reklama

Październik 2008

M

Wiec wczoraj po pierwszej nocce spalam jakies 3 godziny Oliwka wczoraj miala gorszy dzien Caly dzien przemarudzony i przeplakany :-(
Pozniej do pracy Na poczatku mialam zdupczony nastroj przec G ale pozniej mi przeszlo i skupilam sie na pracy
W pracy meczaco
MAILYSCIE RACJE ZE Z TA KOLEZANKA MOZE BYC COS NIE TAK ZAUWAZYLAM ZE ZACZELA WSZYSTKO ROBIC PO SWOJEMU
OBIADKI ZE SLOICZKOWE ZLE,KASZKI ZE Z BUTELKI ZLE (OLIWKA NIE LUBI Z LYZECZKI )
UBIERC TEZ ONA JA BEDZIE PO SWOJEMU

No i koniec koncem poklocilam sie z nia Powiedzialam jej ze jak chce wychowywac dziecko to niech sobie swoje zrobi
Wiem drastycznie ale nie ze mna takie numery
Zadzwonilam po nianke aby dzis rano przyszla bo G wychodzi o 5,30 a ja wracam po 6 i chcialam sie drzemnac Nianka sie zgodzila ale pozniej niby skrecila noge i zostalam od rana sama z mala po 2 nockach nieprzespanych Padalam na twarz na szczescie Oliwka dzis wyjatkowo grzeczna i dala mamie podrzemac Lezala grzecznie kolo mnie na lozku i sie bawila No i jak ona miala drzemki to ja tez Oczywiscie non stop sie budzilam bo cos tam jeczala ale dala mi troche odpoczac Teraz bylismy wszyscy w sklepie
Kupilam niuni rzeczy na basen Na zqakupowym wkleje fotki :tak:
hehe szybko pokazała różki a niania hmmmm ciekawe czy to wymówka czy faktycznie noga skrecona:confused:
Pada deszcz a raczej leje.
Nudaaaaaaaaaa nudaaaaaaaaaaa i nudaaaaaaaaaaaa .... młody śpi, ale niespokojnie.
Biedactwo.

Ja wciągnęłam dwie krówki ciągutki :-p
I złapałam lenia, ale w taką pogodę to zrozumiałe ;-):-p:-D


Jakoś i ta pogoda nie nastraja mnie optymistycznie a po pogrzebie to już wogóle.
Znów się zadumałam nad życiem uciekającym przez palce dnia codziennego.
Człowiek zamiast żyć chwilą to pędzi niewiadomo gdzie?, po co?, za co? itp.
Pogoda jest fatalna mi nic sie nie chce
Wakacje ok. Pojechaliśmy w niedziele wieczorem. Hanka miała kłopoty z zaśnieciem. Niby jej łóżeczko, posciel ale nie to miejsxce. Do 21 się kręciła aż padła. Za to ja z tesciówką obaliłam winko heheh
Teściówka zasypywała Hanke prezentmi i wtórowała jej prababcia ani. Jeszcze troche to z przyczepkę musielibysmy wrócić. Dużo czasu spacerowaliśmy, odwiedzaliśmy rodzinkę i plotkowaliśmy. To tak w skrócie.
No i mamy 2 ząbka.
Wszystkim 7 miesięczniakom wielkie gratki i wszystkiem nowym zaząbkowanym;-)
no proszę to sie przynajmniej babcia wnusia nacieszyła:tak: I GRATKI za drugiego zębola. My dalej czekamy na górne jedynki strasznie d ługo sie przebijają:-( Co do raczkowania ja stawiam ze mój bedzie miedzy 9 a 10 miesiacem raczkował;-)

Patrycja wypoczeta bo byliscie sami:-p A Kamis pokazał ze juz duży chłopczyk:tak:

No mogłam napisac nareszcie wczesniej mały mi nie pozwolił:cool2: Potem pojechaliśmy do moich rodziców bo przyjechała moja siostrzenica z Niemiec z koleżankami;-)A wcześniej był mój brat i namówił nas na wczasy w Łazach:-p:-p:-p Ależ się ciesze:-)
 
reklama
Siedzę nad zagadnieniami inżynierii odwrotnej :-(
PASKUDZTWO.
Jutro ostatni egzamin i po studiach. Tylo obrona zostanie.
Dziś cały dzień w Krakowie, jutro też :angry:
A dziś pewnie do rana posiedzę...

Sorki, że tak egoistycznie.
Ale za to przesyłam zupełnie nieegoistycznego buziaka od Izuni.
Ostatnio jej ulubione zajęcie to podrywanie obcych panów.
Noż ubaw po pachy.
Już mi jeden syna na zięcia oferował, więc uważajcie mamuśki ;-)

SŁODKICH SNÓW I PRZESPANYCH NOCY!
 
Przesyłymy poranny uśmiech dla cioteczek z BB.
Miłego dnia!

jak zawsze cudna! aż żałuję, że nie mam synka ;-)

YouTube - Stas1

A to moj stasiulek, ktory jeszcze mnie w miare slucha:-)nic takiego tyle siedzi i sie cieszy, ale a co pochwale sie;-):-p

Wesoły i szczęśliwy dzieciak ze Stasia!!!

Jak dziecko nie nauczy sie ze czegos nie moze , nawet po przez siniaki czy lekkie skaleczenia nie bedzie wiedziało ze to jest za bronione!!
Takie jest moje zdanie. Napisałam je bo chciałaś je poznać. Nie osadzam nikogo i nie potępiam.

dokładnie tak samo uważam, przeciez nie chodzi o to, żeby wszystkie meble zwinąć w folię bąbelkową :-D:-D:-D ale tak zabezpieczyć mieszkanie, żeby dziecko sobie nic poważnego nie zrobiło i nie doszło do żadnego wypadku - gniazdka, ostre kanty, kable itp.

Ktoś chce może jeszcze jedno dziecko bo ja mam dość. M dodam w gratisie.

to ja chcę, ale bez M. - jeden mi wystarczy

W końcu zasnął..........eh

Więc tak. Potworniasty dobrał się mi dziś do misek z kocim jedzeniem, potem wlazł do kuwety, zaznaczam że były one zastawione z jednej strony deską a z drugiej krzesłem a ja w tym czasie tylko wkładałam pranie do pralki, , nauczył się wspinać i robi to przy każdej możliwości i właśnie w ten sposób wywalił mi dziś na siebie szufladę z ręcznikami. Ręce mi opadają. Chyba znowu zacznę mu podawać Viburcol. Dobra ja już nie marudzę. Idę się położyć na chwilkę bo padam.

chyba wiem, co przeżywasz - Marika jakby ją ktoś nakręcił, upilnować ją ciężko (oby szybko ten kojec przyszedł, bo niedługo będa do kibla z nią chodzić) i chce wspinać się i wstawać przy wszystkim, a mnie aż ciarki przechodzą - jak sobie nic w najbliższym czasie poważnego nie zrobi to cud :-)

My dzis pierwszy raz na basenie! ale fajnie bylo :) Z poczatku Adas troche sie przestraszyl, pozniej przez 15 min oswajal sie z nowym miejscem- a potem rozszalam sie i rozchlapal na dobre! Az chyba czesciej zaczne chodzic...

kolejny pływający paździoszek! super!

A my dziś kończymy 7 miesiąc.
I na tą chyba okazję pierwszy zębolek się pojawił:-)

gratki!!!

Seba kończy dziś 7 miesiączków :-D.

i kolejny maluszek się postarzał! buziaki od nas!

Weekendowe pozdrowienia!

Uratowałam wczoraj moje dziecię ze żłobka. Jak już miałyśmy wychodzić i chciałam jej dać smoka na ukojenie, to zauważyłam w rozdziawionej paszczęce drugiego zębucha. No i sprawca gorączki i wrzasków został ujawniony:-)

następny zębatek, fajnie, u nas zęboli nadal brak

MAILYSCIE RACJE ZE Z TA KOLEZANKA MOZE BYC COS NIE TAK ZAUWAZYLAM ZE ZACZELA WSZYSTKO ROBIC PO SWOJEMU
OBIADKI ZE SLOICZKOWE ZLE,KASZKI ZE Z BUTELKI ZLE (OLIWKA NIE LUBI Z LYZECZKI )
UBIERC TEZ ONA JA BEDZIE PO SWOJEMU

No i koniec koncem poklocilam sie z nia Powiedzialam jej ze jak chce wychowywac dziecko to niech sobie swoje zrobi
Wiem drastycznie ale nie ze mna takie numery

oj, jakoś pechowo - oby to tylko chwilowe nieporozumienia

Jak ja bym chciała żeby Hanka juz raczkowała ehhh

rany, nie wiesz, co piszesz :-D:-D:-D i gratki za ząbka!

A my rano zabawa z małymi sprzatanie, bo prasowalam wczoraj póżnymmmmm wieczorem. Potem cyc o 11, przyjechali teście i przejeli Kamiśia, tzn Kamis spał już a my na zakupki, oczywiście cel nieosiągnięty czyli jasne sandałki nie kupione, ale za to troche innych rzeczy sobie kupilam, M też i oczywiscie dresik dla młodego:). Wróciliśmy o 17, bo latałam po całej ZG za butami, w ccc jednym był fajne, ale nie było rozmiaru i w pozostałych to samo.

fajnie, że chociaż częśc zakupów zrobiona - ja poluję na dużą torbę do moich extra ;-) różowych trampoli

No mogłam napisac nareszcie wczesniej mały mi nie pozwolił:cool2: Potem pojechaliśmy do moich rodziców bo przyjechała moja siostrzenica z Niemiec z koleżankami;-)A wcześniej był mój brat i namówił nas na wczasy w Łazach:-p:-p:-p Ależ się ciesze:-)

fajnie z tymi wczasami, kidy jedziecie?????????

Sorki, ale nie miałam kiedy się dziś odezwać, zresztą jakoś nie miałam nastroju na pisanie....

Wieczorem byli znajomi i wszystko było ok dopóki nie przyszli nasi znajomi z miesiąc starszą córeczką. Marika uwielbia towarzystwo, jest b. kontaktowa, śmieje się i lubi dzieci (często jest u nas synek koleżanki). A normalnie ta dziewczynka tak na nią dziwnie działała, że jak tylko zbliżałam do niej Marikę i tamta coś pisnęła to Mari wpadała w taki płacz, że nie mogłam jej uspokoic. I tak było przy każdej próbie, nawet na rękach się nie chciała z nią pobawić. Nie wiem, czemu. Śmiałam się potem, że ma to w genach, bo kiedyś bardzo się przyjaźniłam z jej mamą, a mój M. z jej tatą, a od już długiego czasu kontakty między nami są dość napięte i rzadko się spotykamy, trochę z grzeczności. Przyjaźniłyśmy się bardzo, nie wiem co się stało, do tej pory tego nie rozuemiem, juz kilka razy próbowałam nas zbliżyć, ale już chyba za późno. Ta koleżanka tak się zmieniła, chyba też zrobiała się dość egoistyczną i skupioną na sobie osobą, która wszystko ma "naj" i np. nie może przeboleć, że Marika raczkuje, a jej starsza i nie chce się obracać... Szkoda gadać, dziwne ma podejście i ja już nie chcę nic na siłę robić. Tyle razy proponowałam, żebyśmy się spotkały, pogadały, myślałam, że dzieci w podobnym wieku nas zbliżą, ale chyba właśnie oddaliły, bo mam poczucie, że z ich strony jest wyścig "która ladniejsza, lepiej ubrana itp." Oj, wyżaliłam się, bo jak sobie przypomnę ile nas łączyło to aż szkoda.... A teraz chyba nawet nie ardzo mamy wspólne teamaty (dziwne nie, mając córeczki w tym samym wieku...) :-(:-(:-(:-( Mamy spędzić z nimi 10 dni na wyjeździe, zobaczymy jak będzie - wątpię, żeby coś się zmieniło...

Wracając do tematu :-) kiedy oni poszli to Marika się rozszalała i pokazała prawdziwe wesołe, towarzyskie oblicze :-D:-D:-D

A co dziś? Wyspaliśmy się dziś, potem pojechałam do koleżanki ciężarnej (ma termin na wrzesień), bo zadzwoniła, ze boli ją brzuch i pojechaliśmy zobaczyć, jak się czuje i zawieźć jej nospę (na szczęście była na kontroli i usg i wszystko ok). Zawiozlam jej trochę ciuszków po Marice, ale że będzie mieć chłopca to wybrałam tylko duża reklamówkę, tego co by się nadawało.

Potem obiad u rodziców i odwiedziny u drugich znajomych, którzy czekają na 2 coreczki i im to zawiozłam ogromną walizkę dziewczęcych rzeczy. A Mari dostała od nich dużą maskotkę.

Później pojechałyśmy z M. na rezonans kolana, wyniki mają być w czwartek, ale boli go mniej. I tak minął dzień, szybkie kąpanie, cyc i spanie.
 
Malenko trzymam kciuki za ostatni egzamin.

Całusek przyjęty :-D

Czarna to dzionek udany.

A mnie się na sentymenty zebrało tak późno w nocy :-p;-) i przeglądałam początki tego wątku.
Tyle mam było a później wykruszyły się.
Ja zawitałam dopiero w połowie maja a dokładnie 19.05 ghighi to strona 404 a teraz jest ho ho ... sporo więcej.

Zaraz jednak uciekam spać, bo pewnikiem młody obudzi się i trzeba będzie wstać do niego.

Miłej nocki życzę.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem - ale smutno tak skoro wcześniej byłyście przyjaciółkami a teraz taka dziwna rywalizacja z jej strony.
No i ... masz rację nie przejmuj się.

Uciekam już dobrej nocy.
 
Kate to przykre, że taka przyjazń się skończyła, ale cóż takie jst życie i niektórzy ludzie bardzo się zmieniają:-(
Magdasf- śliczny śmieszek z Stasia
Marma to ci łobuziak z Kacperka:-D ale napewno gdyby przyszło co do czego to byś go nie oddała:-D
Dorota nie masz szczęścia do tych opiekunek ale masz rację nie pozwalaj jej na zbyt wiele;-)
Evelajna gratulacje ząbka
Magdziunia dla Sebusia gratki za 7 miechów
Malena obyś szybko skończyła tę pracę
Kaka super że wyjazd udany
Czarna a Tobie gratuluję świetnej bryki!!!
Więcej nie pamiętam:zawstydzona/y:

Noi jestem i ja, sama siedzę M do PL pojechał, dzieci narazie śpią ale się okaże jak długo oczywiście chodzi o tę mniejszą bo wczoraj zasnęła o 21.00 a już dwie godziny pózniej obudziła się z płaczem i okropnym katarem:szok: skąd tak nagle??? Noi potem były pobudki co chwilę do samego rana spałam z nią bo tylko przy mnie jakoś drzemała, przez cały dzień też była marudna spała tylko do południa a potem jż wcale z nosa bez przerwy leciało, wieczorem szybko ją wykąpałam i po cycu pomarudziła w łóżeczku i sama zasnęła, ciekawe jaka będzie ta noc:confused::confused:
A tak poza tym to we czwrtek podpisaliśmy umowę i odebraliśmy klucze do nowej chaty:tak: noi teraz trzeba wszystko porobić i się przeprowadzać, obecnemu właścicielowi już złożyłam wymówienie.......Internet też mamy tu do końca maja a potem już tam będziemy zamawiać, wszędzie adresy zmieniać, przychodnię-lekarza, bank itd.. a mój M całe dnie w pracy i wszystko na mojej głowie:no::no:
Ale damy radę...
Dobrej nocki wszystkim i miłej niedzieli.........
 
reklama
Witam niedzielnie.
Pogoda pochmurna i wietrzna.
Może się wypogodzi koło południa - tak zapowiadali, ale .... :baffled:

Ula nowe mieszkanko super - no i to załatwianie spraw związanych z nowym miejscem zamieszkania.
Ech ....
Zdróweczka dla małej.

Magdziu obejrzałam jeszcze raz filmik ze Stasiulkiem w roli głównej.
Oj śliczny chłopczyk rośnie i jaki pogodny. Oby tak zostało.

Chyba czas na jakąś poranną herbatkę i kanapeczkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry