ELWIRKA 25
Mamuśka
no ja musze tez wkoncu zaczac co gotowac bo oli je sloiki a mleka tez malo zjada
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jutro musimy podjechać na zakupy i zrobić zapas obiadków. Dotychczas miałam jeden albo dwa na wszelki wypadek i tyle. Oj, zaboli kieszeń, zaboli :-( Gotowanie wychodzi zdecydowanie taniej. Mleka też Wojtek jakoś nie chce od jakiegoś czasu. Nie wiem co mu się stało, bo wypijał już po 300ml a teraz 100-120ml 
no ale cóż....
wee chociaż jakieś zdjęcia zrób co bym sobie wyobrazić mogła, że i ja tam byłam;-)
Ja też potrzebuję ludzi do normalnego funkcjonowania, ale obecnie nie odczuwam za bardzo ich braku. Cały czas mam obok rodziców, do tego dochodzi córcia. Gdy chcę jadę do teściów albo dziadków. Z koleżankami też nie jest najgorzej. Mnie w siedzeniu w domu najbardziej zaczyna dobijać to, że ciągle jestem sama z dziećmi. Mąż 6 dni w tygodniu w pracy od rana do nocy a ja ze wszystkim zostaję sama
Aaaa, suwaczek faktycznie zniknął.
Zobaczymy jutro 
Efa moja tez kaszkami pluje a niedawno wcinałą jak nie wiem. A co ty dawałas słoiczkowego na śniadanie?


No tak, jak ja tu siedzę, to nikogo nie ma. Jak nie będę miała możliwości zaglądnąć, będzie ruch jak w Rzymie :-(
tosz monologii mam prowadzić czy coo? :-(
przyprawia, więc sa a tak jakby ich nie było. Kurcze ja zapomniałam, że Ty nauczycielka jesteś
w sumie to plusów tego jest dużo bo i weekendy i wszystkie swięta wolne plus wakacje
no ale rozumiem, że średio masz ochote wracać... co do bycia cały czas samą ze wszystkim to ja mam podobnie bo D. znowu twierdzi, że praca w domu to nie praca i że nie mam prawa byc zmęczona. Sam przychodzi i owszem cośtam się z Alutkiem pobawi, czy przypilnuje jej jak mam lekcje ale w kwestii wykazania inicjatywy i zabrania jej kiedy i ja i on mamy wolne to nie mam na co liczyć. Zawsze słysze, że jemu chwila relaksu tez się nalezy... ech.
Nie chce mi się wracać tylko dlatego, że dobrze mi w domu. Poza tym u mnie w pracy atmosfera jest co najmniej nieciekawa. Głównie to ostatnie powoduje, że dostaję drgawek na samą myśl o powrocie :-(