reklama

Październik 2011

no nieeeee, znow mnie ktos wyprzedzil:-D

a ja musze sie pozalic ,ze z dnia na dzien, ba! w ciagu dnia juz czuje zmiane na gorsze, od wczoraj te bole krzyzowe i brzuszne, samopoczucie do du.py, wszytsko mnie boli....a przeciez jeszcze przez weekend bylo ok. maluch rosnie ,ze normlanie jak sie przesuwa toi iwdze gdzie ma pupe, biodro mozna wyczuc no i ciagle wciska mi piety pod zebro z lewej strony (na ta strone najczesniej jest ulozony) - te jego rozciagania i przewroty z boku na bok to sa niestety bolesne, a czasami to nawet mnie na wymioty naciagnie :/ maly brutal mi tam rosnie. wogole jak chodze to ciagle mam wrazenie ,ze mi zaraz wypadnie, eh...

dzis patrze na sterte pudelek tekturowych i mysle od czego zaczac pakowanie manatek, chyba od czegos czego nie uzywamy az tak bardzo - ksiazki, ciuchy itp ale nie chce mi sie jak nie wiem co!

i leje, i jest zimno, i nic tylko pod koldre sie znow schowac..



ale sie wyzalilam, nie ma co...
 
Ostatnia edycja:
reklama
chyba zacznij od ksiazek, plyt i najmniej uzywanych ciuchow plus jakies *******ki z polek. zdziwisz sie ile tego jest! a co do samopoczucia to juz marze o pazdzierniku...
 
no wlasnie mysle czy nie przepatrzyc ciuchow i nie zrobic malej rewolucji, bo zawsze znajdzie sie pare sztuk, ktorych juz nie mialam na sobie kilka lat a zal mi wyrzucic... a logicznie patrzac jak cos mi nie pasuje i nie nosze tego, to po jakiego grzyba trzymac w szafie?

ja nie wiem czy wrzesien czy pazdziernik,ale chcialabym coraz bardziej,zeby juz bylo "po"

wyciagnelam welniane skarpety, bo zamarzam jak tak siedze..
 
Dzień dobry,

U ale u was pizga u mnie też chłodno ale bez przesady ;-)

monika - ja przy remoncie zrobiłam czystkę bo człowiek ma szmaty które z roku na rok przekłada z szuflady do szuflady a i tak w nich nie chodzi ;-)
 
zajelam sie komoda w przedpokoju, ma z 12 szuflad i jesttam WSZYSTKO, niesamowite po co ja czy moj wrzucamy jakies p**** na zachowanie, juz mam duza reklamowe do wyrzucenia, mysle ze duzo rzeczy to wyniose jak moj bedzie w pracy , bo on to taki chomik i chcialby wszystko zachowac, nie wiem po co....:-)
herbata - mialas racje - zejdzie mi czasu chyba najwiecej na p****** z polek i szuflad ... grrr
 
Dzień dobry :) Witam sie kakaowo :)

Monika współczuje Ci takiej misji :D Mnie by chyba nawet batem nie zapędził :-)
Ilonka uważąj tam na siebie. Przyoszczędź sie dziś troszskę bo jeszcze nie czas:tak: Ale stracha pewnie miałaś nieziemskiego....
 
Herbata właśnie wczorajsze skurcze spowodowały, ze jutro zamierzam kupić resztę rzeczy, których mi brakuje, przywieźć torbę od rodziców i w razie W. spakować się i czekać, bo widzę że lepiej nie będzie a po 30tc to w każdej chwili może nas coś chwycić

na szczęście dziś odpukać jest w miarę monika dobrze opisała swój stan, ja odczuwam to wszystko podobnie, jak siedzę to mała wali pod żebrami, a jak wstanę to znowu mam wrażenie jakby mała miała wyskoczyć, ale schizy na końcówce są :/

a powiedzcie mi pierzecie też kocyk, swój szlafrok, koszule nocne, rożki, ręczniczki dla małej??
 
ilonka - mysle ,ze wiele z nas ma podobne "stany" , ja chyba tez spakuje torbe,a le tu napisali ,ze mam wziac przybory toaletowe, rzezcy dla siebie na wyjscie i dla malucha, karte ciazy i tyle. dzis jedziemy do szpitala na rozpoznanie oddzialu to moze dostane jakas konkretna liste..
mileczka - my dostajemy klucze do nowego domu 14.09 i chce popakowac co lzejsze, odeprac ile sie da i nie urodzic wczesniej :-D zmeczyla mnie ta komoda, zasiadam do nauki..
 
reklama
Cześć
Zimnawo dzisiaj. Zaraz poszukam tych skarpet wełnianych bo też czuję chłodek.
Ja też czuję, że się sypię. Wystarczy, że trochę pochodzę to mnie od razu plecy bolą i zadyszki dostaję. Jak sobie przypomnę poprzednią ciążę to nie mogę się nadziwić, że do samego końca byłam na chodzie i na nic nie narzekałam fakt, że raczej się oszczędzałam ale jak miałam ochotę jechać po zakupy to nic nie stało na przeszkodzie. Pamiętam, że pogoda była wtedy ładna więc spacery zaliczałam. Teraz ledwo dojdę do auta.

pewnie jak skonczy sie bunt roczniaka
Milka ja to mysle ze jak skoncza 30 to odetchne

dzisiaj przeszedl sam siebie, darl sie na caly blok bo nie pozwolilam bawic sie kablami i wieza, chcial jesc surowe ziemniaki a na koniec przycial sobie palec deska sedesowa i w koncu poszedl spac
zastanawiam sie tylko czemu takie cyrki odstawia jak tatusia w domu nie ma:dry:

To jest regułą, że jak tatuś jest w domu to dziecko szczęśliwe i grzeczne ale mała trochę się poprawiła. Wiele rzeczy można jej wytłumaczyć i fakt, że niektóre trzeba powtarzać w kółko ale w końcu uczy się czego nie wolno a co można. Najważniejsza jest konsekwencja w działaniu i to u obojga rodziców. W każdym razie widzę niejaką poprawę w stosunku do tego co było 2-3 miesiące temu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry