reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Karen fajny pomysł z płcią dzieci. Tyle że ja się obawiam że intuicji to ja kompletnie nie mam. Po prostu niby czuję że to będzie dziewczynka ale to chyba tylko dlatego że tak bardzo z mężem chcemy ją mieć i ją sobie wmówiłam. Tak było z pierwszą córką gdzie strasznie oboje chcieliśmy syna i ja niby czułam że syn. Niestety moje przeczucie szlag trafił po usg gdzie lekarz nam oznajmił że będziemy mieć córkę,hi. No i teraz syna juz nie chcemy, ma być druga córka i na tym koniec bo ja mam 33 lata a mąż 34 i myślę że to ostatni gwizdek na drugie dziecko.
 
Beata10 to zupełnie podobnie do mnie, tylko że ja chciałam mieć dziewczynkę w pierwszej ciąży a urodził się chłopak więc teraz też wolałabym chłopca ale czuję że będzie dziewczynka. Co do drugiego dziecka to powiem Ci ja również bałam się późnego macierzyństwa a i tak zawaliłam sprawę bo niepotrzebnie tak długo zwlekaliśmy z drugim dzieckiem i teraz ja mam 29 lat ale mój mąż staruszek ma 39 lat, mógłby mieć już pełnoletnie dzieci :)
 
Karen u mnie niestety tak wyszło bo zaczęliśmy się starać jak Laura miała 3 latka. Pierwszą ciążę poroniłam w 2006 a drugą w 2008 roku. Teraz w końcu mam nadzieję że się udało.
 
Aga27hope, akcja serca płodu na wydrukach z USG zazwyczaj oznaczana skrótem HR, ewentualnie ASP, u mojego maluszka na ostatnim USG było 172/min :) Ja mam przeczucie na chłopaka ale zobaczaymy jak z ta moją intuicją :)[/QUOTE]

Lolisza dzięki za odpowiedz:tak:u nas na zdjątkach nie ma takiegi oznaczenia ale serduszko bije i to mega szybciutko wiec myślę że wszystko jest oki Kahaaa u Ciebie napewno też serduszko bije a napewo gdyby było cos nie tak to lekarz by cosik mówił, a przy kolejnej wizycie zapytamy o tętno maluszka:tak:
Co do kawy ja nie pije wcale bo nie lubie ale colkę sobie czasem popiję bo pomaga troszke na mdłości:tak:
Lecę chyba spatki bo padam:)
 
co do wagi- u mnie sie nic nie zmienilo i mam nadzieje, ze stan taki potrwa jak najdluzej:) Do brzuszka tez mi nie teskno, jeszcze sie go nadzwigam. Ale ruchy malenstwa to chcialabym czuc jak najszybciej, zeby wiedziec, ze wszystko u niego ok, bo na razie od wizyty do wizyty czarne mysli mnie gonia:(
 
Ja też bym już chciała ruchy czuć, ale wiem, że wtedy będę miała kolejną schizę - jak np dzidziuś zmieni sobie plan dnia i w czasie kiedy zawsze się rusza będzie np smacznie spał - zakładam, że będę miała stracha. A teraz też zyje od wizyty do wizyty, już się nie mogę doczekać kolejnej, to będzie 12t6d więc będziemy kończyć I trymestr, mam nadzieję szczęśliwie. Zazdroszczę kobitkom, które ten okres mają już za sobą, ale pamietam jak jeszcze niedawno suwaczek pokazywał 6 tc a tu już kończe 10, więc jeszcze troszkę muszę w spokoju wytrwać. Teraz czas mi się strasznie dłuży, ale wydaje mi się, że od maja nam zleci szybko. Ani się nie obejrzymy a nadejdą wakacje, potem one szybko przelecą i już wrzesień, a to już będzie bardzo blisko do naszego finiszu i powitania maluszków :)

Dziś idę do pracy a potem znów 5 dni wolnego, przyznaję, że już się trochę rozleniwiłam, wszystko robię na zwolnionych obrotach, więc perspektywa 12 godzin na nogach mnie lekko przeraża, ale po świętach zmienią mi system pracy więc 7,5 godz. będzie już do przejścia :) Korzystając z wolnego czasu pewnie uzupełnię moją 'listę wyprawkową" - wczoraj mąż wyglądał na zadowolonego widząc wszystko wymienione łącznie z nazwami handlowymi, a że ja służba zdrowia to zaczęłam od apteczki maluszka :) Jakby co to nie będzie miał problemu - w zasadzie będzie mógł dać w sklepie liste i panie sobie na pewno poradzą. Trochę go chyba tylko przeraziła ilość tego wszystkiego.
 
reklama
Witam mamuski;)
Ja po wczorajszej wizycie u ginka i po usg.
Najpierw zrobił mi usg dopochwowe ale dzidzia juz była za duza i zajmowala caly monitor wiec zrobil mi usg przez brzuszek i dał mi fotke;)
Fotke juz dodałam;)
No nie mam juz zagrozenia i nie musze brac luteiny,wkraczam do drugiego trymestru za pare dni;)
No a usg pokazało 12/13 tydzień czyli ze wszystko ok.
Pozdrowionka dla mamus i ich brzuszków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry