reklama

Październik 2011

ja w prawdzie nie byłam jeszcze w szpitalu, w którym pracuje mój gin, ale maja stronkę internetową, na której jest napisane co mieć dla siebie i dziecka do porodu, może uda mi się tam przejechać w przyszłym tygodniu
 
reklama
ilonka - no jasne, ja piorę kocyk i ręczniki dla małej :tak: bo są ze sklepu natomiast swoje łachy piorę na bieżąco ;-)
to dobrze wiedzieć pytam, bo chyba żeby się spakować, póki co będę musiała zacząć ręcznie prać to co do szpitala przynajmniej, a resztę jak mała zaczeka z porodem, albo jak mi podłączą pralkę, bo jak tak będę czekać to jeszcze mnie poród zastanie :-(

a mam jeszcze jedno pyt. ile bierzecie pieluch tetrowych/flanelowych do szpitala??
 
monika Ja tez "po polsku" piore wszystko. Ale tutaj mamy nowych nie piora/prasuja. U mnie ubranka na 68 sie susza (w domu oczywiscie po padalo juz dzis wiec nie ryzykuje ;) ) reszta czysta i wyprasowana :) Z tym ze ubranka ktore kupowalam tutaj nowe praktycznie wszystkie byly szczelnie zapakowane, miekkie i nie smierdzialy ;)
Wspolczuje ci tej przeprowadzki - tzn fajnie ze bedziecie juz niedlugo w swoim domku, ale musi byc ci ciezko... ja wczoraj tylko odwiozlam meza do pracy, pojechalam na wizyte do poloznej i zajecia z poradni laktacyjnej, a po powrocie spalam jak zabita 2 godziny, tak sie zmeczylam...

ilonka mam nadzieje ze skurcze juz minely....
trzymajcie sie dziewczyny - do pazdziernika niedaleko!!!!

Ja w przyszlym tyg zaczynam pic ta herbate z liscia malin i babka z akurpresury powiedziala ze stopki mi juz tez bedzie masowac na porod :)
 
Witam się w ten pochmurny dzień. Odnośnie pieluch tetrowych to mi położna mówiła że do szpitala trzeba mieć ze sobą 4 pieluchy tetrowe, na wszelki wypadek, bo czasami z jak jest dużo dzieci na oddziale to pralnia nie nadąża przywozić wyprane i lepiej wtedy mieć swoje. Ale to w każdym szpitalu inaczej i najlepiej pytać położnych które tam pracują.

A nowe ciuszki jak najbardziej też piorę. Ostatnio wyprałam sobie jedną partię dzidzusiowych ciuchów, wywiesiłam na tarasie, była taka ładna pogoda, a sąsiad rozpalił ognisko i mi je trochę zasmrodził, ale się wkurzyłam:wściekła/y:.
 
czyli wy pierzecie rzezcy ze sklepu... a ja myslalam ze tylko bede prac te z "drugiej reki"...hmnmmm

te sklepowe to mnie obrzydzaja bez prania, niektore ciuszki to trzeba nawet z 2 razy przeprac, tak smierdza
sklepowe tez prasuje zeby wysoka temp zabila te syfy

monika wspolczuje ci tej przeprowadzki, nie mialby kto ci pomoc z tym pakowaniem?
ja tez wywalilam polowe rzeczy jak stary w robocie byl, inaczej wieczne dyskusje ze sie jeszcze przyda albo komus z rodziny mam dac

ilonka recznie to sie zameczysz, chyba lepiej przewiezc do mamy czy tesciowej i u nich przeprac
jagmar to zazrdoszcze ze dziecko ci sposlusznialo,

tetrowki do szpitala tez wezme ze 2,
 
no to wezmę więc 4 tetrowe :) a nowe ciuszki też piorę

cytryna już dzisiaj jest lepiej, rano miałam tylko jednego skurczybyka krzyżowego i na razie spokój, ale dziś mam reżim łóżkowy, mąż musi zrobić i zakupy i obiad :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry