reklama

Październikowe Mamy 2010

U mnie też nie ma zadnych dywanów bo M. alergik, ale jak nie odkurzę raz w tygodniu, to "koty" fruwają wielkości pięści...! Dywan na szczęście (a moze na nieszczęscie?) to wszystko trzyma w sobie... i to prawda, ze jak dziecko raczkuje to podłogi najlepiej myć codziennie. Kiedyś zajrzałam rano do Siostry, która nie zdążyła dzień wcześniej jak zwylke odkurzyć i umyć mieszkania (bo mieli znajomych do nocy) a efekt był taki że najmłodsza siostrzenica miała wręcz czarny brzuch i łapki... Skąd się tego wszystkiego tyle bierze????
 
reklama
Witam:-)
Noc zaliczam do umiarkowanie znośnych...wstałam a raczej zostałam obudzona o 7 całkiem wyspana i wszystko by było pięknie,cacy gdyby nie ten sypiący śnieg-boszeeee jak ja nie lubię zimy:wściekła/y:
Happybeti,Aniawa,Cass gratuluje "5" a waszym dzieciaczkom życzę wszystkiego co PIĘKNE:-)
Sarisa głosik oddany:-)
Jeśli chodzi o ślub to my planujemy połączyć z chrzcinami i zrobić kameralną uroczystość na ok.40 osób z najbliżeszej rodzinki więc nie mam się czym chwalić,gdyż żadnych większych przygotowań nie będzie:-)A przed ślubem mam zamiar zrobić panieński dla najbliższych koleżanek (czytać:całą noc bawić się w jakimś klubie i paść nad ranem z przepicia);-)i to tyle....
Natolin co do odkurzania to ja też nie lubię dywanów jak happybeti więc nie odkurzam bo ich nie posiadam a podłogę wycieram...hmmm wtedy kiedy najdzie mnie ochota albo jak zawadzam o "kłęby kurzu";-)
A jeśli jesteśmy przy kwestii sprzątania to zmobilizowałam się wczoraj jak Miłosz poszedł spać-sprzątałam do 24 i dzięki temu dzisiaj mogę robić to co lubię najbardziej czyli obijać się:-)

Aaa i chciałam jeszcze napisać że na 13 idziemy na szczepienie i przepisać krople na biedne oczko-trzymać kciuki (bo wierzę w magiczną moc tych kciukasów) by krople zadziałały i by nie trzeba było przekłuwać kanalika :-)
Pozytywnie spędzonego dnia życzę:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
rysia trzymam kciukasy!!!!

Co do ślubu,to miałam cywilny(bo innego na razie nie możemy), byłam w białej,ślubnej sukni(całą noc w niej przetańczyłam) i wesele mieliśmy na 40 osób. To wesele,to było bardziej za namową mamy,bo ona chciała. Stwierdziła,że mojemu bratu urządziła wesele,to nam też...

A ja też nie mam dywanów,ale odkurzam,bo odkurzaczem dokładniej zbiorę"koty" i inne brudy.

Za godzinkę zbieramy się na spacer.
 
witam znowu znad zarcia:)))

KANIA- ja mieszkam we FR i chyba z tego co wiem nie ma tej kaszki w PL- marka BLEDINA fioletowe pudeleczko i podaje sie ja specjalnie na wieczor jako ostatnia butla.

u nas dzisiejsza noc mnei doslownei zwalila z nog. godzina 2.30 - pissssk, hiiiiiiiiiii, haaaaaaaaaaa - i cisza.... kurde prawie zawalu dostalam. mloda se pokrzyczala i juz. pierwszy raz dospala do .... uwaga!!!!!!!!!!!!!!! 7.30!!!!!!!!!!!!! ja z mezem wstalismy oboje, w pokoiku mlodej cisza, w salonie kot jak nalesnik spi na wersalce tylko my na nogach!!! szok!!!! jak nas uslyszala to wstala z radosnym piskiem gotowa do siadania... zrobilam butle z kelikiem ryzowym o smaku waniliowym-wciagnela 120, pogadala do kota i tatusia, zabralam do pokoju do nas do wyra bo mi sie niechcialo bawic z nai w salonie, popiszczala pihihala sie i znowu przeexperymentowalam co zrobi jak ja zamkne oczy i nie bede sie ruszac.... patrzy na mnie, dotyka mi brody i policzkow i nagle sruuuu spi!!! pospalysmy pol godzinki i potem juz wstalysmy na dobre. pragne zeby juz zawsze tak bylo takie noce. A mnie przesilenie wiosenne dopada chyba bo moglabym spac non stop!!
u nas dzisiaj 18 w cieniu w tej chwili wiec po poludniu piszczalke zabiore na spacer.

IDA moze zacznij robic wariata z siebie to mloda sie zacznie smiac?? moja jak widzi ze mine zrobie tylko jakas to od razu leje:)) ale na poczatku rozsmieszalam ja celowo:) i to jeszcze robilam zanim dzieci zaczynaja sie swiadomie usmiechac:)) dzialalo!:)))

a od przedwczoraj moje dziecko pomaga zmieniac pieluszki mamusi, zadziera ubranka lapkami pod sama szyje, lapie za rzepki od pieluszki, nieraz ciezko mi ogarnac te male lapki wszedobylksie:ppp

Co do podlog, to w pokojach mam wykladziny dywanowe i odkurzam raz w tygodniu mimo ze siersciuch jest, a w salonie myje podloge tak gora dwa razy na tydzien.

co do wesela- my mielismy cywilny bo ja rozwodka przeciez.bylo ponad 100 osob na samym slubie i aperitifie u tesciowej (zanim pojechalismy na sale to najpierw byl toast u tesciowej obok domu pod zadaszeniem na dworze dla gosci ktorzy zostali zaproszeni tylko na slub a nie na sale -nie widzialo mi sie bulic za tyle luda),i po toascie zostalo nam 65 ludzi na sale i to wiekszosc sama rodzina i troche przyjaciol
 
Ostatnia edycja:
witajcie
chciałam się tylko zameldować,że u nas ok tylko robią nam te nieszczęsne rury gazowe.Wczoraj cały dzień siedziałam u mamy,dziś fachowcy jeszcze kończą ale już jesteśmy w domku z małym.Istny sajgon.Dobrze że małż wczoraj troche posprzątał i cały dzień wietrzył mieszkanie.Dzisiaj czekają mnie generalne porządki i pakowanie wszystkiego z powrotem do kuchennych szafek,wrrrr....a rury no cóż ....śliczne nie są!;-) W przedpokoju na pół ściany,przez całą jedną ścianę w kuchni,ehh.Dzis wiercą i spawaja u sąsiadów a mój mały śpi :-) NIe wiem jak,czy i kiedy was nadrobię ;-) a teraz muszę wracać do Panów fachowców heh
buziaki paaa
 
Hej!
Na początek gratuluję Happybeti, Aniawa, Cass pięknych piąteczek na suwaczkach.
Rysia trzymam kciuki za wizytę.
Dziulka no to ogólnie nocka super. :)
Czarodziejka życzę szybkiego uporania się z tym całym bałaganem.

Dziewczyny, a jak się idzie załatwić chrzest to ksiądz od razu chce już znać chrzestnych?
 
E-lona co do chrzestnych to my musielismy przed chrztem(tydzien)pojechac do ksiedza ze chrzestnymi i od razu wpisal wszystkich w ksiege.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry