Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Beeee chyba by mi to przez gardo nie przeszłofrogg no to przed snem jeszcze mleko z czosnkiem :-) ... coby jednak nic Cię nie wzięło.
W nocy mnie telepało ale dziś już lepiej:-)proponuję podjechać do Rudy Śląskiej albo do Chorzowa, to się nazywa zaciąganie :-)w sumie to pod Śląsk - Zawiercie ale oni tam wszyscy zaciagają już tak fajnie i mój mąż sie upiera: "to nie Śląsk i nie zaciągają". Ale oni tak fajnie gadają "pójdziemyyy, zrobimyyyy"![]()
Ja Ci dam zaciągają w Katowicachbo to nie jest Sląsk tylko Zagłebie i tam naprawde jeszcze nie zaciągają. przejedz się do katowic to zobaczysz różnice. ja z Zawiercia jestem. fajne miastko.
:-) Już co raz mniej takich osób:-)Trzymamy kciuki o jak najszybszy powrót do domku i postawienie trafnej diagnozy.;-)witam wieczornie. my juz spakowani na jutro, a powiedzcie mi placi sie za pobyt matki z dzieckiem? i rozumiem, ze ubezpieczenie tylko wjtkwoe musze miec skoro ja pacjentem nie jestem? mysle intensywnie o tym wszystkiem co jutro. mam nadzieje, ze pomoga Wojtkowi i, ze nie bedzie bolesnych badan. jestem wykonczona maly marudzil caly dzien piszczal, zrzedzil kwękał i plakal :|
wybaczcie, ze nie doczytalam wszystkich postow, chcialabym jednak mocno prztulic dagisu i PODZIEKOWAC WSZYSTKIM ZA TRZYMANIE KCIUKOW.
biore internet i lapa wiec bedziemy w kontakcie!
Taaa moja mówi to samo, że przecież on nie umie mówić i musi jakoś swoje emocje okazać, szkoda tylko że ona zawsze widzi go uśmiechniętego i radosnego.Ida -A moja Mama to mowi, ze z dzieciem to nigdy nie wiesz o co kaman, ze zawsze sobie wynajdzie powod do marudzenia. Tylko Jej latwo mowic, bo mnie juz odchowala...:-) To trzymam kciuki za wizyte, jesli sie wybierzecie.
U nas też się mały popsuł ale nie było aż tak źle. Trzymamy kciuki za szczepienie oby bezbolesne i później spokojnie i bez marudków :-)Melduję sie po koszmarnej nocce.Mała padła o 3 po koszmarnym ryyyyku.O 5 powtórka z rozrywki...jestem nietomna.Czułąm sie,jakby wróciły czasy kolek,tylko teraz nie wiedziałm o co kaman- jej zachowanie wskazywałoby na zęby,ale jak pisze onesmile z dziećmi tak naprawde nie wiadomo.Dobrze,że budzik ustawiłam,bo dzis szczepienie...Proszę Was ,trzymajcie kciuki,żeby poszło ok,bo drugiej takiej nocki ani ona ani ja nie wytrzymamy...
Nie jestem w stanie teraz odnieść się do tego,co pisałyście- jakby mi mózg ktos watą owinął i schował głęboko...może jak kawa zadziała...jak wrócę z przychodni i będę juz wiedziała co i jak...EEECH...ciężko...
Mam podobny sposób czytania i też się nie sprawdza. Zawsze się coś dzieje ehhhmusze znalezc jakis inny sposób zeby byc na bierząco bo ten który sosuje nie działa, zanim napisze chce wszystko nadrobic, ale jak juz dobrne do konca to albo mała sie budzi albo co innego trzeba zrobić. ostatnie dwa wieczory cos jej sie pomerdało ze spaniem. wieczorem kolo 18 zasnęła, myslałam ze to drzemka jak zwykle a ona poszła juz spac do rana, no i nie zdążylismy jej wykąpac, wczoraj to samo, padła po 19, a D. nie zdążył wrócić ze mszy za swojego tate wiec znów nie kąpana, ehh. dziś wybieramy sie na 15 na szczepienie
Trzymamy kciuki za szczepienie również bezbolesne i bez marudek ;-)
:-).
. My dzisiaj wstaliśmy o 6.30. Franek oczywiście rano nie jadł-dopiero o 8,jak wróciliśmy do domu. Ale nocka była ok. Raz się obudził na picie. 
