reklama

Październikowe Mamy 2010

My na razie objadamy się czereśniami i truskawkami z działeczki teścia. Wcześniej były na tapecie winogrona, brzoskwinie i nektaryny (oczywiście kupne). Tych ostatnich zostały mi jeszcze z 4 sztuki, więc mogę podesłać :-)

Cass, Doris życzę super zabawy na weselach. Tym razem nie zazdroszczę, bo mam przesyt wszelkich imprez i wielką pustkę w portfelu :tak:
Alicja powygrzewaj się porządnie.

Nasze słonko co chwilę znika i do wieczora chyba coś pokapie :-(
 
reklama
Cass ,baw sie dobrze,czekamy cierpliwie:)
Ja jak nieraz kupowałam te tanie owoce z marketu- brzoskwinie,nektarynki,avocado- to wiedziałam,że to "na potem"- one po prostu są prosto z chłodni i musza troche poleżec w cieple,żeby "dojść".To samo jest z pomidorami- nigdy nie trzymam ich w lodówce,bo tracą smak i zapach.Sery też- chłodne miejsce,ale nie lodówka,no,chyba ,że ma się zapas,no,to wtedy tak na przechowanie,ale na bieżąco to nie.
Amelka wstała,zjadła obiadek(tak mi łyżkę wyrywała,że w końcu ona miała dwie w łapkach,a ja po trzecią do kuchni musiałam isć,przy okazji opryskała mnie jak z katapulty ,więc musiałam się cała przebierać...ech,uroki macierzyństwa;))
 
przy okazji opryskała mnie jak z katapulty ,więc musiałam się cała przebierać...ech,uroki macierzyństwa;))
u Nas pomidorowa była wszędzie prawie, że na suficie, arbuz posmakował. Apropo warzyw i owoców to rzeczywiście te z marketów muszą dojrzeć w domu :-)

Znikam na jakiś czas, muszę się ogarnąć...miłego dnia.
 
Ostatnia edycja:
Doris a idz z tymi lodami. Uwielabiam z Mcdonalda z polewą karmelową , z truskawką nie smakuja, a czekoladową nie jadała :szok: muszę spróbowac... A jesli chodzi o przysięgę to prawdopodobnie będzie miał w swoim języku :) i zazdraszczam weselicha, ale bym poszła pobawić, a w tym roku niet :(
Czarodziejko to nocka ciężka i cieszę się, że małż stanął na wysokości zadania i tak to już jest, że czasem przykre rzeczy zbliżają super.
Dobranocka udanych połowów ja się jeszcze nie zapisałam do tej kampanii i jak piszesz, ze jakieś opinie i takie tam ehh chyba bym nie miała na to czasu-mimo siedzenia w domu
 
witajcie ja juz dzis na wolnym ;-). rano wstałysmy pojechałysmy do pracy gdzie wujkowie wycałowali niunie i juz w domku. Troszle odpoczne i zabieram sie za pozadki aby miło było siedziec. Zaczne od łazienki.
POzniej was ponadganiam.
 
Agusia drzemie, jak wstanie to pojedziemy wymienić haki w huśtawce, dziecko mi odali, znów jest grzeczna i kochana, nareszcie. a ja owoców jeść na diecie nie mogę więc przestańcie mnie kusić;-)
 
ja podczytuję:)
młoda świruje na podłodze i co chwilę wspinaczki uprawia, na matkę oczywiście włazi, po co? nie wiem i ona też chyba nie;)
męża zaraz mam z godnie z poleceniem z wyra ściagnąć - nieomieszkam:P

co do nieodpisanmia komukolwiek z was dziewuszki na posty - upraszam wybaczenia, ale po takiej przerwie chyba z wprawy wyszłam...
beti, mi cały czas po głowie chodzi IRA... ale ze względów organizacjnych niemożliwe żebyśmy teraz przyjechali... a na koncertach tego zespołu bawiliśm sie już 2 raz i za każdym razem było super!!! GAdowski wymiata:D:D:D

młoda zatkana chrupkiem (emiś, w końcu kukurydziane zaakceptowała łaskawie;)))

jakoś niespecjalnie się ten dzień zapowiada... hmmm, nio ziobacimy;)
właśnie leje mnie dziecię po kolanie:/
chrupek poszedł w ruch;P

i nie wiem co miałam pisać...
aniawa, super że komunia sie udała!!! na parę lat z głowy;)
mała mi, i bardzo dobrze że odpowiedział!!!!!!!!!! niecierpię jak ktoś "tkwi w nieświadomości" ;))) chyba lubię po prostu uświadamiać;)))tym bardziej jeśli ma mi to wyjść na dobre;P
sariska, zębolkowe gratki! no i gorące chwile was dzisiaj czekają;)))
roxi, ale później nadrobisz ten brak weny, co?:)))
sheeney naprawdę sobie poszedła...
hurrrrrrra, że happyman wraca!!!!!!!!!:))))))))))))))3mam kciukasy za "berniego" :)))
Joli, wszstkiego lepsiejszego:)))
Onesmile, że ja niby nie myślę o was, tak? fochhhhhhhhhhhhhh!!!!!!!!!!!!!!:PPP a Onesmileman mi nie odpisał - drugi foch!!!!!!!!!!! oba mogą wyparować po ujrzeniu najświeższego uśmiechu Pafffcia;))))))))))

ech, i co i nie wysłałam rano posta:/ a teraz już po spacerku, gotuję obiadek itp...
 
doris, przyjaciółke oczywiście zawsze ze sobą zabieram :tak: ale ona taka zołza i wcale mi nie pomoga przy tych zakupach :no: wręcz odwrotnie, ciagle mi podpowiada tego nie kupuj tamtego nie kupuj :dry:ehh to taka plastikowa ta przyjaźń :-p;-)
uuu widze, że mąż się stara i dobrze :-) a nie wybiera się przypadkiem do wawy żeby mi przy okazji też podrzucić lody z maca :rolleyes2: ja też je kocham i tylko z polewą czekoladową :-):tak::-)

my do niedawna kąpaliśmy w wanience w kuchni bo tak nam było najwygodniej ale teraz kupujemy siedzisko do dużej wanny i zaczynamy przyzwyczajać bąbla do kąpieli w łazience, jak narazie robi wielkie oczy jak się kąpie ze mną :eek::-D

cass,
fajnie że niania jest ok :tak: i milej zabawy na weselichu życze :-)

dawidowe,
rozumiem, że chorutka jesteś oj chorutka ;-) tylko nie wiem czy ci szybkiego wyzdrowienia życzyć :-p

ida, nadrabiam nadrabiam ale powolutku ;-) może do przyszłego roku dam rade :-p:cool2:a ty pamiętaj o weekendzie bo ja jutro ostatni raz antybiotyk biore :-p


wogóle to chciałam napisać, że humorek mam dobry bo udało mi się dzisiaj załatwić kilka spraw, które ciągle mnie męczyły :-) tylko przez to załatwianie synek jak zasnął o 12:10 to musiałam go zbudzić po 20 min. i sie potem bidulek męczył, musiał być strasznie zmęczony że teraz tak go ścieło i już ponad 1 h śpi :szok::-D
 
Ostatnia edycja:
doris- no wiadomo jedną miarą nie można wszystkich mierzyć, moje koleżanki z Uk Polki tez są w związku z Portugalczykami, więc sobie chwalą, zresztą ja też, oczywiście nia miałam okazji spróbować żadnego bo jestem 9 lat z moim M, ale kumplowałam się z jednym. pracowałam z nim 4 lata i powiem, że dobry materiał z niego by był. Szkoda tylko że już go pewnie nie spotkam, bo on teraz wrócił do Portugalii, Nie wiem czemu, ale z tymi co miałam styczność to lubili adorować kobiety, nie w sensie, żeby przelecieć, tylko taki charakter mają, żeby być miłym i uprzejmym. Ja życzę jej szczęścia a tobie zabawy.


ja też jem lody ale ALgidy
 
reklama
happy mniam :-)
cass no to fajnie z tą nianią. Ja tez w ten weekend na weselicho idę. Będzie międzynarodowo , bo kuzynka za Portugalczyka wychodzi ;-)

W sumie nasza Moriam też za Portugalczyka poszła 11 czerwca :-) A swoją drogą - ciekawe kiedy się pojawi...?

My mamy matę do wanny z Ikei, takiego krokodyla zielonego. Oho, Justyna dopęzła do kompa, pewnie mi zaraz go zrestartuje.

Dawidowe, no to zaczynasz weekend! Fajnie ze już :-) [dodzwoniłaś się WTEDY TAM?]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry