reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
ja w szpitalu w ktorym bede rodzic juz bylam a nawet lezalam dwa tygodnie- wiec nie, inaczej bym sie pewnie przejechala zobaczyc gdzie to dokladnie, jaki objazd, co z parkingiem, co w samym szpitalu, jak wyglada poczekalnia itp... ale juz mam wszystko "obcykane"
 
No ja jedynie podejrzewam, że w szkole rodzenia będę miała "oprowadzanie po oddziale" czy coś. Ale mam nadzieję, że nie będę musiała wcześniej wylądować w szpitalu. Dobrze się czuję i zakładam, że tak będzie do końca :)
 
Ahhh no ja to miejsce znam doskonale więc sie tam nie wybieram wczesniej (bez koniecznosci). Ostatnio przechodzilam obok oddzialu połozniczego i poczulam stres , od razu przypomnialam sobie swoj pierwszy porod i wszystko co z nim związane. Jak ja juz bym chciala miec to za sobą!!!!
 
Cześć dziewczyny :)
Byłam u lekarza i twardniejącym brzuchem mam sie nie przejmować tak jak pisałyscie :) ,bo szyjka długa i zamknięta :). I dowiedzieliśmy się ,że będzie dziewczynka :) . Zuzia :) i mam nadzieje ,że na połówkowym się już potwierdzi ,żebym mogła pomału cosik kupować.Chociaż wszysyscy mówią,żeby nie kupować i cóż robić,bo ze mnie ,aż taki zabobon nie jest ... Nic pozdrawiam Was i brzusie :). Bo mój już jest dość spory .
A jeśli chodzi o wizyte w szpitalu to się wybieramy na dni otwarte , ot tyle.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Co to zmieni ze nie kupisz? Kiedys nie bylo wyboru, wiec nie mialo znaczenia kto kupi- w sensie tata, babcia po urodzeniu- ja chce miec to co wybralam, kupic w wolnym czasie, a nie padnieta po porodzie ustalac co kupic...co to zmieni?
Czy nie przyjemnie zeby wszystko czekalo w spokoju na dziecko?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry