reklama

Październik 2008

Dorotka poszukaj tam u siebie jakis osrodkow pomocy, wsparcia czy cos takiego. Tam napewno ci lepiej doradza albo pomoga

Jak bede miala sily to poszukam Dzieki
Na obiad mam dzis leczo ktore uwielbiam ale nawet ono mnie dzis nie pociesza:no:
Nie che wam wiecej pisac i sie zalic bo robilam juz to wiele razy:baffled:
A czuje ze i wy jestescie juz meczone jakas beznadziejna dorota ktora nie umie sobie poradzic w zyciu :confused:
Kazda dobrze mi radzi i dziekuje ale nie chce was juz obarczas swoimi kolpotami Fajnie ze choc wy jestescie szczesliwe :tak:
 
reklama
Dorotka pomysl co masz za tego Twojego M stara sie? zarabia lepiej? chyba nie. Mi sie wydaje ze potrzebujesz obok nie M tylko kogos kto cie pocieszy i podpowie oraz pomoze przez to przejsc bo jak dla mnie to jedyne wyjscie sie rozejsc moze wtedy twoj oprzytomnieje albo nie to zobaczysz czy warto bylo tyle cierpiec i w imie czego?? milosci? jakiej bo chyba tylko TWOJEJ a to ci jesc nie da.Wiem ze ci ciezko.Nie raz plakalam ze nikomu nic w zyciu nie zrobilam i chcialam byc szczesliwa a tki mnie los spotkal za molosc i dobroc ale coz niektorzy nie zasluguja na cie bie i mnie i wiele innych kobiet.Twoj nie docenia Twoich staran i nie widzi ile cierpienia ci przysparza.Jeslo chcesz bys szczesliwa wez sie w garsc i powiedz sobie "dam rade"a napewno sie uda.Jak zostaniesz z M i nadal bedzie pil-a bedzie! to sama caly dom bedziesz musiala prowadzic! a on kase przepije a potem z domu zacznie wynosic chcesz tego??? i predzej czy pozniej i tak zostaniesz sama.
Dorotka zal mi cie ja nie wiem ale musisz dla wlasnego dobra z tym skonczyc! dowiedz sie o te zapomogi, wyprowadz M i pomalutku bedziesz sobie radzila zobaczysz.Czlowiek jak ma jakas zla sytuacje zawsze znajdzie jakies wyjscie! A dlaczego masz tak male chorobowe skoro zarabiasz 1200-1400?

Co do rybki to ja tylko posypuje przyprawa do ryb i nam smakuje baardzo a jak chcesz to dam Ci przepis na rybki w zalewie pomidorowej pycha
 
dorotko nie pisz tak bo dostaniesz kopa w d...
ewelka dzięki
kaka u mnie dzis fasolka i gulasz z cycków z kaszą, mi czerwone mięso przez usta nie przechodzi

Ja pocwiczyłam, byłam na padoku pozbierac kupki, potem obiadek i teraz czekam na M, ma dziś nawał roboty, dwuch pracowników nie ma w tym majstra- zmarł im ociec, dziadek, więc pilnuje całej roboty, kolejni dwaj maja urlop, więc biedny z ta ręką po laserze, musiał pojść na hale, nie dośc ze musi wszystkiego pilowac to jeszcze nadganiać, a jeszcze po towar trzeba jechać, ale to chyba po płudniu, bo teraz do konca tygodnoia bęzie młyn. My mamy kłopot bo euro leci na łep na szyje, ale damy rade, wierze w to
 
Witam sie wtorkowo!!!! Szczerze, to wciaz nie moge uwierzyc, ze jestem w domu :-D Dookola panuje lekki Chaos :-D Ale poradzimy sobie z nim do soboty. Moja Malutka jeszcze spi, cos jej sie przysnilo w nocy i to sie smiala, to plakala:sorry2: Moze dlatego, ze wczoraj przed snem obejrzala Hefalumka, jak szukal swojej mamy i na koncu ja znalazl. Wiecie, przyszla do mnie i zaczela plakac (ooo....:tak: Moje Malenstwo....), tulic sie, mowila "Moja Mamusia"... :))))
Dzis w planach ciag dalszy akcji "Mania Sprzatania" :-D i oczywiscie wszystkie zdarzenia losowe :-D Pogoda paskudna, ale jakze mi sluzy :tak::tak::tak: Dobra Kochane, zmykam na herbatke ;) Mua :******

Tylko z umiarem. Ze wszystkim zdążysz :tak:. A córcia słodka :-D

A my dzisiaj mamy "swieto", Zocha , sikacz nocny nad sikacze:-D juz 4 noce pod rzad wstawala w nocy i robila siku na ubikacje, troche nas to nerwow kosztowalo, bo w dzien nie siusia w pampersa odkad skonczyla 1,5 roku, ale noce to byl koszmar. Tak wiec doszlismy z m. do wniosku ze jak przestanie w nocy lac w papersa dostanie nagrode, no i dzis minela 4 sucha nocka, Zocha to taka szczesliwa byla, ze az serce sie cieszylo jak patrzylam rano na jej twarz, no i nagroda musi byc, wieczorkiem jedziemy po rybki, oczywiscie najlepiej by bylo gdyby byly rozowe:-D Ona maniaczka uwielbia zwierzeta, a miala juz ich troche, chomika, 2 myszki, krolika oczywiscie wszystkie "poszly do nieba", miala jeszcze psa ale niestety w bloku to trudno zeby sasiedzi byli zadowoleni i musielismy go odsprzedac, z trudnoscia nam to przyszlo bo spanielki to taaaaakkkkieeee urocze pieski...tyle ze z ADHD:-)Najgorzej mial krolik, jak Zocha wchodzila do pokoju on biedaczek juz za fotel uciekal:-):-):-)

Gratuluję akcji "sucha noc" :tak: Taki podobny zwierzyniec miała moja siostra i teraz został jej spanielek z ADHD (zgadzam się w całej rozciągłości :-D) i rybki.

No ja czekam na pogode i biore sie za pampki mojej niuni. Na dzien dzisiejszy udało sie nam odłuczyc ja od smoczka!!!!!!!!!!!!! jest bez niego od 10 dni!!!!!!!:)))) jeszcze tylko pampki i mam prawie kolejna dorosłą córcie:-D

To u mnie podobnie - jesteśmy na etapie tłumaczenia, co jest siusiu, a co kupa, bo już jedno i drugie wylądowało na podłodze. Codziennie po drzemce biega na luzaczku ;-), ale na razie bez specjalnych efektów. Jeśli chodzi o smoczek, to ona tylko do spania z niego korzysta więc tu jej na razie nie będę męczyć - tym bardziej, że dzidzia bedzie miała swój i ona może mu podbierać z zazdrości (tak robi z moim siostrzeńcem ;-)). Te nasze panienki to są prawie w równym wieku :-)
 
Ojjj Dorotka i co my mamy z tobą zrobic. W d... tylko nakopac za te głupoty co piszesz.

Kasia1978 moja tez tylko do spania użuwała i ewentualnie jak była płaczliwa. Ale powiedziałam dosc i koniec. Co do pampków zamierzam z nimi zerwac całkowicie zarówno w dzien jak i w nocy jednoczesnie tak zrobiłam z NIki i byłam zadowolona. Tylko musi byc pogoda bo nie wiem czy to sens w domu bez a na zewnatrz z pampkiem. A w domku tez na luzaka biega:-p

Ja dzis wyskoczyłam na zakupki fotki na odpowiednim wątku. Potem biegiem leciałam do domku bo moja Niki miała głupie zabawy i spadła z ogrodzenia straciłą przytomność wiec leciałam jak na połamanie karku. Ale wsio z nia OK. Potem okazało sie ze doszła przesyłka miała byc 13/14 a była po 11!!!!!!!!!!!!!!
Teraz idu z malutka do piaskownicy:cool2:
 
U nas problem z noca byl taki ze Zocha miala wade ukladu moczowego, i w dzien jakos sobie dawala rade za to w nocy niestety nietrzymala moczu, ma juz 4 lata i swiety czas zeby przestala lac:tak:taki maly szantazyk nie zaszkodzi a wszystko idzie w dobrym kierunku.

Dorotka glowa do gory, zobacz ile z nas w ciebie wierzy, teraz tylko ty musisz uwierzyc, wem ze to najtrudniej ale jestes baba ze slaska (jak ja zreszta;-)) a my jestesmy twarde i zawsze dajemy rade. Ja trzymam za ciebie kciuki:tak:
 
Dorotko źłe mnie zrozumiałaś. Nie powiedziałam żebyś mu dawała kolejną szanse i nie pokazywała że jesteś na niego zła. Wręcz odwronie najpierw to on musi się wykazać a ty ewentualnie jeżli pujdzie na twój układ to go w tym wesprzyj. Rozumiem poprostu twoje uczucie do niego. Ale tak jak mówiłam sprawę powinnaś mu tak przedstwawić żeby naprawde się przestraszył i zrozumiał co może stracić. Jeżeli dalej ma to wszystko wyglądać tak jak wygląda to poprostu nie widze innego wyjścia jak rozstanie. Chyba nie chcesz aby twoje dziecko patrzyło na pijanego tatusia. Nie będę więcej się wtroncała w całą tą sytuacje poniewasz wiem jakie to dla ciebie trudne i to ty niestety musisz podjąć konkretne działania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry