reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja już po desperadosiku. Sączę teraz kolejnego a w lodówce jeszcze reddsiki się chłodzą :-)

Ida faktycznie prawie wszystkie wywiało :-) Ty bierzesz antki a ja liczę na mojego małża. Ostatnie liczenie na jego uwagę skończyło się stwierdzeniem, że przecież od dawna chciałam mieć drugie dziecko. No tak- ja mówiłam a on to wprowadził w czyn. W sumie jestem zadowolona, bo sama chyba nigdy bym się nie zdecydowała. Za drugim podejściem nam wyszło, co mnie bardzo ucieszyło :tak: Z trzeciej dzidzi też bym się cieszyła, ale jeszcze nie teraz. Mam nadzieję, że przynajmniej z rok mężusiowi nie zechce się dzidziusia, głównie z powodu biurokracji szkolnej, stażu, itp. ;-)

Dziulka jaki poniedziałek????!!!! Lećżesz do apteki i rób, bo umrzemy z ciekawości :tak::rofl2:
 
reklama
ja byłam odebrać mój certyfikat jestem pełnoprawnym specjalistą do spraw rachunkowości i w sumie i tak pracy mało, szukam ale echo. No ale jestem w Stowarzyszeniu, może one coś będą miały.

Kania- lepiej bo wypiłam Martini :)

A w nocy się nie wyspałam bo M balował, wrócił w nocy i mnie obudził, jeszcze film oglądałam do 1 w nocy, apotem coś Arkowi się nie chciało spać.
 
ANIAWA apteke musialabym chyba lomem otwierac bo u nas w sobote od 14h apteki pozamykane w wiekszosci. najbardziej mnie intryguje moja temperatura w srodku... 37.6. serio: w ciazy mialam 37.2!! a teoretycznie przed @ spada. wiec o co kaman??? w kazdym razie piwkuje a co!!!

a co do ciebie: kurde 3 dzieci to musisz miec kochana zaparcie:)))

ja wiem ze teraz panikuje ale jesli to jest ciaza to coz: pozostanie mi zerwac z %, i jedyne co z tego tytlulu mnie martwi to jak ktos mi odpowie o prace nowa i sie dowie ze w ciazy t o bedzie dupa, a po drugie az sie boje co bedzie w domu...dorastajaca Leane i male cos co sie narodzi... i od nowa cycki w ruch itp?? nie teraz pliiiz!!!! najgorsze co wspominam z okresu ciazy to badania krwi, latanie po innych badaniach itp itd.
 
margerrita, ja tam piję. Dziś sobota, weekendzik, więc desperadosik. jeden, ale zawsze :-). Olo dostaje cycusia o 20.30, a potem dopiero 4-6 rano, więc piwko zdąży wyparować :-)
dziulka, ja tam trzymam kciuki, żebyś nie była zapylona. Bo wiesz... z tym, że nasze dzieci mają teraz fajny wiek i jest spokojniej, to Ty jeszcze nie wiesz, co mówisz. Mój Olek to mała rakieta, wszystko otwiera, wszystkim się mega szybko nudzi i co chwilę się gdzieś uderzy, podrapie i aż mnie ciary przechodzą, jak to widzę. Jaki to był spokój, jak on tylko leżał, albo siedział... o jejusiu! Zaczynam się cieszyć, że nie jestem w następnej ciąży, chociaz do tej pory to tak bardzo chciałam. Już mi powoli przechodzi, jak sobie pomyślę, że terasz, przy tym małym szajbusie miałabym znowu 24h/dobę zajmować się karmieniem kilkanaście razy po 45 minut i tysiącem kupek. A jeszcze jakby sie kolki trafiły. Łaaaaa!!!
Coś mi ten desperadosik w głowie rozjaśnił.
kroma, gratuluję pełnoprawnego tytułu :)
 
a ja bym chyba drugie chaiala, ale u nas plan jest taki za rok, dwa :)
efa u nas o 23 i 2 pobudka na nocne karmienie wiec z desperadoskiem dupa...ale licze na to, ze sie kiedys do tego mm przyzywczai
 
dziewczynki, ja wam szczerze mówię że nie chcę kolejnego bejbiaka!!! mąż mi sie dziwi, bo niby dlaczego? przecież mi pomagał (fakt), a ja nie narzekałam na zmęczenie itp(yhm, widocznie tak słuchał albo patrzył na mnie przez pobite okulary - qrde, durna byłam że nie umiałam jak dziulka wyrzucic z siebie wszystkiego), że kiedys sama mówiłam że chcę więcej, niż jedno. a ja stwierdzam że nie lubię małych dzieci!!! po prostu mnie frustrują:P płaczą a ja nie kaman po kiego czorta:/ teraz już jest fajniej bo młoda bardziej kontaktowa ale z tego co pisze kroma czy lady ciekawe etapy jeszcze przed nami... kocham Miśkę nad życie, ale ja sie nie nadaję... i juz nie wspomnę o egoistycznym aspekcie: po 2ej ciaży chyba wszystkie lustra bym z domu wyniosła... a moje cycki już teraz udają naleśniki a co byłoby wtedy?! o nie! i nie twierdzę że nie odbije mi pewnego dnia i nie zmienię zdania - ale na chwilę obecną szczerze w to wątpię... a, i samej ciąży wolę nie wspominać, masakra... o porodzie nie wspomnę, choć teoretycznie miałabym cc przy drugim dziecku bez gadania. no nie kręci mnie ten temat i już. kiedyś byłam pewna że zajdę urodzę i wszystko sie okaże proste pięke i przyjemne - hehe, tiaaaaaa jasne.......

aniawa, ja kiedyś też ufałam M, teraz ni chu chu;)))
rysia, M stwierdził że jeśli nie dam się przekonać to przecież się ze mna nie rozwiedzie - i tego się 3MAM:))))
kroma, gratki i kciuki za poszukiwania:)

a i jeszcze takie cuś: mozecie mnie uznać za nienormalna ale jak czytam Efę, margerritkę, niedawno jeszcze strip i sugar to aż mnie mdli jak cycanie sobie przypominałam...

M wrócił spod wodospadu więc załączamy filma
:**
 
d

a i jeszcze takie cuś: mozecie mnie uznać za nienormalna ale jak czytam Efę, margerritkę, niedawno jeszcze strip i sugar to aż mnie mdli jak cycanie sobie przypominałam...

:**

Hahahaha! ida, leję :-)

OK, Tomek wrócił, zadowolony, poprowadził fajnie festyn, więc 10 lipca dostał zlecenie na kolejny. Fajnie. Lecę więc.
Buźka niuńki!
 
ja tam to nasze cycanie to nawet lubie,
efa proboje od miesiace wode poadwac, bo Patryk soczkow nie lubi, czasem przejdzie, czasem nie, najbardziej sie martwei o zebole, bo takie nocne mleko to na ich jakosc nie wplywa dobrze
 
reklama
z tym drugim to jest tak, że jak mała różnica to jednak ciężko, ale wszystko jest do zniesienia, ja małej mam czasem dość, ma silny charakter, zawsze taka grzeczna była, a teraz zazdrosna i łobuzuję, wszystko się zmieniło odkąd Arka przyniosłam, a jeszcze teraz go bije. Ale i tak jest wesoło i nie zamieniłabym tego na nic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry