reklama

Październikowe Mamy 2010

SARISKA ja najpierw go nie zalozylam wcale ale mi ratownik uwage zwrocil gdzie mam czepek wiec pokazalam mu ze w rece!!!!!!!!! a on do mnie ze ma byc na glowie, wiec mu tlumacze ze wiem ze nie zakladam bo zdjecia robimy a ten ze mam zalozyc mimo wszystko :no: normalnie nerw taki ze masakra. i zem wyszla jak w druszlaku na glowie:))))) a co do zabawy w basenie to sie usmialam bo mloda podskakiwala na dupce w tym foteliku i machala nogami jak wiatrakami a jak dzieci glupialy obok to ona sie cieszyla ze ktos ja chlapie po calej buzce! szalone dziecko mi rosnie:))) zdjasie kupie jej te naramienniki i puszcze luzem niech se plywa! bo glizducha jedna chyba szybciej plywac sie nauczy niz chodzic.
 
reklama
makuc tu się nie ma czego wstydzić tu trzeba się chwalić, że aż trzy pokoje:-) pełen podziw:-)

mamaagusi no to ładnie je Agusia:)) a ciekawska, wszystko chce widzieć i wszystkiego dotknąć to się wspina:)) Werki też wszędzie pełno, jak zastawie stół (bo mam szklany i nieraz już ząbkami zahaczyła) to znajdzie taką dziurę żeby się tylko przecisnąć:))

Ida a pewnie, że myśle o drugim dzieciątku, i to już nawet za rok(staranko oczywiście):-) jak się uda:-) od początku chcieliśmy mieć dwójke....mimo ciężkiej ciąży i porodu nie zmieniłam zdania::)))) adidaski to podstawa, bez nich ani rusz:-)

Dziulka o matko dobrze, że w Polsce nie ma takich upałów, a waga córci ładniutka:-)

Dobrej nocki uciekam do wyra:***
 
gdzieście polazły??? zdj na galerii, jutro usuwam:-p
kur.wa ja się nie umiem uczyć...za stara żem na to:wściekła/y::wściekła/y:więc Iduś o rzadnej grupie zamkniętej dla mnie nie ma mowy bo bym tu chyba umarła z tęsknoty (i jakbym tak fiknęła to i tak by pożytku intelektualnego ze mnie nie było;-)).Co do twej rodzicielki to nie zazdraszczam takich chłodnych stosunków ale takie jest to życie (najczęsciej to właśnie z najbliższymi najciężej się dogadać:tak:).Sarisko przypomniałaś mi o drinach Dziulencji...a więc jak ja bym takiego się napiła to mogłabym szybko fiknąć bo żem uczulona na grejfuty (nawet będąc w ciąży przyjechała do mnie załoga erki dać mi zastrzyka bym se jeszcze trochę pożyła bo zjadłam pamelo i gdyby nie szybka akcja sanitariuszy to mogłabym wąchać kwiaty od spodu:-))
nie przesadzywuj!!! dasz radę bo jak nie to zbierzemy SWOJE dupska w troki wpadniemy do cie i tak ci dupsko przetrzepiemy że nawet na % nie będziesz miała ochoty,a pomyśl jaka to strata by była... z bb-mamuśkami się nie napić:-D a uczulenie, hmmmm, "pierwsza klasa"... ja tam bezpieczne driny preferujem i aktualnie z Panem Jasiem drugiego wykańczam:rofl2:
 
IKA uwierz ze te upaly to zmora nasza. najgorzej jest w nocy bo sie nei da spac.... a co do wagi klocuszka to we wrzesniu zwaitamy do pediatry to sie sprawdzi. ale na bank przybrala zdrowo bo wiem co trzymam w ramionach teraz a miesiac temu. smieje sie ze w bicepsie przez nia bede miec z 55 zaniedlugo jak jeszcze troche przybierze:)))))
bidulki mi zal jest tylko bo te upaly tez w kosc jej daja non stop glowka mokra, wody pije litrami apetyt zmniejszony ale je mimo wszystko. wyodkrywana w samym bodziaku na ramiaczkach tylko jest.
 
IDA ja nie poszlam jeszcze jeszcze:)))))))))))))) wlasnie z mezem otworzylismy butelke jablecznika tzw cidre- nie mylic z jabolem:)))to takie cus o smaku jablkowym lekko gazowane i ma 13%. a tuz przed spaniem zapodam se zimny prysznic doslownei zimny az skakam pod tym prysznicem:))))))wtedy usne przynajmniej.
 
MAKUC nie wiem czy bunt przeciwko nowemu stanowi rzeczy czy tak po prostu przebudził się i nie mógł zasnąć, ale ze 2 pobudki były.
KANIA cieszę się, że u Ciebie lepiej.
a ja o której się nie położę to mogę już spać
ROXANNKA współczuję nocy :-( masakra :-( gratki zęba
DORIS bardzo współczuję ukąszenia
RYSIA super, że wszystko się udało. gratuluję ząbka synkowi, ale jeszcze bardziej gratuluję Tobie, że przyjęcie urządziłaś w domu.
tylko muszę zwrócić uwagę na jedno :-) to co się odbywa w kościele to chrzest :-) chrzciny to impreza, z sakramentem udzielanym dziecku nie ma nic wspólnego :-)
EFA współczuję sprawy zębowej :-/
DOBRANOCKA takie wzruszenia to normalne w Twoim stanie :-)
a tak jak czytam co do mnie piszecie to myślę sobie, że ja chyba źle wszystko przedstawiam ;-) moje dziecię budzi się w nocy, fakt, że jest lepiej niż pierwszego dnia odzwyczajania go od spania ze mną, ZNACZNIE lepiej, ale jednak do sukcesu to nam dużo brakuje...
E-LONA uwielbiam takie dyrektorki...
MILA jak ja bym chciała, żeby Pudzianek do 9 spał... mógłby nawet wieczorem buszować, byleby pospać do 9, marzenia!
RYSIA kochana, dziękuję, że pytasz. Z usypianiem tym wieczornym, tzn położeniem do łóżka to ja nie mam problemu, bo on usypia przy butli wieczornej albo zaraz po, u mnie problemy zaczynają się później :-/
chciałam coś jeszcze napisać, ale nie mam siły :-(
IDA przytulam, przykre takie relacje z mamą :-(
 
reklama
ide pod ten prysznic bo oglupieje z tego upalu za chwilke. o ile wczesniej mnie muchy nie zezreja:)))))))))))) uciekam juz:)))))))))))))))))

NATUS powiem ci ze my nad Leane oboje z malzem duzo pracowalismy zeby bylo tak jak jest i zeby Leane spala w nocy jak trzeba. zdarza sie jej przebudzic nieraz ale to nie to co bylo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry