechów.:-)
Martynka HA! Uśmiałam się po pachy!



Moje dziecię wstało dziś wyjątkowo wcześnie, bo o 8. Pobuszowało chwilę na podłodze jak się ogarniałam i zaliczyło drzemkę. A teraz się przewala po łóżku. Nadal w pidżamie. Nie chce mi się nic, ale chyba już dźwignę swoje cztery litery i ją ubiorę. Słońce wyszło, ale tak wieje, że temat spaceru pozostawiam nietknięty... A chciałabym grilla!!!
Patrycja kolejne huraganowe dziecko z Kamisia
Hie hie. A ja odwrotnie: niekapki jakoś nie podeszły i butelka się nagle okazała cacy. Kate taki wieczór, to wypas na całego. Bardzo fajnie.
Przykre to, że ludzie są tutaj tylko na chwilę.
Marma o boziulku! Tak myślę, że może po kilku tygodniach, jak już do dzieciarni dotrze, że jest mobilna i się „wyszumi”, to może im przejdzie robienie wszystkiego na raz i w samych zakazanych miejscach. A do tego czasu.... Brak pomysłów. Chyba trzeba za nimi na czworakach i podsuwać coś bardziej interesującego niż np. kable od kompa.
Oj takie dwa dni Twojemu M sam na sam z Kacperkiem by chyba dobrze zrobiły.
Oby tylko teściowa nie skapitulowała i nie uciekła!!

Magdziunia na bolesne ząbki u nas tylko cyc skutkuje. Ale co miało wyjść to chyba wylazło i jakoś te kilka nocy z cycem w gębie przeżyłam. Udanych zakupków i dla Ciebie!
Aj@k fajne mebelki. A to po lewej stronie, to lodówka wbudowana będzie, tak?
Malena dziękujemy za porannego uśmiecha! Zdecydowanie dziś nam się przyda – niby sobota, a tak brzydko

Magdasf dobrze, że chociaż Staś mamy słucha. Kochany chłopak – fajny filmik. Ja już zminimalizowałam makijażowanie do korektora i pudru sypkiego. Z tuszu zrezygnowałam od kiedy Tuśka mnie po oczach miźgla, bo potem wyglądam jak Nosferatu. Słonecznego odpoczynku!
Aniaaa mój M dostał książkę „Jak być super tatą” czy coś takiego i ani razu jej nie otworzył. Ja to i owszem – podczytywałam jak się młoda urodziła. Ale facetowi, to się wydaje, że to „babskie sprawy takie książki”. Przynajmniej mojemu facetowi

Kasia Ty też się wyrwałaś na wieczór wrażeń. I tak myślę, że niedługo ja zrobię Tuśce takie drastyczne „woda albo nic”. A co odpowiedziałaś Martynce?

Czarna nie no, „lekka” przesada. Też uważam, że trzeba by już wpajać pomału co wolno a czego nie. Zaciekle pokrzykuję, jak Tuśka podpełza do przedłużacza, ale ona się tylko uśmiecha

Anai hi hi, fajny mały pływak
Mnisia zdróweczka dla wszystkich. Masakra – jelitówka....
Natusia żółwiki podwójne: za ząbka i za siedem miechów.:-)
Martynka HA! Uśmiałam się po pachy!




Moje dziecię wstało dziś wyjątkowo wcześnie, bo o 8. Pobuszowało chwilę na podłodze jak się ogarniałam i zaliczyło drzemkę. A teraz się przewala po łóżku. Nadal w pidżamie. Nie chce mi się nic, ale chyba już dźwignę swoje cztery litery i ją ubiorę. Słońce wyszło, ale tak wieje, że temat spaceru pozostawiam nietknięty... A chciałabym grilla!!!



nie wiem czego ona chce!!najedzona, napita, d.. sucha to co chce jeszcze