Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



Czarna i Kaka zazdroszczę remoncików, ja jestem na etapie namawiania męża na kupno nowych mebelków do pokoju. On uważa, że nam jest nic nie potrzebnea ja mam mega syndrom wicia gniazda i muszę coś w domu pozmieniać nim mały skrzatek się pojawi ;-)
Żle nie było ale ściany ostatnio malowane były 3 lata temu i wygladają juz na lekko tchniete czasem. Przekonałam go, ze remonty z Małą odpadaja tym bardziej, ze on nie tylko maluje ale kuje, gipsuje itp. Z każdej wypłaty robi jeden pokoik i tak sie pewnie nie wyrobi, a pożyczac kasy nie chce
Antuanet mi sie marzy obiadek w knajpie tylko mój M o tym nigdy!!!!!!!!!!!!! niepomyśli:-(
W piatek dostał całą reklamówkę ogórków szklarniowych i zażyczył sobie na obiady mizerię, jajka sadzone i ziemniaczki...już niedługo patrzeć nie będę mogła na jajka;-)Cześć dziewczyny!!
Pewnie już mnie nie pamiętacie. Nie odzywałam sie bo siły juz nie mam. Najpierw cholerna anemia a później okazało sie że z maleństwem tez nie wszystko ok. Po pierwszym usg genetycznym pisałam że ma jakąś zastoine na nereczce. Teraz okazało się, że to zmiana wielkości 16mm. Następne usg 11.08. Bardzo się boje.
Będę do Was wpadać przy lepszym nastroju. Pozdrawiam!!

Wszystko bedzie dobrze. Ciesz sie ze juz wykryli. I jak maluszek sie urodzi szybko beda działacCześć dziewczyny!!
Pewnie już mnie nie pamiętacie. Nie odzywałam sie bo siły juz nie mam. Najpierw cholerna anemia a później okazało sie że z maleństwem tez nie wszystko ok. Po pierwszym usg genetycznym pisałam że ma jakąś zastoine na nereczce. Teraz okazało się, że to zmiana wielkości 16mm. Następne usg 11.08. Bardzo się boje.
Będę do Was wpadać przy lepszym nastroju. Pozdrawiam!!
I wpadaj tu do nasMagdziunia ja we wrzesniu 4 rocznica. Ale nie mam co liczyc na kolacyjke:-(Czarna u mnie podobnie - marzenia o obiadku w knajpce odpadają.
Może jednak mąż pomysli we wrześniu - mamy akurat 5 rocznicę ślubu.
A ja wczoraj miałam dziwny dzień - cały czas było mi duszno, serce waliło a leżałam.
Dopiero wieczorkiem wyszłam na mały spacerek do parku.
W nocy oczywiście spać nie mogłam, bo mnie coś dusiło.
Tchu nie mogłąm złapać i to już drugą noc tak się męczę.
Ech ... dobrze, że mam wizytę 11.08 to spytam lekarza co i jak.
A na razie przychodzi mi tylko jeden sposób - spanie na półleżąco.
Zobaczymy.
Dziewczyny mam wieści od mojej koleżanki.
Jej dzidziuś ma się lepiej i naprawdę walczy dzielnie.
Otwiera oczka i sam przepręcił główkę.
Waży już 680gram.
Jejku kochany maluszek, oby tak dalej - ja cały czas modlę się o jego zdrowie.


Zaraz sie zbieram bo musze isc do banku na poczte itp ale najpier relaksik na BB

tyle kobiet w niego wierzy- nie moze sie poddac