reklama

Październikowe Mamy 2010

witam wieczorkiem:-)
Milutek już śpi od jakieś godz.a ja mam ambitne plany że dzisiaj jest ten dzień w którym muszę wziąść się za naukę (bo poprawka coraz bliżej:wściekła/y:)więc książki już wyjęłam...teraz czekam na moment kulminacyjny (czyli na moment kiedy zdecyduje się owe knigi otworzyć;-)).Mam nadzieje że do końca miesiąca ten moment nastąpi bo inaczej nie widzę kolorowo mojej dalszej edukacji (która i tak zdecydowanie za długo trwa)...
Efa,Dobranocka ja też współczuje Wam problemów natury "zębowej" i powiem Wam żeśta nie jesteście same (ja regularnie muszę nawiedzać stomatologa bo jak nie jeden to kolejny ząb się psuje,łamie itp.i jak pomyślęile już kasy wydałam na moje uzębienie to dochodzę do wniosku że taniej by mi wyszła porcelana zamiast mych naturalnych "ząbeczków":-))
Makucku jak tak chacięta-wysprzątana na błysk????:-D
Ida waga Misi ładniutka jak na modelkę przystało:-)
Kania jak tam awaria...mam nadzieje że udało Ci się zrobić wszystko co zaplanowałaś??!!:-)
Natolinko jak tam dzisiejsze usypianie Piotrusia??!!

w ogóle co tu tak pusto???ja to rozumiem tak iż chceta żebym była mądrzejsza i dlatego Was nie ma bym nie siedziała na bb tylko z nosem w książkach:-D:-D:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
hejo Kochane

Wyobrazcie sobie, że Was nadrobiłam :-) i tu należą się brawa dla mojej córci która popłudniu smacznie spała :-) i czytałam Was w telu(ale padł) i dokończyłam przed chwilą(bo dziś małż na spotkaniu służbowym) i mam nadzieje, że uda mi się odpisać(choć niewiem ile pamiętam ;-)
MaqC kochana padłam jak przeczytałam o Aliczce wziętej za chłopaczyka, ale jak później doczytałam nie tylko mój Zuzek w różowych ubraniach jest brany za chłopca bo i Justysia,Lauritka i Inka ehh Ci dziwni ludzie. Oj i niedobry mąż oszukuje oj nieładnie(mój też kiedyś na dorbnostach oszukiwał- i to chyba przejęte od ojca i jak kiedyś ich przyłapałam i mu powiedziałam co o tym myślę i teraz jest git)
Kasis tulam Cię bardzo mocno okropny ten wypadek i Ciebie i pytasz o przyzwyczajenie itp....wiesz co może i trudno uwierzyć, ale póki co jest git i nie mam czegoś takiego, ale jak pisałam tu kiedyś i jak były nasze największe kryzysy 3,5,7 lat to faktycznie nie mogłam na chłopa mojego patrzeć(bo i kłótnie i rytuna zatruwały życie)
Czarodziejko dla Krzysia spóźnione gratki suwczkowe
Dorisku jak ręka? kurcze domyślam się, że boli i mam nadzieje, że szybko i ból i opuchlizna miną
Ika super, że wakacje udane :-) a i pochwal się rowerkiem jak kupicie
Oxi akszyn no i teraz rozumiem nową ksywke wymyśloną przez Maqucia. Widzisz ludziska hałasują to i Oxi robi porządeczek ;-) chcialabym Cię w akszyn zobaczyć hehe i gratulacje zębolka
Rysia jak pięknie, że chrzicny udane i gratulacje kolejnego zębolka ooo i jaka piękna drzemka oby takich więcej cobyś mogła pozakuwać do poprawki(choć wolałabym Cię widzieć na BB)
Kaniu jutro wielki combak :-( i juz mi smutno. Cieszę się, że z malżem okejos i pamiętaj i MAKUC nie wolno długo trzymać zadry w sercu, bo życie jest zbyt krótkie, żeby się tak długo złościć(oj złościć się można;-)) oby pamiętliwym nie być
Dawidowe szaleje z % tak tak piwo najzdrowsze :-) kurcze jeszcze kilka dni i Lauritka roczek skończy ohh ten czas zapitala
E-lonkokurcze szkoda, że nie zajrzałam, ale jeśli chodzi o Wrocek to śmiało mogłam polecić Hotel Etap tanio, czysto i fajnie. I super że się łiken udał
Dobranocko szkoda, że z Elonko i Moriam się nie udało, ale widzę, że Ulisie spotkałaś i jej siostrę ehh Ty to masz szczęście,a wzruszenie na psach hmm ja nie w ciąży a też czasem płaczę w różnych dziwnych sytuacjach
Moni zdrówka i super, że praca cieszy to ważne
Efa ja też jak czytałam to byłam pewna, że to ten weekend ale to za tydzień. I fajnie, że Oluś już sam kroczki stawia i że żarłoczek nie dziwię się ;-) moja też je jak smok
Ida to że Inka je dużo to nic tylko się cieszyć, bo nie ma nic gorszego jak dziecko nie chce jeść,a przy tym waga lekka. Moja je dużo i też tyle sobie waży ehhh
Emisiu słoneczko Ty moje na sam koniec sobie Ciebie zostawiłam i co i już mój maje dłonie nie napiszą co móżdżek pomyślał ehh skleroza

edit O i widzę nową mamusię NANcy witaj
 
Ostatnia edycja:
wiecie co - aż wstyd sie przyznać ale skonczyłam na posprzątaniu 3 pokojow i dałam sobie siana :confused2::eek::sorry: tak, więc jutro czeka mnie ciąg dalszy plus przecież dzisiaj w ciągu dnia tam gdzie się [znaczy nie "się" tylko JA] posprzątało znowu narozwalane jest :crazy: ech. Aaa i oczywiście jakby tego bylo mało to na spacerze taka zlewa nas zlapała, że 1,5 w sklepie przesiedziałam :eek: z D. dalej nietenteges, więc jakos nastroju na cokolwiek brak.

Zaraz doczytam co u Was, bo mój mózg się po lekcjach na właściwy tor przestawić musi :laugh2:

oo SARISKA jezzdeś :)))))))))) ****** i nadrobilas wszystko ale to wszystko, wszystko? nie no pełen szacun Kobieto :happy::rofl2::laugh2:
 
Ostatnia edycja:
ika fajnie, że wakacje się udał

u nas po wieczornym wypiciu mleka z UWAGA!!!!!!!! 11miarek mm i do tego 3 miarek kaszki wielozbożowej (nie wiem ile to w ml wyszło) CAŁĘJ BUTLI, pobudka nastała kilka minut przed 5 - wydudliła całą butlę z 9miarek mm... jakiś głodomór mi rośnie czy cuuuuuuu.........
:szok: no nieźle...:-)

IDA ja piernicze!!!! moze ty jej zapodaj kroplowke na noc z kaszka:))))))))))))))))))))
Dziulka uwielbiam cię za te teksty!!!:-D

Pozdrawiam przelotem!!!

Zakatarzona Monimoni.
zdróweczka!

Wpadam na chwilę zameldowac że mój dzieć się wziął i popsuł. Czwart wieczór z rzędu histeryczny wieczorny ryk przed spaniem, masakra...
A w dzień wszystko ok, Maja wczoraj zaczęła łazić trzymając się mebli i włazi niczym po schodach (stopami!!!)na krzesełko uczydełko. Dziś ledwo zdążyłam ją złapać w locie. Nic spadam, jutro znów o 5 pobudka.
Humor bez zmian... buziaki
życzę szybkiej naprawy dziecia:-)

Roxi gratuluję ząbka
doriska współczuję @ i ukąszenia.... jak ręka?

Malwinka też dzisiaj marudna jakaś i nie daje mi nic zrobić, tak żąda uwagi.
współczuję małego marudera

rysia gratuluję ząbka
witam. Rany jaki miałam zły humor w weekend. trochę popsuły nam się nasze plany ale może da się je odratować... Powiem wam, że jeśli chodzi o jedzenie i godziny jedzenia to my mamy stałe bo Agusia w takich robi się głodna codziennie. więc rano zjada ok 150 ml kaszki potem ok 11 jakąś zupkę potem ok 14 obiadek oczywiście duży słoiczek cały za jakieś 1,5 godz jakieś owoce o 18 mleczko i do spania i ok 22 ale nie zawsze znów mleczko lub kaszkę i śpi do rana. czasem jakiś jogurcik po drodze np ok 9 jak wstaje o 7. i UWAGA!!!! waży już 7700!!!! jestem z niej dumna!!!:-D poza tym moja Agusia powinna być chyba chłopcem bo się wszędzie wspina ma już pełno siniaków na nogach. wspina się na fotel nawet po oparciu:szok: wspina się na wózek a już ile razy zleciała normalnie jest strasznym łobuzem. najczęściej się spina po nas jak coś jemy bo oprócz swojego 2 daniowego obiadu zjada jeszcze z tatusiem swoim bo ja na diecie i jej moje menu nie odpowiada:-D
 
RYSIA bez kitu:)*

MAMAAGUSI a ja trochę z innej beczki chciałam :-p gratuluje utraty coraz to większej ilości kg. Ostatnio gdzies koło 8 było a teraz ponad 9:)))0 BRAWO! za wytrwałość przede wszystkim:tak:
 
mnie tak komary pożarły, że mam obie ręce ciągle zajęte od ciągłego drapania.

sarisa- to biję brawo dla śpioszka popołudniowego.
mamaagusi- mój się też tak wspina, tylko na pupie ląduje, o dziw dziewczynki potrafią być większe kombinatorki niż chłopak, moja Olka się wspinała po meblach jak mała małpka.
 
SARISKa główny to i tak sporo jak by nie patrzeć :-D ja dalej nie mam siły dzisiejszej twórczości, ktora pod moja nieobecność powstała, czytać ;-) więc pewnie jutro rano nadrobię :laugh2:
 
reklama
laski wy tu o ogrzewaniu ale węgiel i tak tańszy jest niż gazowe, bo za gaz jak trzeba ogrzać takie mieszkanie 80mkw to za mc z 500 zł wychodzi. Więc nic nie jest tanio, chyba, że będziemy mieszkać w Honolulu :)
moja szwagierka ma właśnie na gaz ogrzewane mieszkanie i też zamontowali sobie piecyk - bardzo chwalą, bo zaoszczędzili naprawdę duuuużo kasy:tak:liczymy na to samo. a co do wydatków comiesięcznych to policzcie tak: tona węgla niech kosztuje 7stów, a nam w zimie potrafi zejść LEKKO 10 ton... co wy na to? fakt że dom duży, piętrowy, nieocieplony no i jest jak jest...
a jeszcze doszły nam ciągłe kłótnie z moją rodzicielką, bo jak u nas robi się ciepło to ona na dole ma już gorrrrrrrrrrrąco i nie może wytrzymać - wychodzi na to ze my mamy marznąć bo ona nie będzie w majtkach chodzić, tak?:cool: ehhh, brak słów... zresztą nie wspomnę o ciągłych przytykach że za duzo węgla zużywamy (który w większości my sponsorujemy, w zdecydowanej większosci) a jej głupio bo nie może się dorzucić tyle ile by chciała... nosz qrna, jak już kupujemy i grzejemy to chcemy mieć ciepło!!! ale nie, z nią sie nie idzie dogadać!!!
zresztą myślcie sobie co chcecie, ale ostatnio naprawdę żadnych cieplejszych uczuć w stosunku do niej nie żywię - i wszystko wskazuje na to ze z wzajemnością. leję na to. już się nauczyłam, tylko czasem chciałby człowiek pogadać z tą kobietą jak z matką a tu cały czas jakieś podteksty o tym jaka to ja do dupy jestem. więc dla mnie temat miłosci w tym zakresie nie istnieje:-(
to teraz ja się wyżaliłam:rofl2:

ika, ty też o drugim już myślisz?!?!?! ja pierniczu!!!! to tylko ja (i kania z tego co kojarzę:rofl2:) taka nienormalna że ta myśl koszmary przywołuje???:confused2:ja już swojej dzisiaj powtarzałam że jak taka będzie to nawet nie adoptuję jej żadnego brata czy siostry, nie wspominając o całej bajce pt.ciąża i poród:rofl2:
mila, niezły Apacz:-D:-D:-Dtaki skrytobałaganiarz:-D:-D:-Dmoja wszystko robi "otwarcie", zresztą najlepiej jak właśnie patrzymy bo przecież fajnie tak sprawdzać granice cierpliwości rodziców, nie?:crazy:
rysia, przypomnij z czego ta poprawka!no i właśnie my tu se założymy chyba na ten czas "do poprawki" zamknięte dla rysi forum, żeby na tym było pusto:rofl2::-p:-Dty się będziesz z nudów uczyć a my se na tamtym popiszemy;-)jak zdasz na 5 to wrócimy i nawet damy ci poczytać co przez ten czas natworzyły my:laugh2::laugh2::laugh2:
sariska, czyli ze po kryzysie 7go roku jeszcze moze być dobrze??? narobiłaś mi teraz nadziei:tak::tak::tak:a co do jedzenia, to niestety WSZYSTKIEGO nie je... ma jakieś dni marudzenia i np chlebek ostatnio jest be, z bułki zlizuje serek albo wydłubuje a reszta jest be, za nią trudno nadążyć oj trudno:eek:
mamaagusi, patrz jaka wybredna ci rośnie:-Dale ja też zdecydowanie wolę żarcie "po chłopsku":rofl2:np. kuchnia teściowej nie odpowiada mi aż tak jak kuchnia szwagierki, która gotuje dla męża i dwóch synów:-Dprzynajmniej smak czuć i najeść się mozna;-)a teściowa wiadomo, raczej leciutko i mięciutko (bo teść ma ząbki "trzecie":-p) i to nie jest to co Tygrys lubi najbardziej:laugh2:

i co i tyle?:eek: gdzie Dziulas?????????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry