reklama

Październik 2008

Hej witam w poniedziałek:tak:u nas jest duszno ale chmury nadchodza i jest wiatr, chodze taka osowiała:-(ale jeszcze 2tyg i bede:-D Miałam iść do fryzjera pofarbowac włosy bo mam 3kolory juz:wściekła/y:ale wczoraj był koles podpisac umowe w sprawie samochodu na ślub i zabrał mi 200zł i niemam ani grosza:wściekła/y:troche za bardzo przyszalałam a kasa sie tak rozpływa ze niewiem na co poszła:szok:
Blond jak bedziesz miała nową kanape to kicia niepowinna sikac bo niebedzie czuła swojego zapachu, a ten pomysł z kuweta na sofie jest dobry lub jakims płynem.


Hehe ja tez nigdy nie wiem gdzie kasa ucieka mi między palcami ale jak z kartką i ołówkiem w ręce policzę to wszystko się zgadza.

Co do wypoczynów. Jest duży wybór ale cenowo i funkconalnie różnie. Ja szukam naprawdę duzego narożnika zebym mogła na nim przyjmować gości i robić imprezki rodzinne oraz musi służyc nam za spanie. Niestety u nas w mieście są tylko standardowe narożniki, które po rozłozeniu mają raptem 140 powierzchnia spania no i moze z 5 osób na nim usiądzie...więc to mało. Upatrzyłam jednego w necie ale z dostawą 2500 pęknie....na razie to i tak mogę pomarzyc. Za to narożnik po rozłożeniu ma 2m na 2,5 więc się kulać możemy i po złożeniu 12 osób na niego powinno usiaść;-)
 
reklama
Kaka już obrałam fasolke szparagową ale nie wiem co do tego, mam a zamrażalce ser w panierce więc może zrobie, nie mam pomysła
ewelka to kiedy cywilny, bo przez nieobecności chyba niedoczytałam
wanilia my mamu bez oparć ale takiej szukaliśmy

u mnie też duchota, mimo tego wiatru. Teraz może juz u mnie padać, sloma w stajni, sianko będzie rosło. dziś nadrobimy wekend w stajni, ojciec dawał siano i owies, ale nie wybierał z boksów, tylko dościelał i M mowi że zacznie w końcu płot na nowym padoku, więc może spędze popołudnie pomagając patrząc, bo malowac taką jakby smołą m nie pozwala słupków.
 
Witam powczasowo. Koniec słodkiego lenistwa. Było miło. Pogoda dopisała, humor i samopoczucie też. Miałam jeden kryzysowy moment - przewróciłam się na płaskim chodniku :baffled:. Noga w kostce mi się wykręciła, a druga nie dała rady przejąć ciężaru ciała i na szczęście przejachałam najpierw na łydce, bo trochę z górki było, a dopiero potem usiadłam na tyłek :baffled:. Przestraszyłam się, ale żadnych niepokojących objawów nie odczuwam. Dzisiaj idę na wizytę, to się pożalę na swoją nieudolność i pewnie zaliczę usg. Zobaczymy.
Przepraszam za swoją nieczułość :zawstydzona/y:, ale nie dam rady nadrobić zaległości z ponad tygodnia. Postaram się być na bieżąco od teraz.
Gratuluje milego weekendu.Dobrze,ze skonczylo sie tylko lekkim upadkiem;-)

Antuanet , Blond - Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek:-)

Cześć dziewczyny!!
Pewnie już mnie nie pamiętacie. Nie odzywałam sie bo siły juz nie mam. Najpierw cholerna anemia a później okazało sie że z maleństwem tez nie wszystko ok. Po pierwszym usg genetycznym pisałam że ma jakąś zastoine na nereczce. Teraz okazało się, że to zmiana wielkości 16mm. Następne usg 11.08. Bardzo się boje.

Będę do Was wpadać przy lepszym nastroju. Pozdrawiam!!
Odwiedzaj nas jak tylko bedziesz miala ochote;-)Badz dobrej mysli,wszystko bedzie dobrze:tak:

A ja wczoraj miałam dziwny dzień - cały czas było mi duszno, serce waliło a leżałam.
Dopiero wieczorkiem wyszłam na mały spacerek do parku.
W nocy oczywiście spać nie mogłam, bo mnie coś dusiło.
Tchu nie mogłąm złapać i to już drugą noc tak się męczę.
Ech ... dobrze, że mam wizytę 11.08 to spytam lekarza co i jak.
A na razie przychodzi mi tylko jeden sposób - spanie na półleżąco.
Zobaczymy.

Dziewczyny mam wieści od mojej koleżanki.
Jej dzidziuś ma się lepiej i naprawdę walczy dzielnie.
Otwiera oczka i sam przepręcił główkę.
Waży już 680gram.
Jejku kochany maluszek, oby tak dalej - ja cały czas modlę się o jego zdrowie.
Ja ostatnio tez mam ciezkie noce:-(.Super,ze maluszek przybiera i ma sie lepiej:tak:
mi wekend zleciał nad jeziorkiem, co prawda w sobote troche popadało, i nie było słońca, ale pogrilowaliśmy, połaziliśmy, pojadłam, na grila narazie patrzec już nie moge. Były dni Sławy więc zaliczyliśmy koncert Mezo i kasi, ale Kombi jziestety nie bo dzieciaki padły, więc wrócilismy. Ogólnie sama byłam zdziwiona jak w piatek siedziałam do 4. Dziś już odespałam. Zaszalałam i przez wyjazd wypiłam az 2 karmi.
Fajnie,ze weekend udany:happy2:!
 
Witam sie w poniedzialkowe przedpoludnie. Dzisiaj na szczescie troche chlodniej i od razu czlowiek lepiej sie czuje:tak:
My mielismy wyczerpujacy weekend, w sobote nas nie bylo, a wczoraj z zocha pojechalismy do kina i do mcdonalds'a, bajka przereklamowana jak dla mnie chociaz mojemu m. sie podobala (hihihi ciekawy poziom:-D)
Na dzisiaj nie mam zadnych planow wiec pewnie bede lezec caly dzien i odpoczywac. wczoraj troche sie popsztykalam z jackiem i wywalilam go z sypialni, powiedzialam ze nie bede z nim spala, ale rano przyszedl dal buziaka i poszedl do pracy, a ja teraz mam wyrzuty sumienia ze tak go potraktowalam;-)Najchetniej bym do niego zadzwonila ale moja urazona duma mi na to nie pozwala i tylko patrze na telefon i czekam az on zadzwoni:tak:
Ja jak sie ostro popstrykam a zdarzyło sie 2 razy narazie to sama uciekam z sypialni:-p
Witam powczasowo. Koniec słodkiego lenistwa. Było miło. Pogoda dopisała, humor i samopoczucie też. Miałam jeden kryzysowy moment - przewróciłam się na płaskim chodniku :baffled:. Noga w kostce mi się wykręciła, a druga nie dała rady przejąć ciężaru ciała i na szczęście przejachałam najpierw na łydce, bo trochę z górki było, a dopiero potem usiadłam na tyłek :baffled:. Przestraszyłam się, ale żadnych niepokojących objawów nie odczuwam. Dzisiaj idę na wizytę, to się pożalę na swoją nieudolność i pewnie zaliczę usg. Zobaczymy.
Przepraszam za swoją nieczułość :zawstydzona/y:, ale nie dam rady nadrobić zaległości z ponad tygodnia. Postaram się być na bieżąco od teraz.
No mamy kolejna wywrotna mamusie a juz myślałam ze ja tylko taka łamaga:cool2:

A u mnie nici z planów. Wpadła kumpela i nagle jak luneło to dopiero teraz przesłao padac. Ale juz mam ziemniaczki na gazie wiec narazie nici z wyjacia:-( Moze po obiadku:confused:
Dzis przyszły moje zakupy z allegro (tzn czesc) jak załaduje aparat to wkleje foty moich ostatnich szaleństw:cool2:
 
Kasia witaj pourlopowo :-)może jakieś foty?
Ppatqa i jak ta wersalka bez oparć się sprawuje? jakieś podusie do tego są? Ile dałaś za komplet?
Ostatnio kuzynka mi opowiadła o znajomej w ciąży, która na prostej drodze idąc straciła czucie w nogach i niewiadomo kiedy runeła na brzuch:szok:. Na szczęście z dzidzią ok, ale jak widać u ciężarnych z koordynacją ruchową kiepsko.
 
Ale mam dzisiaj atrakcje za oknem, sąsiad wyprowadził krowy na ugór przed moją chałupe i te ryczą niemiłosiernie :baffled::baffled:. Chyba mu coś powiem, bo już przesłuchać nie mogę :wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Wanilia wspolczuje:-(
Ja dzis poleniuchowalam,do poludnia w lozku:szok:.W sobote wycieczka byla udana,a wieczorkiem ze znajomymi bylismy na tenisie.Wczoraj odpoczywalismy,bo cala noc nie przespalam i humor nie dopisywal:no:.Musze wam sie wyzalic...W sobote przed spaniem kuzynka mojego chlopaka napisala,ze jej mama zmarla,tak nagle:-(:-(:-(My bardzo ja lubilismy,oni tez tu w Anglii byli i ich odwiedzalismy,teraz czekalismy na ich przyjazd,a tu taka wiadomosc:no:z dnia na dzien.A w tygodniu jak jeszcze nic nie wiedzielismy to jednej nocy obydwoje sie przebudzilismy,bo tak jakby w domu szklo sie zbilo:shocked2:.No i sobotnia noc juz byla nie do spania.Poszlam do wc w nocy i woda w kranie byla odkrecona:-((dwa dni wczesniej w wannie leciala):no::no::no:.No i juz do rana budzilam mojego,zeby nie spal,bo ja tez nie moglam i jakos sie balam.Wczoraj w nocy tez zasnac ciezko bylo.Nie wiem czy za bardzo sobie wbilam to do glowy czy co,ale jakos dziwnie sie z tym czuje:baffled:.Dzieki,ze wy chociaz tu jestescie i mam komu sie wygadac:tak:!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry