reklama

Październikowe Mamy 2010

mnie tak komary pożarły, że mam obie ręce ciągle zajęte od ciągłego drapania.

sarisa- to biję brawo dla śpioszka popołudniowego.
mamaagusi- mój się też tak wspina, tylko na pupie ląduje, o dziw dziewczynki potrafią być większe kombinatorki niż chłopak, moja Olka się wspinała po meblach jak mała małpka.
ooo właśnie. Aga wchodzi z zewnątrz na łóżeczko tzn na materac trzyma sczebelki i tak wisi jak taka małpka albo wejdzie gdzieś w jakąś dziurę a potem "maaaaaaaamaaaaaaaa" bo jakoś trzeba się wydostać

makuc dziękuję. no coraz wolniej te kg spadają ale najważniejsze, że spadają. no i niedługo postanawiam zakończyć zrzucanie kg a zacząć ich utrwalanie.
 
reklama
witam wieczornie. niech zyje moja praca!!! przynajmniej tam mam 23 stopnie!!!!!!!! na dworze w cieniu 49 o 19.30!!!! mozna sie powiesic na tym goracym powietrzu. podobno od jutra mamy miec gwaltowne burze ...z tych upalow to ja peirdziele...w mysia dziure uciekne chyba. w nocy spac sie nie da bo np teraz jest 32. kolo lozka zimna woda w spraju. jutro za to czeka mnie cudowny dzionek. jak pojade na 10h to koncze o 20h. w kazdym razie jutro na przerwie grzebie w papierach, spisuje telefony do syndykalow i w srode w dzien wolnego dzwonie i redaguje list do dyrekcji ktory podpiszemy wszystkie co oznaczac bedzie wielka wojne ktora z gory oni przegraja bo naduzycie personelu i dniowki po 10h to totalnie nielegalnie w prawie pracy wiec ja bede walczyc o swoje, tzn nasze dupencje coby dyrekcja nie myslala ze dla nas swiat na pracy sie zaczyna i konczy. mnie jak ktos za pazury zalezie to ma cieplo tak wiec nei boje sie nikogo zwlaszcza ze wiem ze to wygramy.

KASIS jak ja bym chciala miec urlop!!!:)

a co do wagi to glizdus wazyl w lipcu 9090kg a teraz wg mnie tak z 11. ma ciezka dupencje jak nic:)))

no i dzisiaj wieczorem zas sie przebudzila, zapodalismy zel na dziaselka i przytulaczki do lozka.

a ma ktos jakis zloty srodek na marude??? dzisiaj rano tak nas wpieniala ze wyrobic nei szlo.....
 
Emisiu słoneczko Ty moje na sam koniec sobie Ciebie zostawiłam i co i już mój maje dłonie nie napiszą co móżdżek pomyślał ehh skleroza

To nic...A to espesziali for ju
images
 
i o Dziulencji zapomniałam i jej drinach grejfutowych i wypadzie na basen ehh te fotki superaśne :-)
Ps. A mi się wydaje, ze Leane nie waży 11 kg, bo na fotkach taka chudziutka
 
jest dziulas:-D
złoty środek to i ja poproszę... ja pierdziu po tej dzisiejszej akcji na mieście:wściekła/y:

z usypianiem też przeboje mi strzeliła teraz, bo wypiła połowę butli (pobudko w nocy witaj!:wściekła/y:) i siada se!!! no to ja ją wek spowrotem i trzymam za szkitę żeby nie mogła się na brzuch obrócić. ale to jest wygibas taki ze i tak musiałam ją kłaść spowrotem i tak bo wstawała...w końcu jakoś załapała że ma leżeć i w końcu jakimś cudem zamknęła śliczne oczęta - jaki to cudny moment jest:-pale pół godziny walki jak nic!!! a ja sie zaparłam że do leżaczka jej nie dam:rofl2:a na pewno byłoby szybciej:tak:
poza tym, ika chyba pytała, więc się pochwalę: w pudełeczku od kuriera były nowe najeczki dla mnie, bo pumki niestety na emeryturę jakiś czas temu przeszły i brak poważny odczuwałam w tym temacie (w sensie butów do dżinsów;-)). na zdjęciu delikatniejsze sie wydawały, no ale kwestia przyzwyczajenia:tak:
a chwilę temu wygrałam dwie aukcje (bluzki, nowe) za które wyjdzie niecałe 2dyszki z przesyłką kurierską:-D
 
SARISKA oj wazy.... jak ona juz prawie 10 w lipcu wazyla... a teraz ewidentnie i urosla i przytyla:) a na zdjeciach stara sie byc wylaszczona jak ja hahahahah dlatego chudziutko wyszla:)))))))))))
IDA-tak, Dziulas jest, przywolalas i zem jezd:)))))))))) nie no niezla akcje mialas. my kiedys mielismy tak pod koniec basenowania a jak mloda siadla w foteliku w aucie to zanim drzwi zesmy zamkneli to juz odlot byl.
SARISA nabijaj sie z moich fotek:)))) nabijaj!!! co za debile wymyslili czepki ! wygladam w tym jak debil i 3/4 wlosow i tak w wodzie sie taplalo!!!!!!
 
kur.wa ja się nie umiem uczyć...za stara żem na to:wściekła/y::wściekła/y:więc Iduś o rzadnej grupie zamkniętej dla mnie nie ma mowy bo bym tu chyba umarła z tęsknoty (i jakbym tak fiknęła to i tak by pożytku intelektualnego ze mnie nie było;-)).Co do twej rodzicielki to nie zazdraszczam takich chłodnych stosunków ale takie jest to życie (najczęsciej to właśnie z najbliższymi najciężej się dogadać:tak:).Sarisko przypomniałaś mi o drinach Dziulencji...a więc jak ja bym takiego się napiła to mogłabym szybko fiknąć bo żem uczulona na grejfuty (nawet będąc w ciąży przyjechała do mnie załoga erki dać mi zastrzyka bym se jeszcze trochę pożyła bo zjadłam pamelo i gdyby nie szybka akcja sanitariuszy to mogłabym wąchać kwiaty od spodu:-))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry