reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Hehe, a ja mam kompleksy ciążowe, że (pomimo wrodzonych niestety sporych skłonności do tycia) mam za mały brzuch i na pewno dziecku ciasno. I dlatego się nie obróciło główką w dół jeszcze... :-( Dieta pączkowo-lodowo-batonikowa (jejaaaa, jak ja nie lubię słodyczyyyyy! Ale czego się nie robi dla dziecka...) nie działa, nadal jestem niecałe 4 kilo na plusie.
 
aniawa, u nas też "daj" króluje ;-) mali materialiści :-D

dobranocka, no co ty, przecież to nie od tego zalezy ułożenie dzieciaczka :no: ciesz się że nie masz już np. 10 kg albo 15 kg na plusie bo to raczej by było gorsze i dla twojego zdrowia i moze nawet dla dziecka :tak: ja słyszałam że właśnie wiecej się tyje i szybciej przy drugiej ciąży, a u ciebie jest super więc ciesz się, że z ciebie taka ciążowa laska ;-)
 
ONESMILE no nie wiem, na razie jestem w szoku, bo on o tej godzinie to powinien być po kolacji i kąpieli i spać na noc, ale nie budzę go, bo nie lubię jak mnie ktoś budzi to i dziecku nie będę tego robić
ROXANNKA zazdroszczę Maca
DOBRANOCKA a jak ja chciałam tak bardzo, żeby mój się nie odwracał główką w dół to nic z tego nie wyszło :-(
 
ROXANNKA hehe, ja tak nie mówię już ;-)
ANIAWA doczytałam na innym wątku, ale nie chciałam zaśmiecać. przypomnij czemu miałaś obie cesarki z tego co zrozumiałam planowane (szczęściaro :-P )?
 
Natolin pierwsza była planowana, bo młoda leżała pośladkowo. Druga też, bo ustaliłam ze swoim lekarzem, że nie chcę rodzić SN. Na skierowaniu do szpitala zrobił adnotację, że ma być cc a powodu wskazań (albo komplikacji- nie pamiętam dokładnie) po pierwszym cc. Zważywszy jak mnie bolały skurcze, które miałam, wolę nie myśleć co bym przeżyła rodząc SN. Dlatego szczerze współczuję wszystkim mamusiom, które musiały się męczyć.

Dobranocka waga ani wielkość brzucha nie mają nic wspólnego z ułożeniem dzidzi. Za pierwszym razem przytyłam 30kg, wyglądałam jak piłka i prawie się toczyłam a młoda nie obróciła się (o jej wadzę nie wspomnę-2700g). Za drugim doszło mi 18kg, miałam głównie piękny brzuszek (choć też dość spory) a synuś obrócił się i ważył więcej niż córka. Nie mam pojęcia od czego to zależy.
 
Dobranocka - no to jest jakies pocieszenie :-) Moze zatem za miesiac doczekamy sie TATA, a za 2 MAMA?
A co do wielkosci brzucha ciazowego i jedzenia slodyczy, to jedno z drugim chyba nie ma wiele wspolnego:-) Ja bym sie na Twoim miejscu cieszyla, ze masz zgrabne brzucho. A Kosmita podrosnie w 3cim trymestrze. Zobaczysz, bedzie ok.

nat - masz racje, ze Go nie budzisz. Ja w zeszlym tygodniu obudzilam do kapania i potem byly cyrki: wrzaski, marudzenia i problemy z ponownym zasnieciem. Te upaly i ciagle zmiany cisnienia maja duzy wplyw na sen i laknienie naszych ciapkow. A poza tym, jak to mowia ' jak dziecko spi, to rosnie', wiec nalezy sie tylko cieszyc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry