reklama

Październik 2008

Antuanet chyba mamy urodziny w ten sam dzien:-D:-D:-Dwiec zycze Ci wszystkiego najlepszego:tak:mnie dzisiaj co chwile telefonami budzili...
a co do M to nie mieszkamy razem, on mieszka 200 m ode mnie i moj wspollokator widzi go na spoacerkach z kolegami ale do mnie to nie przyjdzie:dry:moze i dobrze bo on mi ostatnio powiedzial tak:
wiesz musze ci cos powiedziec ale nie badz zla...Ty nie chcesz za jmnie wyjsc prawda?to zobaczysz ze za 2 albo 3 lata i tak za mnie wyjdziesz, a jesli nie bedziesz chciala to sobie znajde inna zone bo musze miec zone i co ty na to...?bo ja musze miec moje dokumenty...bo nie mam przeciez pozwolenia na prace.
to mu powiedzialam ze rozmawialismy ze inaczej bedziemy jego pozwolenie zalatwiac, a on powiedzial ze on woli slub bo tak to nie bedzie musial przedluzac waznposci dokumentow....
i jak ja mam mu teraz uwierzyc ze chce byc ze mna albo z Rafalkiem raczej a nie dla dokumentow....przeciez to bylo ewidentne...:angry:
kaka ja tez tak reaguje...kazda kobiete chyba boli jak facet powie ze zle wyglada...nie jestes sama- my tez tak wygladamy:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Blondi po pierwsze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

Po drugie hmmmm śmieszny jest ten twój Michael. Toc nie bedziesz sie z nim chajtac dla papierka. Tylko dlaczego Rafaelo ma cierpiec za jego głupie podejscie:baffled:

Kaka mój tez twierdzi ze ze mna nie mozna pozartowac tylko są zarty i zarty. A mnie niestety jego zart niesmiesza. Juz dalismy sobie znak ze jak mowi w zartach to mruga okiem:-D:cool2:

sms od Dorotki:

Hej u mnie ok, dobrze sie czuje, mieszkanko ok, Oliwia kopie coraz wyzej:)) dzieki za dobre słowa Ja teskie za wami jak cholera:((
 
:-DAle naskarże M mamie to się nasłucha;-):-D

Jestem taka opita po arbuzie że chyba zaraz pęknę...a i tak bym coś przekąsiła...aż się boje piątkowego stania na wadze u gina:confused::baffled:
 
mnie chyba tez waga bardzo nie lubi..ja juz waze 74kg:szok::no:a maly kurdupel jestem....pewnie do 80 dobije:zawstydzona/y:juz mam 10 na plusie i 8 sprzed ciazy czyli 18:szok:jesuuu:baffled:
a M moze i mysli ze sobie nie poradze bo wie ze ja mam studia i oprzyda mi sie pomoc w tym semestrze , ale finansowo to on szuka pomocy bo on nie pracuje a ja mam swoje mieszkanie i on nie musialby placic...cwaniak...mam jeszcze babcie w Wawie wiec jesli sie nie obrazi za czekoladke to bede jej podrzucac Rafalka albo z nia zamieszkam na czas dokonczenia studiow w ostatecznosci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry