Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hehehe... w pierwszej ciąży nie miałam zachcianek natomist w tej są a do tego stałam sie strasznie emocjonalna.
W sobote nie miałam siły robić obiadu więc postanowiłam, że na obiad zjemy pizze. Mąż zadzwonił i zamówił no więc czekałam... czekałam, czekałam... po 10 minutach zaczęłam ryczeć i drzeć sie na męża, że z głodu zejdęże jak zaraz czegoś nie zjem to dzidziuś w brzuchu umrze... że nie wytrzymam... i tak ryczałam a ten patrzył na mnie jak na nienormalną. Po czym sie uspokoiłam bo zjadłam jabłko i kiedy przypomniało mi się, że przydałby się jeszcze sos i zapytałam sie o niego usłyszałam, że zapomniał zamówić czosnkowego. I to był kres wszystkiego. Zrobiłam dziką awanturę ze łzami w oczach, że jakto bez sosu i wogóle. Kiedy przyjechała pizza to nie mogłam wogóle jej zjeść bo według mnie śmierdziała starą szmatą :-/ musiałam zadowolić sie kanpką... i jakoś z głodu nie zeszłam
ale mina męża bezcenna jak ryczałam z głodu i braku sosu...
Dziewczyny pomóżcie. Jestem zrozpaczona. Zrobiłam dziś badania w kierunku toksoplazmozy.
Wynik
IgG 0,6 (<6,4 ujemny, >10 dodatni)
IgM 1,12 (<0,9 ujemny, > 1 dodatni)
Coś czytałam, wiem, że mam powtórzyć po 3 tygodniach, może któraś się zna i wiecie czy to znaczy, że zaraziłam się przed ciążą czy w trakcie?