DZIULKA78
uzalezniona od BB
SARISKA ja najpierw go nie zalozylam wcale ale mi ratownik uwage zwrocil gdzie mam czepek wiec pokazalam mu ze w rece!!!!!!!!! a on do mnie ze ma byc na glowie, wiec mu tlumacze ze wiem ze nie zakladam bo zdjecia robimy a ten ze mam zalozyc mimo wszystko
normalnie nerw taki ze masakra. i zem wyszla jak w druszlaku na glowie
)))) a co do zabawy w basenie to sie usmialam bo mloda podskakiwala na dupce w tym foteliku i machala nogami jak wiatrakami a jak dzieci glupialy obok to ona sie cieszyla ze ktos ja chlapie po calej buzce! szalone dziecko mi rosnie
)) zdjasie kupie jej te naramienniki i puszcze luzem niech se plywa! bo glizducha jedna chyba szybciej plywac sie nauczy niz chodzic.
normalnie nerw taki ze masakra. i zem wyszla jak w druszlaku na glowie

).Sarisko przypomniałaś mi o drinach Dziulencji...a więc jak ja bym takiego się napiła to mogłabym szybko fiknąć bo żem uczulona na grejfuty (nawet będąc w ciąży przyjechała do mnie załoga erki dać mi zastrzyka bym se jeszcze trochę pożyła bo zjadłam pamelo i gdyby nie szybka akcja sanitariuszy to mogłabym wąchać kwiaty od spodu:-))
a uczulenie, hmmmm, "pierwsza klasa"... ja tam bezpieczne driny preferujem i aktualnie z Panem Jasiem drugiego wykańczam