happybeti
show must go on...
Co do korektora,to już się tłuaczyłam,że ja akurat mam na ang. ustawienia i prawie wszystko,co po polskiemu piszę,to mi podkreśla- więc "nie widzę"
))).
Co do "czyichś" ortografów itp.,to ...ja jestem cierpliwa.Owszem,nieraz oczy bolą patrzec,ale trudno...może ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia i mimo wszystko zawsze staram się czytać,a często i domyślać,"co autor miał na myśli",bo w pośpiechu nieraz komuś nie tylko parę literek,ale i pół zdania "ginie w niewyjaśnionych okolicznościach".No,ale ja lubię zagadki,hehe
)).
Emilka,nie martw się,mój brat tez lubił takie dziwne przebieranki,a całkiem normalny jest
.A Tomir podbierał mi kredkę do oczu- no,ale wtedy ta moda na "emo" wchodziła
)).
...i znów zapomniałam,co jeszcze miałam Wam napisać.
U nas przed chwilą lało,teraz ...chmury i tak se...:/-Maqc,ja chcę się zamienić
))).
Amelka wtedy tak dawała mi w kość,ze w końcu z nią wyszłam z domu.Wlazłam do Tesco,niestety,głodna,bo jakoś nie miałam kiedy zjeść śniadania.Jak wróciłam potem do domu i zaczełam wypakowywać zakupy,to się przeraziłam.Kupiłam...ciasto jakieś gotowe,cukierki mleczne,krówki (osobno
),Prince Polo dla siebie i Maksia,paluszki krabowe ...masakra...i jak ja mam schudnąć?Ech,no,oddam od razu wszystko Maksiowi,zeby mnie nie kusiło:/.Potem nakarmiłam Amelkę i poszła spać.Długo nie pospała,bo jakaś karetka ją obudziła...tak marzę,by choc jeden dzień ktoś się zajął małą terrorystką...a ja bym sobie wreszcie pospała...Bo u nas czasy dobroci dla mamy się skończyły i Alkaida wróciła ze zdwojoną mocą- teraz wymusza wszystko przeraźliwym piskiem...A łzy krokodyle z ócz jej pięknych płyną...eeech...chyba naprawdę nie można dzieci za bardzo chwalić,bo potem łooo...:/
Co do "czyichś" ortografów itp.,to ...ja jestem cierpliwa.Owszem,nieraz oczy bolą patrzec,ale trudno...może ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia i mimo wszystko zawsze staram się czytać,a często i domyślać,"co autor miał na myśli",bo w pośpiechu nieraz komuś nie tylko parę literek,ale i pół zdania "ginie w niewyjaśnionych okolicznościach".No,ale ja lubię zagadki,hehe
Emilka,nie martw się,mój brat tez lubił takie dziwne przebieranki,a całkiem normalny jest
...i znów zapomniałam,co jeszcze miałam Wam napisać.
U nas przed chwilą lało,teraz ...chmury i tak se...:/-Maqc,ja chcę się zamienić
Amelka wtedy tak dawała mi w kość,ze w końcu z nią wyszłam z domu.Wlazłam do Tesco,niestety,głodna,bo jakoś nie miałam kiedy zjeść śniadania.Jak wróciłam potem do domu i zaczełam wypakowywać zakupy,to się przeraziłam.Kupiłam...ciasto jakieś gotowe,cukierki mleczne,krówki (osobno
przebieranki? chyba czegoś nie doczytałam 
mniam.