reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Wpadam do was bo się stęskniłam :zawstydzona/y: Ale za bardzo nie popisze bo zmykam do wyrka, byłam dzisiaj u lekarza i znowu dostałam antybiotyk :-( nie wiem czy ja się kiedyś wykuruje :baffled:
Widze, że humory dzisiaj nie dopisują :no: u mnie też różnie, właściwie ani humor dobry ani zły :confused2:to pewnie przez chorobe+@, czuje się jakbym się nie czuła :dry:

tulam wszystkie zdołowane :*
zdrówka życze wszystkim chorym !!!
a spacyfikowania "wroga" tym co mają w domu małych terrorystów :-p

no i obowiązkowo
nice, sivle, concita, suwaczkowe gratulacje dla waszych pociech :-)


Mam nadzieje, że jutro spotkamy się tutaj w lepszych nastrojach, a póki co życze spokojnej nocy i się ulatniam ..
 
No tak, pojawiam się i znikam a w efekcie nawet nie pogratulowałam dzisiejszym suwaczkowym solenizantom i solenizantkom- Nice, Concita, Sivle WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WASZYCH DZIECIACZKÓW!!! Jeszcze zdążyłam :tak:

E-lona kciuki pomogły i w miarę bezboleśnie dotrwaliśmy do wieczora. Oczywiście było miło do czasu, bo maruder po jakimś czasie wrócił. Dobrze, że wtedy mogłam już położyć moje maleństwo. Może jak pośpi od 18:00 do rana, to wstanie „normalny”. W sumie ostatnio trochę go przetrzymywałam, więc może z tego powodu zrobił się nie do zniesienia.

Kroma przytulam i życzę poprawy humoru.

Margerrita co to za praca, że w czasie urlopu musisz pracować. Współczuję :-(

Ida super, że zaczynacie przygodę z raczkowaniem i wstawaniem. Wojtek od połowy maja zasuwa po podłodze, więc doszedł już do niezłego tempa. Podobnie jak twoje dziecię, uwielbia wstawać. Powinnaś się cieszyć, że młoda sama wstaje. To znaczy, że ma mocne nóżki. Niestety na temat danonków nie mam zbyt dobrego zdania. Wolę dać zwykły serek homogenizowany niż danonka. Nie wiem jak z wapniem, ale cukru mają chyba najwięcej ze wszystkich serków na rynku.

Kasia być może Pawcio będzie raczkował pomimo uwielbienia do podskoków. Syn koleżanki też chciał ciągle podskakiwać, aż w końcu pewnego pięknego dnia poraczkował po mieszkaniu. Mój kocha chodzić na czworaka z tyłkiem u góry i wyprostowanymi nogami. Rzadko kiedy raczkuje tak jak powinien, szorując na kolanach.

Dawidowe udanego wyjazdu!

Kania współczuję chorego męża. Dla mnie chory mężczyzna, to jak dodatkowe maleństwo w domu a nawet gorzej.

Strip zdaje się odrobinę się spóźniłam, ale mimo wszystko życzę miłego wieczoru!

Natuś pakuj się, żebyś zabrała wszystko co potrzebne. Oczywiście zaglądnij czasami, bo też tęsknimy :tak:

Dziulka łączę się w bólu- od 4 godzin romansuję z deską do prasowania (oczywiście z przerwami, podczas których nadrabiałam co pisałyście).

Doris co jest? Znowu twój J.? Coś za często przegina, psując ci nastrój!

Elwirka twojemu też odbija? Ja tam rzadko kiedy robię obiad mojemu małżowi. Najczęściej on robi, jeśli jest w domu. Ewentualnie, jeśli gotuję to pod siebie i dzieci. Jeżeli mu nie podchodzi, zjada kanapki. Mam to głęboko w d**** :tak: Nie mój problem. Zresztą on nie narzeka. Nawet sam czasami stwierdza, że mam robić co zechcę a on sobie „coś” zje.

Oooo, nawet dobrnęłam do końca. Szkoda, że o takiej godzinie, że wypadałoby się położyć :-( Młody zatankowany. Córka stwierdziła, że jedzie jutro z małżem do pracy, więc muszę ją wyprawić, wręczając śniadanie na wynos. Niech P. martwi się jej jedzeniem. Najwyżej pies skonsumuje większość kanapki. Nie zamierzam się przejmować :tak: Tak w ogóle mój mąż kilka dni temu naprawił swój motor i obecnie robi za dawcę narządów ;-) Wczoraj przekonywał Zuzię, że jazda na motorze to fajna sprawa (średnio mu wyszło z moją panikarą). Dzisiaj ambitnie okupował laptopa, poszukując rękawic, kasku (jakby jego był zły), itp. I ktoś mi powie, że faceci nie są jak dzieci. Ma chłopina zabawkę (szkoda tylko, że dość drogą w utrzymaniu) :-D

Edit:
Skoro wszystkie poszły spać, to ja też spadam. Zanim to jednak nastąpi, chciałabym wykorzystać nadejście kolejnego dnia składając życzenia dzisiejszym solenizantom:-)

Renata, Frogg, Cambria, Daa suwaczkowe gratulacje dla waszych maluszków!!!!
 
Ostatnia edycja:
O, widzę ze Dawidowe też wyjeżdża. Ja wpadłam jak przeciąg się pożegnać, bo właśnie wsiadamy do auta. Jak ktoś pod moją nieobecność tu zajrzy, to będzie to nasza koleżanka, która będzie tu mieszkać (z naszym kotem). Pękam z ciekawości czy któraś dołączyła do Nice i do mnie, ale nawet jeśli - to przecież nie zmieni się to najprawdopodobniej przez najblższe 9 miesięcy, wiec zdążę się dowiedzieć ;-)
BUZIAAAAAAAAAAAAAAAAAAKI!!!
 
witam oli przespala noc raz sie obudzila ja z moim M nadal sie nieodzywam. ale sie dzisiaj kiepskoczuje boli mnie kregosłup i cala reka do tego mam goraczke a moja oli prubuje zasnac i robi histerie.......
 
reklama
8070-63264091e6386a820e82b874daac3ba1.gif

z okazji leniwej soboty :laugh2:

KROMA wprawdzie podziękowałam już pod postem ale zrobie to jeszcze tu - wielkie thx za ten wywód o danonkach i linka do artykułu o serkach :)))
FROGGUŚ suwaczkowe gratulacje dla FIFIEGO
DORIS nie uciekaj tylko wlasnie żal sie ile tylko mozna. Takie "oczyszczenie" pomaga. Poza tym ech :-(
IDA ja tak też mam zazwyczaj. Im bardziej mi się nie chce - tym lepsza impreza, więc KANIA oby udało Wam się dzisiaj pojechac na to weselisko i bawcie się dobrze :happy: co do VIRBULCOLU [czy jak to sie tam pisze...] to tez ostatnio go pod uwage zaczęłam brac (tym bardziej, że i NICE-GIRL) go sobie chwaliła. Ale z tego co wiem to on na receptę jest, więc najpierw sie musze przełamać, żeby do naszej "codownej" pediatry się wybrać. Acha i mam apropo niego jeszcze pytanie: na jakiej zasadzie on działa? znaczy wiem, że to jest lek ziolowy itp. ale czy jest pewnośc, że on nie ogłupia dziecka tak jak np. persen :confused:
ooo jej ROXI a Ty znowu antybiotyki? jakie choróbsko się do Ciebie przyplątało, że aż tyle tego brac musisz? ZDROWIEJ TRYMIGIEM! o!

poza tym nie pochwaliłam się, że wczorajsza wizyta szefa przebiegła bardzo miło i od września przejmuję jego obowiązki odnośnie organizacji pracy w szkole :cool2: sytuacja dla mnie idealna gdyż będe mogła pracowac w domu, zapewni mi umowe o pracę + zarobki wyższe niż w banku i oczywiście możliwośc ciąglej negocjacji stawki. Minus - nie będe wychodziła do ludzi (w sensie do pracy z lludźmi "na żywo") więc mam obawy czy juz całkowicie fioła w domu i przed kompem nie dostanę :crazy:

acha i dzisiaj wieczorem zostaję slomianą wdową, gdyż D. jedzie jakieś numery w studio nagrywać, więc mam nadzieję, że rozmowy wieczorne na BB będą kwitły;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry