reklama

Październikowe Mamy 2010

Bry wieczór...

Nice gratulacje suwaczkowe dla Ciebie i synia :-) jak często dajecie te czopki? a prezencik super na dzień taty, gratulujemy zębolka !!!
Concita, Silve dla Was i Waszych Szkrabów również gratki suwaczkowe :-)
Makuc jak Alutek? wczoraj przepadłaś bez śladu...
CzarodziejkaM, E-lona współczuję Wam nocnych pobudek i niewyspania...
Może każda z Nas zakupi takie ubranko swojej Al-Kaidzie:-)
Sarisa to super Zuzka sprawiła prezent tatusiowi :-)
Efa Ty to wiesz jak mężowi ciśnienie podnieść...
Aniawa współczuję męczącej @.
Emiliab to nie przyszła jeszcze, kurczę mówiłam kurierowi żeby się śpieszył powoli ;-)
Kroma dołkom mówimy a kyszzzzzzzzzzzzzzzz i współczuję tych plamień.
Margerrita współczuję takiej pracy, dużo sił i energii życzę..
Kasia33 zdrówka życzę, mam nadzieję że ten mięśniak nie będzie rósł...
Ida gratuluję raczkującej córci, a tymi ciuchami się nie przejmuj, u mnie połowa sprzed ciąży wylądowała w kontenerze PCK, reszta w piwnicy leżakuje, u Nas jest tak samo, mama służy za ściankę wspinaczkową... wszędzie czy leżę, czy stoję czy siedzę, przecież nie będziesz hamować jej rozwoju jak się sama wspina:-) a dołkom mówimy a KYSZZZZZZZZZZZZZZ a co do danonków, ja nie daję więc się wypowiadać nie będę.
Doris kurczę Ty znów masz dołka ? :-( Twój J. znów daje Ci do tego powody? :-( ranyyyyyy faceci po prostu czasami zupełnie nie możliwi...

Niestety też do Was dołączam :-( mój małż nie dość że chory to zachowuje się jak dziecko więc niańczyć trzeba dwójkę... i w ogóle ten dzień mimo urlopu był jakiś taki ciężki, Oliwia absorbująca, mąż... a mój nastrój jakiś taki zjechany, od rana na nerwie jadę... Nie wiem jak to jutro będzie na tym ślubie i przyjęciu, czy w ogóle się wybierzemy, szczerze średnio mi się tam chce jechać...,
 
Ostatnia edycja:
reklama
KANIA Alutek sterroryzował pół wioski i od 19 śpi snem grobowym nie zmieniwszy nawet pozycji leżakowania wyjściowego. A wczoraj tak zaczęła lamentować, że nie miałam wyboru: komputer zrobił off a ja nad terroristką modły odprawiałam co by w końcu wyluzowała [ale nie pomogły i cała nocka z pupy była :crazy:] co do niańczenia męża to witaj w klubie. Ech faceci to duże dzieci jednak i nic i nikt tego nie zmieni. a na wasele jedź! odstresujesz się, zjesz pyszności, potańczysz. a to, że teraz Ci się nie chce, świadczy tylko o tym, ze jutro zabawa full-wypasowa będzie :laugh2:
 
Makuc dzięki, zobaczymy w jakim jutro nastroju się obudzę, dziś śpię u Oliwki w pokoju, małż znów ma temp. dziś doszła już do 41 :-(. Współczuję niewyspania i małej Al-Kaidy, może ząbki w końcu ruszyły pełną parą i cała wioska musiała o tym wiedzieć a cooo :-)
 
KANIA No własnie też mi się wydaje, że to zęby, bo dziąsła sa na maksa napuchnięte. Ale ani bobodenty/ dentioxy, ani paracetamol sobie z tym rady nie dały :-( więc pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję , ze wszystko szybko sie unormuje. Kurcze a Twój az 41C gorączki ma? :szok: może to coś innego niz grypa skoro az taka temperatura sie pojawiła? ZDRÓWKA dla niego!
STRIP udanego spotkania :laugh2: i może to Tobie STOSUNKOWO udanego wieczory życzyc powinnam:confused:;-) piwo + póżny powrót do domu + facet czekający na swoja Kobietę = no wiesz :rofl2:
NAT :* kiedy wyjezdzacie?
 
Makuc podobno jakieś ostre przeziębienie ale prócz temp nic mu nie dolega, głowa tylko pęka... teraz po lekach mu spadła ale co będzie jak przestaną działać :-( a co do ząbkowania to nam doktorka przepisała Vibrucol - czopki, może spróbuj tego?
Strip udanego wypadu na pifffkooo
Nat My też tęsknimy za Tobą, napisz co u Ciebie prócz tego że szalone masz dni...

Gdzie znów są wszystkie mamusie ??????????
 
Ostatnia edycja:
Kochana, ja biorę po prostu euthyrox przy okazji wstawania na nocne siusianie co mi się prawie zawsze zdarza), albo przy pierwszej pobudce Olka (4-6).

Ida, co za bzdura z tymi danonkami!
Ja nie mam doła, a też daję.
1)sorki ze tak dopytuję i drążę, ale: nie przestrzegasz jakos przesadnie tego, że po pół h jakieś jedzenie trza wepchać? bo u mnie to tak raz 1/2 h a raz 2-3h i łoooo... zastanawiam sie czy to ma jakis wpływ czy nie...
2)eeeeee nieeeeeee, ten dołek to nie przez danonki... a np. lolisza Frankowi daje i ja już całkiem głupia sie czuję...
O danonkach słyszałam od osoby, która wie jak je robią, że nigdy by swojemu dziecku tego nie dała.
a co by dała?:rofl2:
a to, że teraz Ci się nie chce, świadczy tylko o tym, ze jutro zabawa full-wypasowa będzie :laugh2:
u mnie to sie zawsze sprawdzało:laugh2:

to jak dzisiaj z listą obecności?:cool2:
 
reklama
1)sorki ze tak dopytuję i drążę, ale: nie przestrzegasz jakos przesadnie tego, że po pół h jakieś jedzenie trza wepchać? bo u mnie to tak raz 1/2 h a raz 2-3h i łoooo... zastanawiam sie czy to ma jakis wpływ czy nie...
ma i to bardzo duży wpływ, nie wiedziałam wcześniej dopóki mnie lekarz nie uświadomił... ale rzadko mi się to zdarza żeby te 30 minut wytrzymać, cóż musiałabym w nocy zjadać tak jak Efa :-) własnie my tak o tych lekach a mnie właśnie ostatni listek się kończy...

Ida zrób tą listę bo chyba zostałyśmy same na placu boju...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry