reklama

Październik 2008

No w koncu przeczutalam wszystko:)duzo dzisiaj tego splodzilyscie:)jakas ksiazke mozemy wydac:)to jest ten link do rodzic po ludzku do tych%. musicie najpierw szpital znalezc a potem wiadomo:)
Fundacja Rodzić po Ludzku - szkoły rodzenia, szpitale, poradnie laktacyjne
u mnie jest niby 68% u pierwiastek tych naciec, ale wydaje mi sie ze mnie to czeka bo jestem wasko :)zbudowana...ale to chyba jest juz malo wazne w tym momencie. teraz jest dla mnie najwazniejsze zebydonosic ciaze:)bo mimo ze biore ta No- spe forte to brzuch co jakis czas twardnieje:(martwi mnie to troche.
 
reklama
Dziewczyny ja podobnie jak Minisia bylam nacinana przy porodzie i napewno tego nie robi się na żywo bo mnie położna powiedziala, ze mi daje znieczulenie miejscowe i mnie natną , nic nie czulam, żadnego bólu, potem miałam tylko 7 szwów i szybko się zagoiło, natomiast mojej znajomej nie nacięli, popękala i miala 20 kilka szwów i wspomina to strasznie...
Ja mając do wyboru jeśli bylaby taka konieczność to chciałabym żeby mnie nacięli..

Co do M to przy pierwszym nie był, bo pracowal z dala od domu ale gdyby nawet był w domu to rodzilabym sama bo się nasłuchałam głupich opowieści, że to brzydkie, nieestetyczne itp..

Teraz sam mi zaproponował, że chciałby być ale z góry uprzedził, że nie jest pewien czy wytrzyma do końca- jeśli nie to w każdej chwili może wyjść, nie będę mieć o to do Niego żalu bo wiem że na widok krwi nie jest zbyt dzielny...

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png
 
Hahahaha powiem ci, ze jak rodzilam, to moj m. byl 300 km ode mnie, i gdy chodzilam i juz bolalo tak bardzo to dzwonilam do niego, wrzeszczac w sluchawke ze to jego wina, ze przez niego mnie boli, on sobie siedzi tam daleko a ja sie mecze:-)On bidulek przez ten tel mnie przepraszal i mowil ze on nie chcial:-D:-D:-D:-DNa samo wspomnienie tego pojawia mi sie na twarzy usmiech;) Zosie rodzilam z moja mama, i bardzo sie z tego ciesze, bo naprawde tylko to ze trzymala mnie za reke, poglaskala po glowie i mowila ze jestem dzielna wiele dalo, czulam sie pewniej:tak:
Ja juz sie nie moglam doczekac az wyjde do domu, szpital nawet nie wiem jaki by byl to jednak szpital, a w domku to poprostu luksus.

Uśmiałam się do łez...ja też tak będę robić bo rodzę z siostrą. Mój M mdleje na widok igły hehhee. Na czas porodu wyśle go do koscioła i będzie mówił zdrowaśki;-)
 
Jęzeli chodzi o wydłu żenie macierzyńskliego - to nas to nie obejmie, chyba, że nasi politycy zawrą w ustawie przepis, że łapią się też kobiety będące w trakcie macierzyńskiego. W co osobiście wątpię.:no:
Ciril jesteś pewna, że nas to nie będzie dotyczyło? Ja myślę, że będzie, ale też nie jestem przekonana. I nie ma znaczenia, które to dziecie, tylko ile dzieci sie rodzi na raz. Poniżej artukuł na ten temat:
rodzina.informacje.int.pl/Dluzsze-urlopy-macierzynskie-juz-w-grudniu-n33.html

Jeśli chodzi o porody rodzinne to ja raczej nie jestem za. Owszem chciałabym, żeby mąż towarzyszył mi podczas skurczów i bóli, aby podał wodę, pomasował plecy czy poprawił poduszkę, ale sam moment wyjscia dziecka, że się tak wyrażę wolałabym być sama. Traktuję to jako czynność fizjologiczną i rózne rzeczy mogą się nam przytrafić. Wystarczy mi asysta lekarza i położnej.
 
Ostatnia edycja:
Odp: Mam 16 lat i wpadłam... :(
Heh... Dobre pytanie. Ja mam 17 lat i jestem w 6 miesiacu ale o mojej ciazy rodzice dowiedzieli sie od mojego chlopaka bo ja nie czulam sie na silach. Mama bardzo sie ucieszyla. Gorzej z ojcem bo do tej pory sie do mnie nie odzywa i nawet nie interesuje sie moja ciaza. Ciekawe czy to sie zmieni jak zobaczy wnuka.

Witaj Natalio ale nie kumam ile masz lat?bo to Twoj post a nam napisalas ze masz 19?
 
to dobrze że wydłużą macierzyńskie, ja i tam zamierzam siedzieć conajmiej rok w domu, i chociaż zapłacą za 2 tyg wiecej. Czy to prawda że na wychowawczym mozna pracować dorywczo, bo ja bym chciał byc na wychowawczym w PIW, a popołudniu tak jak wczesniej w szpitalu
 
no u mnie M pracuje do 15, więc ja bym miała teoretycznie wolne popołudnia, przed ciążą ja do 15 w PIW, a popołudniu szpital ale nie codziennie, bo nie dałabym rady. Wiem ze bede musiałam wybrać jedna pracę, ale nie wiem jeszcze którą, na obie mam liste wad i zalet, wole szpital, ale jak to pogodze przy dziecku to niewiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry