reklama

Październikowe Mamy 2010

Dobry wieczór:-))
Dziękujemy za życzenia suwaczkowe :-) i za pamięć,ale ten czas leci.
U nas wszystko dobrze,Karolek ma już 8 ząbków,bardzo ładnie je przechodzi,plamek na skórze już nie ma,około tyg temu zaczął ładnie raczkować i siedzieć.Mówi już tata,dada,baba i dziadzia,mama niestety jeszcze nie:-( Ogólnie nie mam z nim problemów,jest bardzo wesołym i grzecznym dzieckiem:tak: Jesteśmy aż do sierpnia w PL u moich rodziców,jest super.

Wszystkim dzieciom życzę zdrówka a mamusią przespanych nocy:-)
Nice-girl i Dobranocka mam nadzieję,że czujecie się dobrze i wasze fasolki również,dbajcie o siebie.

Natolin dziękuję za pamięć;-)
 
reklama
No i znowu wszystkie poszły spać :-( Małż mnie porwał, tylko na chwilę zniknęłam (było miło ;-):rofl2:) a wy uciekłyście. W takim razie też spadam spać, bo sama siedzieć nie będę. Jutro zdaje się dopiero wieczorkiem zawitam, bo rano odwozimy Zuzię na kolonię. Potem zakupy, jakiś obiadek, itp. Zapewne zejdzie do wieczora.

Dziulka życzę ładnej pogody i udanego wypadu nad jezioro. Zazdroszczę :-)

Makuc, Dagisu ogromniaste gratulacje dla waszych dzieciaczków z okazji okrągłych suwaczków!
 
witam z rana i skłądam gratki dla miesiaczniaczków.

Niunia wasnie bawi sie moim cyckonosze i wkłada kaczuszke do miseczek hihihih. Wciagneła sobie z krzesła na któy lezą juz przygotowane ubrania na droge. A teraz spokjnie ide sie doszykowac. Narazie bede na bieżąco.
 
witam Was serdecznie o poranku! spróbuję dzisiaj coś nadrobić, ale nie wiem czy się uda :-/
tęskniłam za Wami, ale ciągle coś się dało. w sobotę wyjeżdżamy, a jeszcze trochę świętowania w rodzinie było. no i w ogóle jakoś dużo roboty.
u nas dobrze. z mężem dobrze. Piotruś zdrowy. dużo raczkuje, ciągle przy czymś wstaje i przesuwa się bokiem. kocham go niesamowicie!!!
i mimo iż wszystko wokół super to mnie jakoś trzymają te myśli o przemijaniu :-(
aha, chciałam jeszcze BARDZO podziękować tym, które o mnie pamiętały!
a dzisiaj gratki wielkie dla MAKUC i dla DAGISU (bywa tu jeszcze?)
 
Natolin a jedziecie na wakacje pociagie czy macie ozliwosc samochodem? Ja ze wzgledu ze jade samochode i miejsce trzeba szanowac to mam 4 małe torby aby wszezie wcisnac ale jak bede miała jechac do tesciowej samolotem i to ja nie wiem jak sie spakuje.
 
MOTTO NA DZIŚ:


ga080505aa0.gif

KROMA jak to podniebienie sobie poparzyłaś? ałaaa. musiałas coś nieźle gorącego zjeść :eek: no i GRATULUJĘ DYPLOMU!
NAT dobrze, że jesteś. A kwestia przemijania chyba każdego nurtuje. Ja jak na Alutkowa patrzę to aż mi się czasami łza w oku kręci, że kiedyś taki szkrab była a teraz już powoli coraz bardziej samodzielna się robi. Mnie tylko przeraża, że jak teraz tak to widzę to co za 10 lat będzie :szok:
IDA mój hero i tak w miarę naprostowany już jest [chociaz proces uczłowieczniania ciągle w toku, żeby nie było :laugh2:] Wiesz, w dużej mierze to jak ktoś się zachowuje jest związane z wychowaniem w domu rodzinnym. A że D. miał zawsze wszystko pod nos podstawiane, nigdy na dobrą sprawę nic nie musiał [nie mówiąc o sprzątaniu czy robieniu zakupów np.] i nawet jedzenie do pokoju miał przynoszone a potem puste talerze zabierane spowrotem do kuchni - to tak to teraz niestety wygląda. Ja go "uczyłam" ze po sobie się sprząta, że zakupy robi sie patrząc na ceny, że naczynia nie mają nóg i same do kuchni sie nie zaniosą [nie mówiąc juz o tym, że same się nie umyją] że i owszem spanie do 15 jest dobre ale wtedy kiedy NIC a NIC nie ma do zrobienia ipt. itd. no ale niektóre kwestie jednak dalej w nim tkwią i mimo, iż staram się z tym walczyć to niestety nie zawsze mi wychodzi :crazy: Teściowa kiedyś przepraszała mnie, że go nie wychowała tak jak powinna no ale co mi po przeprosinach :confused:
co do kolejnego Bejbika to widze to tak samo :tak: i ja juz zaznaczylam, że jak moj chce kolejne to chyba ono adoptowane będzie. Nooo chyba, że mi kiedyś "odwali" :rofl2:
ANIAWA w jakim wieku Twoja córka zaniechała opcji cycek? Bo u nas podobnie - mm najwieksze zło i w sumie tylko dla tego jeszcze karmie...
SARISKA pracuj, kończ i się chwal:)
 
reklama
efuś, ale ty nie bierz do siebie tego co napisałam, bo mi nie chodziło o "mdlenie" takie w sensie "obrzydzenia"!!! ja też karmiłam przecież 6 i pół m-ca dokładnie!!! po prostu jak sobie przypomnę to, sama nie wiem dlaczego... bo te oczka, rączki głaszczące - czysta miłość... ale był niejeden aspekt z tym związany, który właśnie dziwne odczucia powoduje...
i pewnie to szalone i niejedna z was mogłaby sie obrazić, bo przecież kobiety walczą o ciążę latami - ale teraz jedynym odczuciem na wieść o czyjejś ciąży jest z mojej strony współczucie... jeśli ona sie cieszy to ja z nią!!!ale w głębi duszę współczuję tego co ją czeka... na pewno nie zrozumie mnie ktoś kto ma naprawdę miłe wspomnienia związane z ciążą i wczesnym macierzyństwem - dla mnie to sam strach, stres itp... ale ogromnie podziwiam takie mamusie z powołaniem, jak Efunia i wieeeeeeeeeeleeeeeeeeee innych bb-mamuś!!!!!!!!!!!!!

pewnie zakręciłam i nikt nie zrozumie ale trudno sie mówi;)
M dzisiaj na dniówce, a my sie wybierzemy chyba do babci miastowej bo w Dębnie dziś zawody jazdy konnej i koniki chcemy pooglądać:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry